Strona 1 z 2

ED9 [ 90.000km przbeiegu ? ]

PostNapisane: 2008-09-05, 13:01
przez sutzo
http://moto.gratka.pl/tresc/honda-crx-1 ... 7fa97c&s=1

Jak w temacie, przbeieg? Faktycznie taki maly... na oko wyglada samochod niezle, ale moje oko jest nie jest tak wprawne jak Wasze.. 8)

PostNapisane: 2008-09-05, 13:22
przez giscrx
ma jeszcze stare blachy, nie widziałem jej na mieście ani razu, może faktycznie była mało jeżdżona

PostNapisane: 2008-09-05, 13:26
przez marekcrx
hmm 90tys to bardzo mało ja mojego sprowadziłem z Niemiec to miał 98tys teraz już ma 130tys!tym te auta są starsze tym trudniej uwierzyć w takie niskie przebiegi, aczkolwiek nie wykluczam że jest to realne!bez zobaczenia auta na żywo trudno coś powiedzieć ;)

PostNapisane: 2008-09-05, 13:33
przez sutzo
ciekawe ma wyposazenie, centralny zamek, elektryczne lusterka, elektryczne szyby, immobilizer, radiomagnetofon, wspomaganie kierownicy.. Oczywiscie watpie w te wspomagania itp, ale szyby widac ma.

PostNapisane: 2008-09-05, 13:38
przez giscrx
wspomy na pewno nie ma, bo nie ma pompy wspomagania

PostNapisane: 2008-09-05, 15:52
przez TJ
Taki przebieg za 8000zł nie ma opcji. Chyba że sprzedający ma słowo "FRAJER" na czole wytatuowane.

Ale autko wygląda na mega zadbane, i nawet gdyby miało 190tys przebiegu ma szansę być warte większej ceny. Gdybym był na kupnie, obejrzałbym je.

PostNapisane: 2008-09-05, 16:02
przez koniu
Moze ma 90tys i ktoś kto sprzedaje dał cene rynkową tego modelu. Jedno mnie zastanawia, to prawy boczek drzwi. Widać że jest od wersji z korbką.

PostNapisane: 2008-09-05, 16:14
przez giscrx
TJ napisał(a):Taki przebieg za 8000zł nie ma opcji


gościu może nie orientuje się, przecież latają w podobnych cenach tyle że z większym przebiegiem , zobaczył kilka cen i dał podobną, ale bez oglądnięcia to można gdybać

PostNapisane: 2008-09-05, 16:53
przez koniu
zara będzie wszystko wiadomo...
Jedziem go oglądać :)...
Jakiś emeryt go sprzedaje, pewno ten co na fotkach jest.

[ Dodano: 2008-09-05, 18:31 ]
Byłem widziałem....
Dziadek sprowadził sobie ten samochód w 92r ze Szwajcarii bo jego żona tam pracowała i miał możliwość ściagniecia samochodu bez cła. Jako że 92r nie był wcale tak dawno, a że samochód kupowała już osoba starsza to przebieg 90tys wydaje się realny. Jednak samochód jest zaniedbany. Był uderzony w lewy tył ( sam dziadek przyznał się że wpadł w poślizg ) i ta strona została tandetnie naprawiona. Zderzak chamsko poklejony, tylny pas nie do końca wyciągniety, tylne nadkole to od strony uderzenia fatalnie pomalowane i zrobione ( widać miejsca szpachli jak i miejsca po papierze ściernym ). Dziwne jest to że jedna podłużnica ta po stronie uderzenia była nacięta. Co do reszty uwag ziazanych z blachą to pełno jest odprysków, zarysowań czy lekkich wgniotek.
Dziwne jest również to że na dachu widać slady po papierze ściernym i to gruboziarnistym ale tu wydaje mi się ze dziadek sam sobie jakieś zaprawki robił, które później jakiś lakiernik zamalował.

Silnik ładny, suchy...pracuje cicho i równo. Nie dymi, nie kopci. Biegi chodzą ładnie.

Środek
Bagażnik wygląda koszmarnie. Brud syf i malaria. Tylna półka nieoryginalna chyba z jakiegoś cifa. Panel nawiewu cały ale wciśnięty do środka. Elektryka działa zarówno lusterka jak i szyby elektryczne. Siedzenia ładne i nie wysiedziane. Tylna kanapa cała. Tapicerka - podsufitka popękana pod daszkami przeciwsłonecznymi.
Tapicerka przy schowku popękana i poklejona jakimś syfem

Ogólnie podsumowując za 4tys zł ten samochód można by było wziaść. 3 tys dołożyć na lakier i można sie cieszyć niewyruchanym samochodem....
pozdro

PostNapisane: 2008-09-05, 20:27
przez Thomson
no to marzenia o perelce z 90 tys przebiegu umarly :P

PostNapisane: 2008-09-05, 20:57
przez giscrx
czyli tylko silnik jest git, ale za tą cenę to na sam silnik się nie opłaca

PostNapisane: 2008-09-06, 13:25
przez TJ
Jeśli przebieg jest autentyczny a jedynym minusem (uzasadniającym cenę) są te problemy blacharsko-lakiernicze, to auto uważam za warte tej ceny. Elementy wnętrza można kupić za grosze i wymienić, tylny bok dać do dobrego blacharza i całość pomalować. Za jakieś 12tys (z kosztami tych prac) wyjdzie auto igiełka.

PostNapisane: 2008-09-06, 13:31
przez Bonczek
A co wam daje ten przebieg?
Gumy w zawiasie, na naszych drogach i tak sa juz pewnie wyjebane, amortyzatory i tak pewnie pojda do wymiany bo ktos bedzie chcial go posadzic, skoro i tak trzeba dużo rzeczy w środku wymieniać, to średni rarytasek, blachy też trzeba zrobić więc zapomnijmy o seryjnych szczelinach i lakierze. W tym przypadku przebieg wg mnie nie gra roli, chociaz jak za ta cene to prawie każdy CRX sie oplaca kupic jak ktos chce robic reanimacje.

Tylko nie myslcie ze generalizuje ze przebieg nie gra roli, bo np tego przypadku nie mozemy porownac do auta Dr`a.

PostNapisane: 2008-09-06, 20:51
przez sssnnn
koniu napisał(a):Silnik ładny, suchy...pracuje cicho i równo. Nie dymi, nie kopci. Biegi chodzą ładnie.


Co Ty gadasz człowieku! :zaskoczony: Byłem oglądać ten samochód i tylko się wkurwiłem na dziadka bo mówił że samochód igła przez telefon a silnik wcale nie jest cichy i kopci na niebiesko od najniższych obrotów. samochód bity i szpachlowany z każdej strony. Za 2000zł mooooooooże bym go wziął :wrrr: ale raczej też nie bo to straszna padlina!!!!!!

PostNapisane: 2008-09-06, 21:04
przez koniu
No to chyba nie ten sam samochód oglądaliśmy...
Co do blachy się zgodzę, ale co do silnika nie...przynajmniej w chwili kiedy ja przyszedłem to silnik pracował i troche go pogazowaliśmy i nie dymił na niebiesko.

A co do blachy to sie zgodze...człowieku :) :rotfl: