Cóż, musiałem usunąć stary post, żeby był widoczny jako nowy, ale tu jest cała jego treść:
Dzięki za chęci Uśmiech. Tak się złożyło, że jutro jadę ze znajomym gdzieś poza Poznań pozałatwiać różne sprawy i stwierdziliśmy, że warto podjechać, skoro już tak w trasie będziemy. Podejrzewam, że zagościmy tam koło 13, ale wieczorkiem napiszę dokładną porę. Oczywiście miło by było, gdyby ktoś z grona posiadaczy i osób, które siedzą w tym aucie dniami i nocami również zerknął. Tak więc podejrzewam, że jeśli mi się spodoba, to będę prosił kogoś z Was drodzy Panowie, aby ze mną tam podjechał. Alpin, zaraz wbijam się do Ciebie na gadulca Uśmiech.
Co do laczków i drobnych wydatków, to raczej problemu nie będzie, bo pieniążki będę miał ze sprzedaży obecnej fury. Najlepiej jednak, jeśli nie będzie potrzebny wkład finansowy w prawidłową pracę autka Uśmiech. A może kojarzycie, gdzie w pobliżu stoi jakiś CRX na sprzedaż (Solniczki również wchodzą w grę)? Dzięki za pomoc raz jeszcze.
[ Dodano: Pon Mar 06, 2006 8:22 am ]
Tak więc za godzinkę jadę po znajomego i zrobimy sobie małe tour. Zaczynamy od Warszawskiej, kończymy na Szamotułach, gdzie stoi solniczka Uśmiech. Wezmę oczywiście aparat, więc podejrzewam, że wieczorkiem wkleję fotki.
============================================
Cóż, byłem więc oglądąć ten samochodzik. Całkiem fajny, bardzo zadbany, silnik pracuje nieźle, jednak są dwie pierdoły, które mnie martwią. Pierwszą jest wydech, oto fotki:
Widać, że jest jakiś zgnieciony i dziwnie skorodowany. Poza tym końcówka mi się nie podoba, za gruba.
Idźmy dalej.
W żadnym miejscu nie spotkałem ogniska korozji (poza tym nieszczęsnym tłumikiem), błotniki jak nówki, stan blach oceniam jako bdb.
Teraz pora na silnik. Pracuje dobrze, wygląda również dobrze, jednak martwi mnie takie 'syczenie'. Sprzedawca mówił, że to coś od klimatyzacji (tak tak, ten model jest w nią wyposażony

), ale jakoś średnio mu wierzę. Musiałby usłyszeć to ktoś, kto siedzi w temacie silników, ja się po prostu nie znam. Oto parę fotek:
Natomiast tak prezentuje się kuperek owego auta:
Poza tym mam jeszcze jedną wątpliwość. Blachy znajdujące się między kołami a maską (kurcze, zapomniałem jak to się nazywa

) pochodzą chyba od innych aut. Lewa nie posiada kierunkowskazu, prawa natomiast go ma. Znaczy, że raczej był walony... co Wy o tym sądzicie? Czy to normalne, czy raczej obawiać się jakiegoś ciężkiego wałka?
Zostawiając 'Warszawską' daleko za sobą odwiedziłem również komis w Szamotułach. Stoi tam ta oto piękna Solniczka:
http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C807571
Autko również wygląda na zadbane, jezdzi pieknie (jazda próbna

), ale kiedy otworzyłem kufer, wlało się tam pełno wody (bynajmniej nie spłynęła ona z wierchniej części klapy). Co może być powodem? Poza tym silnik troszkę taki brudny... Może ktoś wie coś więcej o tym autku?