Zlot Kluczewo - 29-04-2007
to ja moze w zwiazku z moimi umiejetnosciami oratorskimi naswietle delikatnie obraz sprawy - zlotu w Kluczewie z dnia dzisiejszego..
spotkalismy sie w grubym 4samochodowym skladzie na stacji paliw NEO.. po 15minutach oczekiwania na blizej nieokreslone samochody/osoby ruszylismy w kierunku szczecina.. poprzez wiekszosc kworum zostalem wybrany na lidera kolumny, jednak nie na dlugo co zreszta bylo do przewidzenia. jeszcze przed renicami coponiektorzy nie wytrzymali cisnienia w majtach i zerwali sie lewym pasem. i tak lecielismy po w miare rownych drogach, czasem mega dziurawych..
dotarlismy na lotnisko w kluczewie w okolicach godziny 10:30.. zdziwieni niska frekwencja na lotnisku uiscilismy oplate w wysokosci 15zl u Pani bramkowej, zostalismy przeszukani ze wzgledu na napoje wyskokowe po czym wesol wjechalismy na miejsca lanserskie nieopadal przybytku gastronomicznego. jak mowilem ludzi bylo malo wiec mozna bylo ogarnac ciut temat - 2 toj-toje na cala impreze, rozbudowana gar-kuchnia, duzo miejsca do polatania. jako ze celem mojej wizyty byly wyscigi na cwiartunie pojszedlem sie zapisac, uprzejmy Pan poinformowal mnie ze zapisy odbeda sie po godzinie 11.00.. no wiec poszli mi szybkim krokiem poogladac zgromadzona gawiedz. no i generalnie - wszedzie golfy! <what da fuck?> poprzeplatane calibrami.. generalnie zlot aut niemieckich. jako ze czlowiek obeznany w swiecie, znajacy kilka osob wsrod tlumu rozpoznalem czarnego golfa 3 na felgach "telefonach" porschaka. wlasciciel, towarzysz micab, ktory niegdys goscil na naszym forum (jeszcze za czasow forum.tuning.pl) udziel kilku informacji o swoim bolidzie, ponarzekalismy na ustroj polityczny, a takze na niefart w zyciu jako ze dobila godzina 11 poszli my sie zapisac (ja + turbo adik). trzeba dodac ze w tym samym momencie niezliczona ilosc gawiedzi nadjezdzala od strony bramek wjazdowych.
zapisani na cwiartunie udalismy sie na kolejne zwiedzanie. w tym tez momencie, wraz z naplywem ludnosci zaczal sie organizacyjny chaos.. [czlonek meski] generalnie.. powiem wiecej - wydaje mi sie ze bylo gorzej niz u nas 1 kwietnia (choc moze to brzmiec conajmniej nieprawdopodobnie). szalency w nissanach 100nx'ach latajacy wsrod ludzi, mnosto pocket-bike'ow krecacych sie tu i owdzie, co chwile jakies jaranie laka przez motocyklistow czy tez dziwne piski z opon coponiektorych aut. trzeba nadmienic ze panowie w zielonych kamizelkach (ochrona) mieli to w powazaniu, na tyle ze ogladali cos pod maska poloneza.
jeszcze wtedy mialem dobry humor bo myslalem ze nic nie bedzie go w stanie zepsuc, jest cwiartka, jest dobrze.. no ale cwiartka cwiartka.. a gdzie pomiar czasu? sie okazalo ze gryf nie zalatwil obiecanych fotokomorek i czasy mierzyl za pomoca stopera.. ale o tym pozniej!
na drodze dojazdowej do cwiartki zeszla mi wieksza czesc dnia, dlugie przestoje rzadza! nie udawalo sie puszczac tego sprawie.. co chwile cos.. w tym pokaz akcji antyterrorystow w srodku eliminiacji klasy mini?!
