Strona 1 z 2

Jak walczyc z rdza ?

PostNapisane: 2006-03-05, 12:28
przez Malcolm Feth
Mam takie pytanko do osob "w temacie"
Na dniach zmieniam reperaturki na tylnych blotnikach i ida drzwi do piaskowania, potem bedziemy je rowna i malowac - lekko na dole mam zolte i skoro juz robie samochod to chce pozadnie tez to zalatwic

stawiam big piwo ze po zmiane reperaturek, pomalowaniu podkladem i pomalowaniu lakierem.. blotniki za 3-4 lata mi wyjda znowu z wielkimi bablami.... ;)

Jestescie w stanie poradzic jak to zabezpieczyc sensownie - i nie mowie tu o zalatwieniu cynkowni i najlepiej zanuzeniu calego samochodu :D tylko bardziej rozsadne rozwiazanie.
Ktos z Was moze ma odpowiednia wiedze zeby mi pomoc ?

ps1. cynk w spraju tez odpada bo jest to tak jakby klasc zloto w sprayu :P
ps2. polecnono mi zeby po zdarciu piaskarka, albo tam przy robieniu blotnikow pomalowac pedzelkiem metal takim dziwnym specyfikiem, ktory najpierw jest zielony, a potem jak zastygnie zmienia kolor na fioletowy - jakos tak :) nie pamietam teraz nazwy, ale to malo istotne - osoby w temacie pewnie wiedza o czym mowa.

PostNapisane: 2006-03-05, 12:34
przez Mambus
Przylaczam sie do pytania MAlcolma ja tez robie maly remoncik i chce to zalatwic raz a dobrze

Re: Jak walczyc z rdza ?

PostNapisane: 2006-03-05, 12:41
przez koniu
Malcolm Feth napisał(a):ps2. polecnono mi zeby po zdarciu piaskarka, albo tam przy robieniu blotnikow pomalowac pedzelkiem metal takim dziwnym specyfikiem, ktory najpierw jest zielony, a potem jak zastygnie zmienia kolor na fioletowy - jakos tak :) nie pamietam teraz nazwy, ale to malo istotne - osoby w temacie pewnie wiedza o czym mowa.


Ten środek to brunox ( szwajcarski ). Zabezpieczałem nim miejsca zaatakowane przez rdze zarówno w Fiacie 125p jak i teraz w Hondzie. Niektórzy pisali ( na forum mercedesa ) że po tym środku farba nie chce się trzymać blachy, ale ja sie z tym nie spotkałem i żaden moj znajomy który korzystał z tego specyfiku również nie. W dobrym sklepie z lakierem bez problemu dostaniesz ten środek.

PostNapisane: 2006-03-05, 12:44
przez Snyka
no kiedys mi lakieras mowiel o tym srodku ze super dobry jest i ze hamuje rozwoj rdzy do zera nie pamietam jak sie nazywal ale wiem ze mial kosztowac 80 zl za puszke

PostNapisane: 2006-03-05, 12:57
przez mariusz123
ja stosuje zwykle odrdzewiacze,ale tylko do wewnetrznych czesci nadwozia,progi,nadkola,itp.czyszcze szczotka potem smaruje i robi sie taka biala powloka potem maluje podkladem i na koncu jakims woskiem konserwujacym,ale podstawa to wyczyscici cala rdze z nadkoli,nawet na zagieciach bo zawsze wyjdzie spowrotem,i tak wkolko co pare lat,he.

PostNapisane: 2006-03-05, 13:10
przez Malcolm Feth
juz sobie przypomnialem.. ten preparat o ktorym byla mowa to CORTANIN
widzialem to nawet w sklepach internetowych i ma dzialanie tak jak opisalem wczesniej - ze zmienia kolory itd ;)

PostNapisane: 2006-03-05, 13:31
przez marcin_crx
jedno jest pewne jak wychodzi rdza nei szpachlować - wycinać i wsadzać nowe elementy ;)

PostNapisane: 2006-03-05, 14:12
przez koniu
Malcolm Feth napisał(a):juz sobie przypomnialem.. ten preparat o ktorym byla mowa to CORTANIN
widzialem to nawet w sklepach internetowych i ma dzialanie tak jak opisalem wczesniej - ze zmienia kolory itd ;)


cortanin to polska odmiana brunoxa i jest to produkt słabszy.

PostNapisane: 2006-03-05, 14:38
przez mariusz123
cortanin 8zl na allegro.to dosyc tanio wiec kupic i gotowe,

PostNapisane: 2006-03-05, 15:12
przez gabeczka
a co radzicie jak niewidac rdzy a lakier peka od srodka??? bylem z tym u lakiernika i mi poiwedzial ze blacha zardewiala i wypycha lakier a ognisko rdzy jest wielkosci glowki od szpilki ,wiec macie jakies rady jak to zwalczyc????????

PostNapisane: 2006-03-05, 16:50
przez Snyka
Mi nei chodzilo o ten cortanin to jakas lipa dajcie spokoj sa duzo lepsze sposoby przed rdza, postaram sie zadzwonic i dowiedziec co to za srodek i jak sie nazywa. Jak juz mowilem jest bardzo drogi ale nie trzeba nawet rdzy usuwac a proces korozji bedzie zatrzymany!

PostNapisane: 2006-03-05, 19:14
przez ZiG HRC
marcin_crx napisał(a):jedno jest pewne jak wychodzi rdza nei szpachlować - wycinać i wsadzać nowe elementy ;)


Myslisz sie ! Wspawanie reperaturek to naruszenie struktury blachy. Chyba zeby caly bok samochodu odciac na fabrycznych laczeniach i zgrzewarka (nie spawarka) polaczyc *zgrzac tak jak fabryka) nowy fabryczny bok samochodu. Wszystko zalezy jak duza jest rdza i ile serca wlozy blacharz i lakiernik w robote.

PostNapisane: 2006-03-05, 19:42
przez t_c
no wlasnie, jakby reperaturke wstawic i zgrzac to zalatwia sprawe?

PostNapisane: 2006-03-05, 20:18
przez Dycha
CORTANIN jak pisal Snyka to jedna wielka lipa, odradzam to testowalem juz to na poprzednich autkach, fakt pomsarujesz pieni sie i niby wydaje sie ze daje efekt i zabez. ale po jakims czasie znowu wychodzi , wedlug mnie tak samo z nim jak bez niego. Ale moze ten o ktorym pisze koniu jest lepszy- tez cos o ty slyszalem tlyko nie POLSKIE bo to lipa. Ale co racja to racja wyciac i wstawic nowe 100% gwarancji ze bedzie ok. na kilka lat.

PostNapisane: 2006-03-05, 20:36
przez ZiG HRC
t_c napisał(a):no wlasnie, jakby reperaturke wstawic i zgrzac to zalatwia sprawe?


Nie wiem czy wszedzie dojedziesz ze zgrzewarka, nawet po wyciagniecu bocznej szyby bedzie trudno sie dostac. A dobrze wstawiona reperaturke migometem, zakonserowana jak trzeba i solidnie wykonczona napewno wytrzyma dlugie lata. Ale moze jakis artysta taka fuszere odwalic ze po kilku miesiacach wyjda parchy. Dlatego blacharza i lakiernika trzeba dobrze znac zanim odda mu sie auto.