Strona 1 z 2

WARTOŚĆ RYNKOWA CRX Del Sol 96, Vtec

PostNapisane: 2007-07-18, 11:37
przez Natashka
hey. mam maly problem. ostatnio mialam wypadek nie z mojej winy i juz miesiac tocze walke z ubezpieczalnia WARTA! stluczka nie byla ogromna ale poduche wywalilo i chyba glownie z tego powodu wycenili mi szkode calkowita czyli jakies 10 tys.

liczyli to tak: wartosc rynkowa samochodu-13 tys (no ludzie!)
wartosc uszkodzonego pojazdu-2,8 tys

czyli nalezy mi sie 10,2 tys...

kupilam ja za 14,8 tys i nie za bardzo chce stracic poniewaz jakis glupi babsztyl nie umie jezdzic!

jest to rocznik 96 kupilam ja w tym roku w maju, 1,6 Vtec

wiem, ze na listopad/grudzien 2006 roku wartosc gieldowa solki to okolo 16,5 tys

dzisiaj przygotowane juz mam pismo procesowe i pozywam WARTE do sadu, ale musze znac dokladna cene gieldowa/rynkowa samochodu!

prosze wszystkich o pomoc i z gory dziekuje :*

PostNapisane: 2007-07-18, 11:42
przez nitrox89
No cena giełdowa to bedzie 15-16 tyś (zależy czy to SOHC czy DOHC) jak za ten rocznik.

PostNapisane: 2007-07-18, 12:12
przez Lemens
z tymi sądami to uważaj. Moi starzy od 2 lat walczą z Link 4 o odszkodowanie za skradziony wóz. Poszukaj u siebie w mieście jakiegoś radcy prawnego albo biura pomocy poszkodowanym przez prawo. Aha i pamietaj o kosztach sądowych, bo jak przegrasz to bulisz....powodzenia :ok:

PostNapisane: 2007-07-18, 17:20
przez Dr_
skoro stluczka nie była duża to weź 10 tys .. reszte sprzedaj na czesci albo wyklep i wyjdziesz na swoje

PostNapisane: 2007-07-18, 21:05
przez gruby126p1
co do wartosci auta to oni maja swoja i tego nie podwazysz, ewentualnie mozesz dodatkami (wyposazenie, tuning itp) podniesc wartosc auta, a skoro kupilas auto w maju tego roku za 14. 800 to idzesz ze swoja umowa kupna sprzedazy i musza ci policzyc wartosc wedlug wkoty napisanej na umowie (mam nadzieje ze oplacilas PCC 1 ).

a co do odszkodowania wynoszacego 10 tys z czyms to nie rozumiem nad czym ty sie zastanawiasz?? bierz dziewczyno kase i rob autko, zostanie ci pare tysiaczkow.

opisz co zostalo uszkodzone

PostNapisane: 2007-07-18, 21:28
przez SZama89
Bierz 10kzl i rob chyba ze naprawde sa wielkie obrazenia ;)wyjdziesz na swoje

PostNapisane: 2007-07-18, 23:18
przez Natashka
z tymi sądami to uważaj. Moi starzy od 2 lat walczą z Link 4 o odszkodowanie za skradziony wóz. Poszukaj u siebie w mieście jakiegoś radcy prawnego albo biura pomocy poszkodowanym przez prawo. Aha i pamietaj o kosztach sądowych, bo jak przegrasz to bulisz....powodzenia


akurat o to sie nie martwie, bo ja zawsze wygrywam ;) mam 2 prawnikow, ktorzy sa pewni ze sprawa bedzie wygrana, bo nie chodzi tylko o zanizenie tej ceny tylko tez o czas jaki jestem bez samochodu i to, ze ubezpieczalnia ma 30 dni na zalatwienie sprawy a oni wala w hu#% !!!


co do pozostalych to dzieki ogolnie :) a 10 tysi mnie moze raduje ale jestem juz na tyle wkur#@$%^&, bo poltorej miecha nie mam juz furki (dobrze, ze nie sprzedalam poprzedniej) ze wywalcze drugie tyle i to nie dlatego, ze nie mam kasy i chce zarobic tylko dlatego, ze potraktowali mnie tam jak jakas gowniare, ktora nie wie co i jak! a ja na ich nieszczescie zdaje sobie sprawe z tego, ze oni maja 7 dni na wizyte rzeczoznawcy (nie dotrzymali terminu) i 30 dni na zalatwienie wszystkiego i wyplacenie kash (szkoda gadac)...

odkrylam przynajmniej gdzie stoi polonez (sick!) pani, ktora jest sprawczynia tego zamieszania, co mnie wielce raduje :) sa, sa, sa... ktorys wandal chetny..? :D

PostNapisane: 2007-07-19, 01:03
przez xi0nc
Natashka napisał(a):
odkrylam przynajmniej gdzie stoi polonez (sick!) pani, ktora jest sprawczynia tego zamieszania, co mnie wielce raduje :) sa, sa, sa... ktorys wandal chetny..? :D


Tylko zeby Ci sprawczyni nie "zwandalila" zrobionego albo nowego samochodu ... bo na polonezie duzo nie straci a Ty na solce napewno wiecej :rotfl: :rotfl:

PostNapisane: 2007-07-19, 10:11
przez nitrox89
Odpier**lić się od Poloneza :rotfl: :rotfl: Polonez dobre auto... Trzeba klepać właściciela :diabelek: :diabelek:

PostNapisane: 2007-07-19, 12:33
przez heti
Natashka, :poklony:

Dziewczyna 18lat a potrafi postawic na swoim :D grubo cisnie :rotfl:

PostNapisane: 2007-07-19, 17:00
przez qba_21
jak ktos ma kłopoty z firmą ubezpieczeniową to śmiało do Natashka :D kobieta zna sie na rzeczy ;)
Natashka napisał(a):akurat o to sie nie martwie, bo ja zawsze wygrywam mam 2 prawnikow,


powodzenia

PostNapisane: 2007-07-20, 00:23
przez Natashka
no nie robcie ze mnie takiej straaaasznej :) ja dobra jestem w gruncie rzeczy, ale jak mnie ktos wku#$@ to gorzej :D no i co ja poradze, ze kocham ta moja japonska [lubiezne posuwanie dupa w tyl i przod] :* :*

zawsze sie mszcze... zawsze :)

dzieki wszystkim i poooozdro all :*

PostNapisane: 2007-07-20, 10:36
przez rudzinski
Natashka napisał(a):odkrylam przynajmniej gdzie stoi polonez (sick!) pani, ktora jest sprawczynia tego zamieszania, co mnie wielce raduje sa, sa, sa... ktorys wandal chetny..?
to jest dno wiec nie pisz takich rzecz na forum (i generalnie nie postepuj tez tak ;) )

dwa... te "buziaki" itd na forum bravo.girl.pl

trzy... ja, jestem straszny bo daje warny wiec prosze pisac na poziomie ;)

pozdrawiam

PostNapisane: 2007-07-21, 11:48
przez Natashka
wydawalo mi sie , ze to forum, ale widze, ze mozna pisac tylko to co wam sie podoba... to dopiero jest dnoooo!!!

ps: bede pisac co mi sie podoba i gowno mnie obchodzi czy mnie stad wyrzucicie czy zbanujecie

PostNapisane: 2007-07-21, 19:56
przez saper72
Natashka, ale właścicielka poloneza nie najechała Cię specjalnie, wypadki się zdażają, z tego co piszesz to problemy wynikły z firmą ubezpieczeniową.
Więc uważam że w tym przypadku rysowanie poloneza jest czystym skur....twem.
Ale z drugiej strony jakie to Słowiańskie).