Honda CRX Ozorków
Tak więc witam wszystkich serdecznie na wstępie.
Z racji tego że szukam crx 2 gen chciałbym przedstawić krótką opinię na temat hondy crx z miejscowości Ozorków która jest wystawiona na allegro.
oto link: http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C7806656
A więc zacznijmy od początku.
Skontaktowałem się z gościem to była Niedziela. Słyszę w słuchawce starszy głos pana. Po rozmowie zabieram ojca ze sobą i jedziemy. Z tej racji że od Łodzi nie mam daleko to nie zaszkodzi pojechać. Jesteśmy z moim ojcem na miejscu widzę stoi czarna honda crx. Wychodzi gość około 40lat. Auto dostał w rozliczenie czy jakoś tak jak tam powiadał ale ja byłem bardziej zainteresowany czy hania w ogóle żyje.Później jak rozmawialiśmy z im to
powiadał że jest lakiernikiem.
Co mnie zaskoczyło negatywnie
:
1. Na pierwszy rzut oka z zewnątrz: wolałbym nie komentować ale widać miała niewielką stłuczkę. Ogólnie z zewnątrz tu rdzawka tam rdzawka [nadkola, drzwi,]
Widać że była kiedyś tam pryskana ale nie wygląda to na super robotę. dodatkowo podoczepiane progi
+ wydech skorodowany masakrycznie
2. Wnętrze: poprosiłem kluczyki od pana po czym otwieram drzwi a tu nagle moim oczom ukazuje się: jeden wilki syf
Tak zaniedbanego wnętrza nie widziałem jeszcze. Wygląda jakby rolnik i kaloszach pełen błota sie nim przemieszczał.
A żeby tego było mało widać ze jeździła tym młoda osoba: poucinane kable od wzmacniacza, zwrotnice w schowkach. Dodatkowy zegar na podsufitce
Jak już jesteśmy przy podsufitce to kilka słów o szyberdachu: zgnity + zacina się w połowie drogi zamknięcia.
3. Czas na finał: silnik: Biorę kluczyk przekręcam do kontrolek wszystko gra i.......... odpalił od pierwszego. Zobaczmy co się dzieje pod maska: Otwieram maskę i naszym oczom ukazuje się ledwo zipiąca uszczelka pod głowicą. Widać lekko ten silnik nie miał:nieok:
4. Podsumowanie:
Nie pytałem się właściciela samochodu ile jest w stanie opuścić z tych 6 tys. zł co podane jest na allegro. Pan burknął ze dogadamy sie. Odpowiedziałem mu że za ten egzemplarz to góra 3 tys. zł pan dostanie do ręki. On taki zdziwiony a zarazem chciał coś dodać ale jednak się wstrzymał.
Tak więc drodzy użytkownicy jeśli chcecie to auto dla siebie to stanowczo odradzam. Za dużo pieniążków trzeba dołożyć aby cieszyło się drugim życiem
Z racji tego że szukam crx 2 gen chciałbym przedstawić krótką opinię na temat hondy crx z miejscowości Ozorków która jest wystawiona na allegro.
oto link: http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C7806656
A więc zacznijmy od początku.
Skontaktowałem się z gościem to była Niedziela. Słyszę w słuchawce starszy głos pana. Po rozmowie zabieram ojca ze sobą i jedziemy. Z tej racji że od Łodzi nie mam daleko to nie zaszkodzi pojechać. Jesteśmy z moim ojcem na miejscu widzę stoi czarna honda crx. Wychodzi gość około 40lat. Auto dostał w rozliczenie czy jakoś tak jak tam powiadał ale ja byłem bardziej zainteresowany czy hania w ogóle żyje.Później jak rozmawialiśmy z im to
powiadał że jest lakiernikiem.
Co mnie zaskoczyło negatywnie
:
1. Na pierwszy rzut oka z zewnątrz: wolałbym nie komentować ale widać miała niewielką stłuczkę. Ogólnie z zewnątrz tu rdzawka tam rdzawka [nadkola, drzwi,]
Widać że była kiedyś tam pryskana ale nie wygląda to na super robotę. dodatkowo podoczepiane progi
+ wydech skorodowany masakrycznie
2. Wnętrze: poprosiłem kluczyki od pana po czym otwieram drzwi a tu nagle moim oczom ukazuje się: jeden wilki syf
Tak zaniedbanego wnętrza nie widziałem jeszcze. Wygląda jakby rolnik i kaloszach pełen błota sie nim przemieszczał.
A żeby tego było mało widać ze jeździła tym młoda osoba: poucinane kable od wzmacniacza, zwrotnice w schowkach. Dodatkowy zegar na podsufitce
Jak już jesteśmy przy podsufitce to kilka słów o szyberdachu: zgnity + zacina się w połowie drogi zamknięcia.
3. Czas na finał: silnik: Biorę kluczyk przekręcam do kontrolek wszystko gra i.......... odpalił od pierwszego. Zobaczmy co się dzieje pod maska: Otwieram maskę i naszym oczom ukazuje się ledwo zipiąca uszczelka pod głowicą. Widać lekko ten silnik nie miał:nieok:
4. Podsumowanie:
Nie pytałem się właściciela samochodu ile jest w stanie opuścić z tych 6 tys. zł co podane jest na allegro. Pan burknął ze dogadamy sie. Odpowiedziałem mu że za ten egzemplarz to góra 3 tys. zł pan dostanie do ręki. On taki zdziwiony a zarazem chciał coś dodać ale jednak się wstrzymał.
Tak więc drodzy użytkownicy jeśli chcecie to auto dla siebie to stanowczo odradzam. Za dużo pieniążków trzeba dołożyć aby cieszyło się drugim życiem
