Mój qmpel malował od wewnątrz, specjalnym lakierem. Efekt fajny, ale się długo niepocieszył po 2 tyg pały go złapały. A co do tego czy to pełny mat to wg mnie pełny.
A to ciekawe, bo jak malował od wewnątrz to zapewne odblask świecił tak jak powinien poniewaz jest wtopiony OD ZEWNĄTRZ klosza, a wzasadzie tylko to jest kwestja sporną w razie niemca- chyba ze zamalował wszytstko na czarno włącznie z zarówką.
Szczerze to ja niesłyszałem nawet o takich wynalazkach do wewnętrznych - ale cuż kris kros tez portki nosili tył na przód.
Jakis czas wczesniej był poruszany podobny problem na forum i tam sprzedałem pewna receptę w jai sposób można przeprowadzić taka akcję tzn:
zpolerować papierkiem sciernym wszelkie wytłoczenia na lampach (homologacje itp), zmatowić cały klosz, polakierować równomiernie cały klosz, po porządnym przeschnieciu przepolerować lakiernicza pasta polerską cała powierzchnie malowaną - polerować tak długo az uzyskamy zadawalający nas efekt (odcień, barwę, połysk)- i po zawodach.
Patentu na policję z takimi światłami niema- natomiast jest patent aby nikt na przegladzie sie tego nieczepił- otuż wspomniane przezemnie wczesniej odblaski- niemal w kazdym sklepie motoryzacyjnym można nabyć czerwone swiatła odblaskowe na taśmie samonośnej, przed przeglądem przyklejamy sobie je gdzies z tyłu i na przeglądzie niemają sie do czego przyczepić - pod warunkiem oczywiscie ze za naszych kloszy widać swiatło, kierunki - pozycje - stop.