luxu$ napisał(a):Kolega zadał pytanie czy ten bez naklejki homologacyjnej jest dopuszczony do ruchu.
Odpowiedź brzmi: jest tak samo dopuszczony do ruchu jak i do KJS jak ten z naklejką.
Dokladnie, jest tak samo dopuszczony do ruchu - albo i nie - zalezy na kogo trafisz w razie ewentualnej kontroli. Ale to temat rzeka
luxu$ napisał(a):Patrząc na Twoje rozumowanie to naklejka FIA na np pasach tez nic nie da, bo policjant może powiedzieć, że jego interesuje homo E (drogowe), a nie FIA (nie ma obowiązku nawet wiedzieć co to jest homo FIA).
Otoz to. 95% policjantow (tych upierdliwych) nie bedzie wiedzialo co to jest homologacja FIA i... i tak stracisz dowod w razie kontroli. I raczej nic nie ugrasz niestety. Zreszta jesli chodzi o pasy szelkowe z homologacja drogowa tez ktos sie znajdzie zeby sie doczepic, bo przeciez takie rozwiazanie pasow nie zostalo przewidziane w tym aucie. Stad tez jak ktos nie chce miec problemow z tym zwiazanych, to czy ma homo czy nie, zostawia seryjne pasy i w razie jak beda chcieli zabrac Ci dowod, to jedyne co beda mogli zrobic to wlepic Ci mandat za jazde bez pasow, bo byles przypiety szelkami, ktore "nie powinny" sie znajdowac w aucie.
luxu$ napisał(a):Co do zabierania dowodów, to jak ktoś daje zabrać sobie dowód, bez wymagania od policjanta uzasadnienia popartego przepisami, to już tylko powinien winić samego siebie. Od razu mi się przypomina sytuacja, jak raz jadąc gdzieś niedaleko Lęborka, zatrzymała mnie Policja za wyprzedzanie wg nich na linii jednostronnie ciągłej. Odpowiedziałem jedynie, że wyprzedzanie owszem jest zabronione, jednak ja powracałem na swój pas po manewrze wyprzedzania zaczętego na przerywanej i nie przyjmuję mandatu. Jakieś 20 min zajęło im dojście do tego, że jednak "chyba mam rację", ale mandatu, ani wezwania do grodzkiego nie dostałem. Inna osoba podpisała by mandat i tez by później pisała po forach, że kończyć wyprzedzania na jednostronnie przerywanej nie można, bo dostała za to mandat.
Ta historyjka tylko po to, żeby pokazać, że z tym zabieraniem dowodów jest tak samo... za głośny wydech bez pomiaru db, za ciemne szyby bez pomiaru przepuszczalności, fotel bez homologacji E, chociaż cos takiego nie istnieje itd... Dasz sobie za to zabrać dowód? Sam jesteś sobie winny za to, ze sobie dałeś zabrać!
Nie rozumiem, co ma wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym, do tematu, wiec zostawie to bez komentarza bo nijak sie to ma do dyskusji.
Oczywiscie, ze nie dam sobie zabrac dowodu za za glosny wydech bez pomiaru czy folie na szybach, bo wrecz zaden policjant, ktory wie ze tego nie sprawdzi nie bedzie probowal. Natomiast za cala reszte rzeczy o ktorych pisalem - owszem, moze zabrac Ci dowod i czy bedziesz go chcial oddac czy nie, to i tak skonczy sie tym samym. No chyba, ze masz znajomosci na stacji diagnostycznej, to ok. Odzyskasz go bez robienia z auta serii. Tak jak pisalem wczesniej, to jest temat rzeka, a ja mam dziwne wrazenie ze slepo kierujesz sie przepisami, ktore u nas sa bardzo czesto dwuznaczne, jak w przypadku o ktorym pisalem - kiera raid 30 cm z homo E, mimo ze u nas kierownica musi miec 35 cm srednicy. 2 wzajemnie wykluczajace sie przepisy. Wiele rzeczy tez zalezy od indywidualnej interpretacji niebieskiego i nic z tym nie zrobisz. Oczywiscie uwazam, ze i tak to nie jest duzy problem, bo zawsze w razie ewentualnej utraty dowodu mozna przywrocic auto do serii i potem znowu wrzucic kubly, szelki, kierownice itd., ale trzeba sie liczyc z tym, ze jednak dowod mozna stracic.