udalo sie wystartowac.. czas reakcji niezly, mimo pieknej Pani startujacej od ktorej nie moglem oderwac wzroku, start troche zmulony.. no ale ze hyundai scoupe problemu nie stanowi to mialem to gdzies.. przelecialem mete na odcietej trojce lekko dymiac podjazd do Pana od czasow i pierwszy zonk - cwiartke pokonalem w czasie 17,58sek?! (przypis: w zeszlym roku w pazdzierniku na seryjnym silniku robilem 16.50). No ale nic to.. koledzy crxowcy zrobili podobne czasy, wiec mysle jest niezle. Po dlugim przestoju drugi start z seicento 1.2 16V.. start gorszy - mielenie (ahhh ta Pani z choragiewkami).. tym razem nie odcialem trojki, wrzucilem czworke i dokladnie przy 174km/h na koncu cwiartki przelecialem linie mety. podjazd do Pana od czasow i kolejny zonk - 17,95 (czas na poziomie peugeota 106 1.4)?! juz lekko wnerwiony, tym bardziej ze auto z ktorym w pazdzierniku wygralem w tej samej specyfikacji zrobil podobno 15.9x poszedlem do kolegi Apola z Poznania w celu wymiany doswiadczen. co sie okazuje - jego czas niewiele lepszy niz moj. krotka wymiana zdan i stwierdzamy ze impreza jest do bani! zero organizacji, wyscigi to jakies nieporozumienie, duzo zadymy, w tym puszczanie dziwnych aut na start (w przerwie porsche 911 + maserati).. wniosek? spadamy!
zapakowani w auta polecielismy w stronie Gorzowa dosc szybkim tempem.. i prawie bez przygod
dzisiejszy dzien sponsorowal wiatr, 15PLN na wjazd i 200ml oleju dolanego po 800km..
pozdrowienia przede wszystkim dla mojej nowej milosci - Pani z choragiewkami! jak znajde jej jakas dobra fote to wstawie.. bo aahhhh, no i oczywiscie dla ziomkow z crx.info Apola i ZigHrc'a, a takze dla Ani (Zakri).
sie rozpisalem! ufff.. koniec
mam nadzieje ze chlopaki dopowiedza reszte.. fotki mysle ze jakies wstawie z czasem, choc nic specjalnego nie mam, bo nic specjalnego tam nie bylo
spotkalismy sie w grubym 4samochodowym skladzie na stacji paliw NEO.. po 15minutach oczekiwania na blizej nieokreslone samochody/osoby ruszylismy w kierunku szczecina.. poprzez wiekszosc kworum zostalem wybrany na lidera kolumny, jednak nie na dlugo co zreszta bylo do przewidzenia. jeszcze przed renicami coponiektorzy nie wytrzymali cisnienia w majtach i zerwali sie lewym pasem. i tak lecielismy po w miare rownych drogach, czasem mega dziurawych..
dotarlismy na lotnisko w kluczewie w okolicach godziny 10:30.. zdziwieni niska frekwencja na lotnisku uiscilismy oplate w wysokosci 15zl u Pani bramkowej, zostalismy przeszukani ze wzgledu na napoje wyskokowe po czym wesol wjechalismy na miejsca lanserskie nieopadal przybytku gastronomicznego. jak mowilem ludzi bylo malo wiec mozna bylo ogarnac ciut temat - 2 toj-toje na cala impreze, rozbudowana gar-kuchnia, duzo miejsca do polatania. jako ze celem mojej wizyty byly wyscigi na cwiartunie pojszedlem sie zapisac, uprzejmy Pan poinformowal mnie ze zapisy odbeda sie po godzinie 11.00.. no wiec poszli mi szybkim krokiem poogladac zgromadzona gawiedz. no i generalnie - wszedzie golfy! <what da fuck?> poprzeplatane calibrami.. generalnie zlot aut niemieckich. jako ze czlowiek obeznany w swiecie, znajacy kilka osob wsrod tlumu rozpoznalem czarnego golfa 3 na felgach "telefonach" porschaka. wlasciciel, towarzysz micab, ktory niegdys goscil na naszym forum (jeszcze za czasow forum.tuning.pl) udziel kilku informacji o swoim bolidzie, ponarzekalismy na ustroj polityczny, a takze na niefart w zyciu jako ze dobila godzina 11 poszli my sie zapisac (ja + turbo adik). trzeba dodac ze w tym samym momencie niezliczona ilosc gawiedzi nadjezdzala od strony bramek wjazdowych.
zapisani na cwiartunie udalismy sie na kolejne zwiedzanie. w tym tez momencie, wraz z naplywem ludnosci zaczal sie organizacyjny chaos.. [czlonek meski] generalnie.. powiem wiecej - wydaje mi sie ze bylo gorzej niz u nas 1 kwietnia (choc moze to brzmiec conajmniej nieprawdopodobnie). szalency w nissanach 100nx'ach latajacy wsrod ludzi, mnosto pocket-bike'ow krecacych sie tu i owdzie, co chwile jakies jaranie laka przez motocyklistow czy tez dziwne piski z opon coponiektorych aut. trzeba nadmienic ze panowie w zielonych kamizelkach (ochrona) mieli to w powazaniu, na tyle ze ogladali cos pod maska poloneza.
