Strona 1 z 1

crx z bolechowic

PostNapisane: 2007-08-01, 15:25
przez sherkhaan
http://allegro.pl/item221645717__honda_crx_92_w_calosci_lub_na_czesci_.html

co o tym mozecie powiedziec?

czy mozna sie pokusic zeby kupic go jakos calosc do zrobienia? i jesli tak to ile by mnie doprowadzenie do stanu uzywalnosci kosztowalo ?

PostNapisane: 2007-08-01, 15:52
przez Dr_
pewnie kosztowałoby cię więcej niż znalezienie ed9 w dobrym stanie

PostNapisane: 2007-08-01, 15:57
przez sherkhaan
ale ja poprosze o jakies kwoty :]
rexami interesuje sie od jakiegos pol roku (bo wczesniej nie wiedzialem ze takie cos istnieje...) ale od tego momentu nie mam wyrobionego pogladu na ceny :(

czyli ile by kosztowala renowacja a ile zakup tego "ed9 w dobrym stanie"?
:)

PostNapisane: 2007-08-01, 16:49
przez JuM3R
dołączam się ile?
"dobry stan" co to za określenie?
:)

PostNapisane: 2007-08-01, 17:47
przez Dr_
wystarczy się zastanowic dlaczego ten crx jest w takim stanie w jakim jest.. Odpowiedz jest prosta- ktoś o niego nie dbał ..a skoro tak to mozna sie domyslac w jakim stanie sa czesci ktore jeszcze w nim pozostały.

Zamiast reanimować trupa lepiej kupić coś co jest kompletne, na chodzie i zadbane. Cena takich zaczyna się od mniej wiecej 7 tyś
Nie polecalbym takich sztuk jak z tej aukcji na pierwszego crxa ;)

PostNapisane: 2007-08-02, 13:50
przez sherkhaan
dzisiaj sie wszystko okaże, udalo mi sie namowic ojca i jego znajomego blacharza na ogledziny... wrażenia opisze pod wieczor :)


no to sie okazalo.. w swojej naiwnosci liczylem ze to tylko przod bedzie walniety.... a tutaj tyl zgnity, popekany, tylna szyba tez jakos peknieta... nawet silnik popryskany olejem - podobno przez to ze korek sie zgubil, ale moj autorytet stwierdzil ze cos dlugo musial bez tego korka jezdzic...

wg blacharza 500 zeta za calosc to max (w sensie zeby kupic za tyle ;) )

PostNapisane: 2007-08-02, 22:10
przez xi0nc
kolo 1992 to nie stalo :D to 1988 albo 1989 :rotfl: