Nie pisze nic o padlinach, tylko o mieście handlarzy... kupowałeś od handlarza? kupowałeś! czyli moja reguła się potwierdza... a od handlarza z Gdańska czy z Kołobrzegu tez bym nie kupił, tu akurat miasto nie gra roli... podkreśliłem tylko fakt, że handel autami to miejscowy "sport" w STG.... co do samej sympatii mieszkańców (nie handlarzy) to bardzo mocno się mylisz... akurat pod tym względem, to STG i WMG to dwa bratanki ze względu na zamiłowania piłkarskie do tego samego klubu... także czy pies z kotem? raczej nie sądzę

. Regułę może potwierdzić także to, że gdybym nie miał racji, to wszyscy by jechali po Gdyni, a nie po Bogu ducha winnym STG... Śledzie z pewnością są przez Gdańsk bardziej nie lubiane.