jeszcze wtedy mialem dobry humor bo myslalem ze nic nie bedzie go w stanie zepsuc, jest cwiartka, jest dobrze.. no ale cwiartka cwiartka.. a gdzie pomiar czasu? sie okazalo ze gryf nie zalatwil obiecanych fotokomorek i czasy mierzyl za pomoca stopera.. ale o tym pozniej!
na drodze dojazdowej do cwiartki zeszla mi wieksza czesc dnia, dlugie przestoje rzadza! nie udawalo sie puszczac tego sprawie.. co chwile cos.. w tym pokaz akcji antyterrorystow w srodku eliminiacji klasy mini?!
udalo sie wystartowac.. czas reakcji niezly, mimo pieknej Pani startujacej od ktorej nie moglem oderwac wzroku, start troche zmulony.. no ale ze hyundai scoupe problemu nie stanowi to mialem to gdzies.. przelecialem mete na odcietej trojce lekko dymiac podjazd do Pana od czasow i pierwszy zonk - cwiartke pokonalem w czasie 17,58sek?! (przypis: w zeszlym roku w pazdzierniku na seryjnym silniku robilem 16.50). No ale nic to.. koledzy crxowcy zrobili podobne czasy, wiec mysle jest niezle. Po dlugim przestoju drugi start z seicento 1.2 16V.. start gorszy - mielenie (ahhh ta Pani z choragiewkami).. tym razem nie odcialem trojki, wrzucilem czworke i dokladnie przy 174km/h na koncu cwiartki przelecialem linie mety. podjazd do Pana od czasow i kolejny zonk - 17,95 (czas na poziomie peugeota 106 1.4)?! juz lekko wnerwiony, tym bardziej ze auto z ktorym w pazdzierniku wygralem w tej samej specyfikacji zrobil podobno 15.9x poszedlem do kolegi Apola z Poznania w celu wymiany doswiadczen. co sie okazuje - jego czas niewiele lepszy niz moj. krotka wymiana zdan i stwierdzamy ze impreza jest do bani! zero organizacji, wyscigi to jakies nieporozumienie, duzo zadymy, w tym puszczanie dziwnych aut na start (w przerwie porsche 911 + maserati).. wniosek? spadamy!
zapakowani w auta polecielismy w stronie Gorzowa dosc szybkim tempem.. i prawie bez przygod
dzisiejszy dzien sponsorowal wiatr, 15PLN na wjazd i 200ml oleju dolanego po 800km..
pozdrowienia przede wszystkim dla mojej nowej milosci - Pani z choragiewkami! jak znajde jej jakas dobra fote to wstawie.. bo aahhhh, no i oczywiscie dla ziomkow z crx.info Apola i ZigHrc'a, a takze dla Ani (Zakri).
sie rozpisalem! ufff.. koniec
mam nadzieje ze chlopaki dopowiedza reszte.. fotki mysle ze jakies wstawie z czasem, choc nic specjalnego nie mam, bo nic specjalnego tam nie bylo

Czasy jakie wykrecalismy na ćwiartce to był pełen kosmos. Wygrałem pierwsza serie klasy do 1600 z czasem 17,42 będąc w parze z Apolem (17,46). Apol sporo mi uciekł na stracie i gdyby nie problem z wbiciem trojki bylby napewno szybszy, bo po złapaniu trakcji jechalismy rowniotko. Niestety start był istna loterią. Pan, ktore startowały bylo kilka i kazda inaczej machała chorągiewka. Obok startującej hostessy koles odliczał 3-2-1.. start, ale powyzej 2000 RPM juz nic go nie bylo slychac. Za drugim razem chcialem wystartować szybciej i skonczyło sie falstartem z czasem 16,93 (czasy mega
). Apolowi tez cos nie poszło do konca jak chciał. Pat (jak wyzej napisal) takze był daleki od zachwytu na obrotem sprawy. Chłopaki szybko sie spakowali i uderzyli do domu a ja czekałem

lyyyyyyyynnynyyny