Strona 1 z 2

CRX 1992, 130KM, 104tys km przejechane

PostNapisane: 2007-06-28, 12:20
przez incubare
Witam,

Jestem na etapie kupna CRX-a (co prawda myślałem o VTEC-u) ale zainteresowało mnie ogłoszenie samochodu z Białegostoku
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2641450

Może ktoś zna ten samochód i mógłby coś o nim powiedzieć? Generalnie wygląda na serię z b.małym przebiegiem co jest duużą rzadkością, dlatego bardzo mnie interesuje, choć cena spora.

Czy wg Was warto?

Z góry dzięki za jakiekolwiek info!

PostNapisane: 2007-06-28, 12:52
przez Thomson
zly dzial!! a od siebie moge powiedzic, ze bardzo dlugo jest juz wystawiona na allegro i nikt jej nie kupuje. Prawdopodobnie cena jest za wysoka, bo kto sobie liczy 12 tys za ed9?? :szok: co do stanu technicznego nie wiem nic, ale ma na szybie napisane "CRX CLUB", pewnie ktos z crx clubu bedzie wiedzial cos o niej -> www.crx.com.pl

PostNapisane: 2007-06-28, 13:00
przez Dr_
Thomson napisał(a):Prawdopodobnie cena jest za wysoka, bo kto sobie liczy 12 tys za ed9?? :szok:


Jeśli przebieg i stan jest prawdziwy to czemu ta cena ma dziwić ?? Ceny ed9 w przecietnym stanie z 200tys na budziku to ok 8000 zl. Może też daloby sie cos urwać . . . wg mnie warto sie zainteresować choć faktycznie stoi już troche czasu - moze facet wie co sprzedaje i z ceny nie schodzi ...

PostNapisane: 2007-06-28, 13:16
przez incubare
Dr_ napisał(a):
Thomson napisał(a):Prawdopodobnie cena jest za wysoka, bo kto sobie liczy 12 tys za ed9?? :szok:


Jeśli przebieg i stan jest prawdziwy to czemu ta cena ma dziwić ?? Ceny ed9 w przecietnym stanie z 200tys na budziku to ok 8000 zl. Może też daloby sie cos urwać . . . wg mnie warto sie zainteresować choć faktycznie stoi już troche czasu - moze facet wie co sprzedaje i z ceny nie schodzi ...


Noo, zainteresują się na pewno ... jadę do Białegostoku obejrzeć ten samochodzik, choć w sumie wolałbym EE8 ;)

Jakieś rady na co zwrócić uwagę? To będzie, jak dobrze pójdzie, mój pierwszy CRX więc nie chciałbym umoczyć ... ;)

PostNapisane: 2007-06-28, 13:39
przez SZama89
Najlepsza rada pojedz z jakim forumowiczem, ktory zna sie na ceerkach :D

PostNapisane: 2007-06-28, 14:47
przez mariusz123
pracuje w serwise hondy,ksiazke moze sobie zrobic jak chce,,,lakier nie wyglada na seryjny[chyba ze tak zdjecie wyszlo],srodek wyglada na ok,,jak bedziesz na miejscu zobacz na pokretla z nawiewu,z wlaczania swiatael,,czy sa wytarte,bo jak ma taki maly przebieg to wszystko musi byc jak nowe...silniczek to powinien blyszczec i smigac na 5w40 spokojnie...ogolnie dziwi mnie fakt ze auto bezwypadkowe z takim przebiegiem a juz chyba bylo malowane,,,,jak przebieg i stan auta jest taki jak pisze[widac] to brac i sie nie zastanawiac,praktycznie rodzynek,,,,,,taniocha,,,,,, :razz:

PostNapisane: 2007-06-28, 15:00
przez fazer
za ta cena masz juz ed9T :), ale nie powiem ladniutka sztuka

PostNapisane: 2007-06-28, 15:34
przez incubare
mariusz123 napisał(a):olnie dziwi mnie fakt ze auto bezwypadkowe z takim przebiegiem a juz chyba bylo malowane,,,,


Co do lakieru to będę się w takim razie dopytywał (przydałoby się przejechać jakimś czujnikiem grubości lakieru). Z tego co pamiętam to chyba były progi malowane .. będę musiał też dopytać

Dzięki!

