zara będzie wszystko wiadomo...
Jedziem go oglądać

...
Jakiś emeryt go sprzedaje, pewno ten co na fotkach jest.
[ Dodano: 2008-09-05, 18:31 ]
Byłem widziałem....
Dziadek sprowadził sobie ten samochód w 92r ze Szwajcarii bo jego żona tam pracowała i miał możliwość ściagniecia samochodu bez cła. Jako że 92r nie był wcale tak dawno, a że samochód kupowała już osoba starsza to przebieg 90tys wydaje się realny. Jednak samochód jest zaniedbany. Był uderzony w lewy tył ( sam dziadek przyznał się że wpadł w poślizg ) i ta strona została tandetnie naprawiona. Zderzak chamsko poklejony, tylny pas nie do końca wyciągniety, tylne nadkole to od strony uderzenia fatalnie pomalowane i zrobione ( widać miejsca szpachli jak i miejsca po papierze ściernym ). Dziwne jest to że jedna podłużnica ta po stronie uderzenia była nacięta. Co do reszty uwag ziazanych z blachą to pełno jest odprysków, zarysowań czy lekkich wgniotek.
Dziwne jest również to że na dachu widać slady po papierze ściernym i to gruboziarnistym ale tu wydaje mi się ze dziadek sam sobie jakieś zaprawki robił, które później jakiś lakiernik zamalował.
Silnik ładny, suchy...pracuje cicho i równo. Nie dymi, nie kopci. Biegi chodzą ładnie.
Środek
Bagażnik wygląda koszmarnie. Brud syf i malaria. Tylna półka nieoryginalna chyba z jakiegoś cifa. Panel nawiewu cały ale wciśnięty do środka. Elektryka działa zarówno lusterka jak i szyby elektryczne. Siedzenia ładne i nie wysiedziane. Tylna kanapa cała. Tapicerka - podsufitka popękana pod daszkami przeciwsłonecznymi.
Tapicerka przy schowku popękana i poklejona jakimś syfem
Ogólnie podsumowując za 4tys zł ten samochód można by było wziaść. 3 tys dołożyć na lakier i można sie cieszyć niewyruchanym samochodem....
pozdro