Strona 1 z 1

Ostrzeżenie - warsztat samochodowy

PostNapisane: 2008-01-14, 17:31
przez mj64
ostrzegam wszystkich z okolic Krakowa przed warsztatem w Woli Luborzyckiej....
jakiś czas temu robiłem tam remont silnika w mojej ceerce - ed9 ( tłoki, wał itp )
zapłaciłem leszczowi 2000 zł za tą przyjemność
kiedy przyjechałem do niego na dwa dni przed umówionym terminem odbioru auta, żeby zobaczyć jak postępują prace okazało się że klient (właściciel-jak będę w okolicy to wrzucę adres i nazwisko) działa przy moim aucie na wielkiej bani
nie ukrywam, że zaniepokoiło mnie to
kiedy za dwa dni odbierałem auto okazało się,ze przednia szyba jest pęknięta
typ chciał mi wmówić, że była, ale w końcu z wielkim bólem serca obiecał, że wymieni i wymienił co nie zmienia faktu, że przez pare dni jezdziłem z pękniętą narażając się na mandaty czy też zabranie dowodu rejestracyjnego
ponieważ to był grudzień to 3,4 dni po tej całej imprezie wybierałem się z rodziną na święta (500 km), moja córka miała wtedy 1,5 roku
jechaliśmy w nocy,było -20 na zewnątrz i po przejechaniu 150 km- trach !!!!!
pasek rozrządu - leszczu zaoszczędził parę groszy, a myśmy po całej nocy spędzonej z małym dzieckiem na stacji benzynowej dojechali szczęśliwie na święta na lawecie za jedyne 500 zł (praktycznie po kosztach)
kiedy dzwoniłem do tego mechanika od siedmiu boleści o reklamacji nie było mowy - nie wziąłem od gnoja faktury niestety, tłumaczył się że pasek wyglądał na nowy..????
ZATEM JEŚLI KTOŚ Z WAS MA DO WYRZUCENIA KASĘ TO GORĄCO POLECAM WARSZTAT SAMOCHODOWY W WOLI LUBORZYCKIEJ ( tuż za Kocmyrzowem w stronę Proszowic ) :diabeleknie:
ZERO PROFESJONALIZMU, ZERO UCZCIWOŚCI....

PostNapisane: 2008-01-14, 17:35
przez nitrox89
Majster gadaj kto! W końcu okolice moje, niedbee, Longera, Osy88GT :] Trzeba wiedzieć gdzie nie wstępować :)

P.S. Następnym razem wbijaj do Królik Garage. Turbo, Swap, co tylko chcesz :D

PostNapisane: 2008-01-14, 22:29
przez Boro
Lol co za koles przy calym remoncie silnika nie wymienil rozrzadu

Po pierwszy u nas na warsztacie by to nie przeszlo zawsze wyminiamy rozrzad
Po drugie jak widziales ze koles jest nawalony zaraz bym od niego auto bral do innego mechanika
Po trzecie teraz bym go dopiero pociagna za koszta ze musi dac kase najlepiej jak masz znajomego prawnika lub cus to niech on zadzwoni na ten warsztat przedstawi sie w twoim imieniu blaa blaa i napewno koles juz nie bedzie taki cwany

PostNapisane: 2008-01-14, 22:31
przez Bonczek
Ja proponuje telefon do TVN Turbo teraz maja program w stylu Uwagi - sam nie wiem czy sie tam nie zglosic z moim lakiernikiem :blee:

PostNapisane: 2008-01-14, 22:34
przez qwerty
a co jest z twoim lakierkiem? bo na zdjeciach badz co badz wyglada niezle

PostNapisane: 2008-01-14, 22:48
przez Dr_
może na bani mu sięlepiej pracuje :D:D:D


Kiedyś taki pijaczek spawał nam brame garażową i wyszło mu całkiem nieźle, ale samochodu bym nie oddał takiemu typowi :]


Remont to poważna sprawa- szkoda, że nie zorientowałeś się wczesniiej w sprawie warsztatów.
Nie można ocenić stanu paska po wyglądzie- to jakiś partacz

Współczuję

PostNapisane: 2008-01-14, 23:31
przez Arv
Heh, u mnie (roboty wodnokanalizacyjne) jest taki typ co bez ćwiary nie rozpoczyna dnia. Kiedyś mu policzyli, że wypił 8 dwusetek wódki w ciągu dnia. Najlepsze, że dalej był w wykopie i się trzymał. To takie OT. Przykra sprawa z remontem. To właśnie takie oszczędności są najdroższe. Jeśli mechanik oszczędza na takie rzeczy jak rozrząd (pasek kosztuje 100pln bez rabatów co jest kwotą nieiwielką przy 2000 za remont) to niewątpliwie nie jest to dobry fachowiec

PostNapisane: 2008-01-15, 00:17
przez dawidcrx2
tez mialem kiedys taki przypadek z busem jak nam silnik remontowal mechanik i on ma praktykantow u siebie w warsztacie i oni zkladali silnik i nie zalorzyli werza na chlodnice i nie podlaczyli czyjnika temperatury i odebralismy auto z warsztatu i jedziemy do domu, tata jechal za mna i po chwili znikl mi na drodze wiec zadzwonilem do niego i mowil ze silnik sie zatarl i spowrotem do mechanika zaciagnelismy auto i przyznal blad mechanik ze nie sprawdzil i zalatwial silnik 2 na swoj koszt. a tego co ci tak zrobil to chyba bym go zaje**bal