Strona 1 z 1

CRX na Warszawskiej w Poznaniu

PostNapisane: 2006-03-05, 15:30
przez bedo
Witam!

http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C650963

Czy miał ktoś przyjemność obejrzeć to autko? Z tego, co widzę na fotkach, martwi mnie troszkę stan tłumika, ale na żywo nie widziałem, więc nie wiem, jak to wygląda w rzeczywistości. Może mi ktoś coś o nim powiedzieć? I jak kalkulujecie cenę? Zamierzam się wybrać w tym tygodniu i przyjrzeć się tej Ceerce bliżej. Dzięki za zainteresowanie :)

PostNapisane: 2006-03-05, 16:32
przez Alpiniste
Oglądałem ją jakiś miesiąc temu, ale tylko pobieżnie, z tego co pamiętam to laczki do wymiany, nie oglądałem w środku bo gościu nie miał do niej ani kluczyków ani papierów. Stan nawet chyba niezły ale nic nie gwarantuje bo byłem oglądać inne autko a na to tylko looknąłem - w dodatku było ciemno.
Jkby co chętnie podjade z tobą.
Daj znać na gg

PostNapisane: 2006-03-05, 17:06
przez dominik216
Ja także mogę pomóc.Codziennie po 14-tej przebijam Warszawską,jakby co to daj znać na PW.
Pzdr.

PostNapisane: 2006-03-06, 15:26
przez bedo
Cóż, musiałem usunąć stary post, żeby był widoczny jako nowy, ale tu jest cała jego treść:

Dzięki za chęci Uśmiech. Tak się złożyło, że jutro jadę ze znajomym gdzieś poza Poznań pozałatwiać różne sprawy i stwierdziliśmy, że warto podjechać, skoro już tak w trasie będziemy. Podejrzewam, że zagościmy tam koło 13, ale wieczorkiem napiszę dokładną porę. Oczywiście miło by było, gdyby ktoś z grona posiadaczy i osób, które siedzą w tym aucie dniami i nocami również zerknął. Tak więc podejrzewam, że jeśli mi się spodoba, to będę prosił kogoś z Was drodzy Panowie, aby ze mną tam podjechał. Alpin, zaraz wbijam się do Ciebie na gadulca Uśmiech.

Co do laczków i drobnych wydatków, to raczej problemu nie będzie, bo pieniążki będę miał ze sprzedaży obecnej fury. Najlepiej jednak, jeśli nie będzie potrzebny wkład finansowy w prawidłową pracę autka Uśmiech. A może kojarzycie, gdzie w pobliżu stoi jakiś CRX na sprzedaż (Solniczki również wchodzą w grę)? Dzięki za pomoc raz jeszcze.

[ Dodano: Pon Mar 06, 2006 8:22 am ]
Tak więc za godzinkę jadę po znajomego i zrobimy sobie małe tour. Zaczynamy od Warszawskiej, kończymy na Szamotułach, gdzie stoi solniczka Uśmiech. Wezmę oczywiście aparat, więc podejrzewam, że wieczorkiem wkleję fotki.

============================================

Cóż, byłem więc oglądąć ten samochodzik. Całkiem fajny, bardzo zadbany, silnik pracuje nieźle, jednak są dwie pierdoły, które mnie martwią. Pierwszą jest wydech, oto fotki:
Obrazek
Obrazek

Widać, że jest jakiś zgnieciony i dziwnie skorodowany. Poza tym końcówka mi się nie podoba, za gruba.
Idźmy dalej.
Obrazek
W żadnym miejscu nie spotkałem ogniska korozji (poza tym nieszczęsnym tłumikiem), błotniki jak nówki, stan blach oceniam jako bdb.
Teraz pora na silnik. Pracuje dobrze, wygląda również dobrze, jednak martwi mnie takie 'syczenie'. Sprzedawca mówił, że to coś od klimatyzacji (tak tak, ten model jest w nią wyposażony :)), ale jakoś średnio mu wierzę. Musiałby usłyszeć to ktoś, kto siedzi w temacie silników, ja się po prostu nie znam. Oto parę fotek:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Natomiast tak prezentuje się kuperek owego auta:
Obrazek

Poza tym mam jeszcze jedną wątpliwość. Blachy znajdujące się między kołami a maską (kurcze, zapomniałem jak to się nazywa :)) pochodzą chyba od innych aut. Lewa nie posiada kierunkowskazu, prawa natomiast go ma. Znaczy, że raczej był walony... co Wy o tym sądzicie? Czy to normalne, czy raczej obawiać się jakiegoś ciężkiego wałka?

Zostawiając 'Warszawską' daleko za sobą odwiedziłem również komis w Szamotułach. Stoi tam ta oto piękna Solniczka:
http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C807571

Autko również wygląda na zadbane, jezdzi pieknie (jazda próbna ;-)), ale kiedy otworzyłem kufer, wlało się tam pełno wody (bynajmniej nie spłynęła ona z wierchniej części klapy). Co może być powodem? Poza tym silnik troszkę taki brudny... Może ktoś wie coś więcej o tym autku?

PostNapisane: 2006-03-06, 18:47
przez Iron man
Skoro żadnej rdzy na karoserii nie widać, nawet przy tylnych nadkolach, to jest raczej pewne, że był malowany ;)