UWAGA NA TEGO TYPA

To jest handlarz ze Starogardu, kupiłem od niego mojego ITRa, pamiętam nicka i nawet zdjęcia robione w tym samym miejscu
Przez telefon zapewniał, że auto igła, a na miejscu się nogami nakrywał jak go opierdalałem i oczy robił skąd ja to wszystko wiem, ostatecznie 4 tysiące opuścił, miała być bajka, a z takich główniejszych rzeczy to wszystkie 4 felgi krzywe, całą drogę znad morza do małopolski waliło mi kierownicą, auto ściągało w lewo przy rozpędzaniu, nie powiedział, że była cała lakierowana, na przednim zderzaku cały lakier spękany i zapaćkane pastą żeby nie było widać, płyn chłodzący ze zbiorniczka pryskał bo spadła rurka i nie miał się jak zassać jak silnik stygł, a oni myśleli, że to uszczelka pod głowicą, na aucie było tyle nabłyszczaczy i innych gówien, że ślady palców zostawały jak się dotknęło czegokolwiek. Dopiero w domu to auto doprowadzałem do normalnego stanu. Problem polegał na tym, że to był w tym czasie jedyny ITR do sprzedania ogłoszony w necie w kraju, więc nie miałem specjalnego wyboru... Na szczęście nie miał go długo więc udało się samochód uratować. Tak, że nie napalać się bo to prawdopodobnie rex jak każdy inny tylko odpicowany do sprzedania. Podjechać obejrzeć można ale na stacje diagnostyczne nie liczcie bo to wszystko jedna szajka, gdzie nie pojedziesz to mają kumpli więc jak sami nie wyczaicie to wam niczego w aucie nie znajdą