PostNapisane: 2007-06-28, 16:06
przez karwos
Samochod wyglada troche inaczej niz na zywo , bo na fotkach ten kolor jest taki blady a w rzeczywisctosci nie ogolnie stan z tego co widzialem jest super do srodka nie zagladałem bo byl zamkniety a nie mialem zbytnio czasu .

PostNapisane: 2007-06-28, 16:14
przez marcin_crx
ja tam nie chcę nic złego mówic... ale pomalowane dolne dokładki... jak dla mnie już eliminacja za taką kasę... ;)

PostNapisane: 2007-06-28, 16:21
przez Haro
marcin_crx napisał(a):ja tam nie chcę nic złego mówic... ale pomalowane dolne dokładki... jak dla mnie już eliminacja za taką kasę... ;)


Aaa. Czyli jak ktoś ma pomalowane dokładki to musi sprzedawać taniej tak ? A jak listwy jeszcze by pomalował to już w ogóle cena szrotowa ? Czy moze chodzi o to, że listwy i dokładki moga mieć pomalowane samochody tylko i wyłacznie po dachowaniu z pałacu kultury ? Jak tak to kurde musze mykać szybko do wawy bo sie wyda, ze pomalowałem a nie mogłem :zaskoczony:

PostNapisane: 2007-06-28, 16:46
przez TJ
Jesli przebieg jest autentyczny, to wart jest takiej ceny. Ale stwierdzic autentycznosc przebiegu nie jest latwo, wiec jest to sztuka dla kogos kto sie naprawde dobrze zna i umie to sprawdzic.

Przesunięcie wątku ...

PostNapisane: 2007-06-28, 17:06
przez incubare
Widzę, że wątek został przesunięty przez moderatorów w słuszne miejsce (proszę o wybaczenie, dopiero potem znalazłem dział "Ktoś widział ? Ktoś słyszał ??" ;) )

[ Dodano: 2007-06-28, 17:08 ]
TJ napisał(a):Jesli przebieg jest autentyczny, to wart jest takiej ceny. Ale stwierdzic autentycznosc przebiegu nie jest latwo, wiec jest to sztuka dla kogos kto sie naprawde dobrze zna i umie to sprawdzic.


No ja TJ niestety ekspertem nie jestem :(

Swoją drogą to najchętniej kupiłbym z wyglądu dokładnie taką crkę jak Twoja ... ale czerwona też da radę ;)

PostNapisane: 2007-06-28, 17:22
przez Sebastian_O
to że był np. malowany to wcale nie znaczy że musiał być bity albo coś...
Ja 1,5 roku temu kupiłem z przebiegiem 113 tyś, nie bity i sam go pomalowałem, bo kolor był "skredowany", tzn wyblakły w stosunku do orginału...
Facet co miesza lakiery stwierdził że przy 15 letniej hondzie lakier musi wyblaknąć...
Tak więc - jeśli nawet był malowany - to może to akurat być zaleta a nie wada... Gdyby był matowy to moglibyście narzekać że się nie błyszczy...
Jak ktoś szuka dziury to zawsze ją znajdzie i tyle...

PostNapisane: 2007-06-28, 17:51
przez Haro
Sebastian_O napisał(a):to że był np. malowany to wcale nie znaczy że musiał być bity albo coś...
Ja 1,5 roku temu kupiłem z przebiegiem 113 tyś, nie bity i sam go pomalowałem, bo kolor był "skredowany", tzn wyblakły w stosunku do orginału...
Facet co miesza lakiery stwierdził że przy 15 letniej hondzie lakier musi wyblaknąć...
Tak więc - jeśli nawet był malowany - to może to akurat być zaleta a nie wada... Gdyby był matowy to moglibyście narzekać że się nie błyszczy...
Jak ktoś szuka dziury to zawsze ją znajdzie i tyle...


No i właśnie o to chodzi. Dużo ludzi tutaj za argument bierze, ze jak malowane coś było to już po dachowaniu, pół tony szpachli i 4kg gwoździ. U mnie się listwy jakos tak dziwnie postarzały ( moze z początku tego nie przuważyłem ) i dałem do malowania oba zderzaki i teraz ja tez to sprzedawać za 9000 bo " malowane listwy ma to szrot ". Jak maske w Prelude malowałem to MUSIAŁEM ( żeby to miało ręce i nogi ) pomalować tez błotniki żeby nie było syfiastych przejść. To też oznacza, że oba błotniki było po dzwonach i cała Prelude była spawana z czterech ? Bez przesady proszę i trochę logiki. Po prostu logiki.