Strona 1 z 1

Honda CRX Ozorków

PostNapisane: 2009-02-17, 15:34
przez oleczek1988
Tak więc witam wszystkich serdecznie na wstępie.
Z racji tego że szukam crx 2 gen chciałbym przedstawić krótką opinię na temat hondy crx z miejscowości Ozorków która jest wystawiona na allegro.


oto link: http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C7806656

A więc zacznijmy od początku.
Skontaktowałem się z gościem to była Niedziela. Słyszę w słuchawce starszy głos pana. Po rozmowie zabieram ojca ze sobą i jedziemy. Z tej racji że od Łodzi nie mam daleko to nie zaszkodzi pojechać. Jesteśmy z moim ojcem na miejscu widzę stoi czarna honda crx. Wychodzi gość około 40lat. Auto dostał w rozliczenie czy jakoś tak jak tam powiadał ale ja byłem bardziej zainteresowany czy hania w ogóle żyje.Później jak rozmawialiśmy z im to :diabeleknie: powiadał że jest lakiernikiem.

Co mnie zaskoczyło negatywnie :rotfl: :
1. Na pierwszy rzut oka z zewnątrz: wolałbym nie komentować ale widać miała niewielką stłuczkę. Ogólnie z zewnątrz tu rdzawka tam rdzawka [nadkola, drzwi,]
Widać że była kiedyś tam pryskana ale nie wygląda to na super robotę. dodatkowo podoczepiane progi :szok: + wydech skorodowany masakrycznie :szok:

2. Wnętrze: poprosiłem kluczyki od pana po czym otwieram drzwi a tu nagle moim oczom ukazuje się: jeden wilki syf :szok: Tak zaniedbanego wnętrza nie widziałem jeszcze. Wygląda jakby rolnik i kaloszach pełen błota sie nim przemieszczał.
A żeby tego było mało widać ze jeździła tym młoda osoba: poucinane kable od wzmacniacza, zwrotnice w schowkach. Dodatkowy zegar na podsufitce :D
Jak już jesteśmy przy podsufitce to kilka słów o szyberdachu: zgnity + zacina się w połowie drogi zamknięcia.

3. Czas na finał: silnik: Biorę kluczyk przekręcam do kontrolek wszystko gra i.......... odpalił od pierwszego. Zobaczmy co się dzieje pod maska: Otwieram maskę i naszym oczom ukazuje się ledwo zipiąca uszczelka pod głowicą. Widać lekko ten silnik nie miał:nieok:

4. Podsumowanie:
Nie pytałem się właściciela samochodu ile jest w stanie opuścić z tych 6 tys. zł co podane jest na allegro. Pan burknął ze dogadamy sie. Odpowiedziałem mu że za ten egzemplarz to góra 3 tys. zł pan dostanie do ręki. On taki zdziwiony a zarazem chciał coś dodać ale jednak się wstrzymał. :rotfl2:

Tak więc drodzy użytkownicy jeśli chcecie to auto dla siebie to stanowczo odradzam. Za dużo pieniążków trzeba dołożyć aby cieszyło się drugim życiem :diabeleknie:

PostNapisane: 2009-02-17, 15:55
przez h8r
Za 6 koła nie ma cudów, opisałeś standardowe wady, które można znaleść w ponad połowie rexów, ale może nie wszystkie na raz... info na pewno komuś się przyda, dzięki.

PostNapisane: 2009-02-17, 16:26
przez tigercrx
oleczek zapraszam do mnie na ogledziny jak chcesz naprawde rarytasik:)

PostNapisane: 2009-02-17, 17:30
przez oleczek1988
h8r napisał(a):Za 6 koła nie ma cudów

widziałem różne crxy w różnym stanie ale ten wyglądał tak. Może to zdjęcie bedzie dla was odpowiedzią : więc raczej nic dodać nic ująć :rotfl:

PostNapisane: 2009-02-18, 22:53
przez Virus12
oleczek1988 napisał(a):Za 6 koła nie ma cudów, opisałeś standardowe wady, które można znaleść w ponad połowie rexów, ale może nie wszystkie na raz... info na pewno komuś się przyda, dzięki.
To co opisał Oleczek nie jest warte 6 tyś, blacha do robienia, silnik do robienia, środek do robienia. to za co płacić? żeby chociaż buda była perła to tak, można się bawić, nowy z5 za 1,5zł stary na części, remake środka i za 8,5 masz fajne autko.
Skoro żaden z elementów (buda, silnik, wnetrze) nie jest dobry to można go kupić tylko na części i to za cenę silnika bo ze reszty będzie kasa na wyrejestrowanie.

Nie przesadzajmy tak z tymi wadami rexów, niech sobie ma wady ale nie tyle.