Strona 1 z 2

falujace obroty

PostNapisane: 2007-05-12, 23:08
przez jacste
Mam duzy problem...
falujace obroty... tamt mnie wykancza juz...
gdybm byl w polsce to bym podjechal do moich majstrow i by sie cos wymyslilo
ale niestety musze sam sobie z tym dac rade

opis

pare tyg temu zamontowalem zimny dolot...
i od tego czaszu obroty zachowuja sie nastepujaco
odpalam zimny 2000rpm
po chwili schodzi do 1500rpm
robie 4km i jeszcze nie rozgrzany calkowicie i skacze z 1000 do 2000
przejade nastepne 5km
skakanie sie konczy ale obroty zatrzymuja sie na 1500
czasami wchodza normalne 700rmp
2 razy na tydz
wiec wrocilem do standardowego dolotu
objawy te same!!!!!!!!

tydz temu podmienilem silniczek krokowy ze starego silnika
wszystko bylo ok na 1 dzien
a potem znowu to samo
MOZE TO NIE ON JEST PRZYCZYNA
moze trzeba wyczyscic s krokowy
i tu pytanie jak to zrobic probowalem odkrcoc te 2 srubki na nim ale ze starosci chcialy sie ukrecic i nie dalo rady;(

szukam juz 2 tydz na tym forum i nie znalazlem dokladnie tych samych objawow
szukam i szukam ale dalej nie mam konkretnych info
wiec prosze albo niech mnie ktos odesle do konkretnego linka albo pomoze
Prosze

DEL SOL

SILNIK D16Z6

[ Dodano: 2007-05-13, 10:55 ]
za pomoc oczywiscie "pomogl"
niop??? ktokolwiek jakis pomysl???

PostNapisane: 2007-05-13, 13:18
przez rafisz
musisz jakos odkrecic ten krokowy i go przeczyscic, to prawdopodobnie on jest( a raczej syf w nim) przyczyna tych problemow, jak piszesz, po wymianie na inny bylo ok, a po jakims tam czasie znowu sie poj... wiec pewnie ten "nowy" tez zbyt czysty nie byl i stad te problemy, przeczysc to a jak nie pomoze to pisz moze sie cos wymysli

PostNapisane: 2007-05-13, 16:13
przez mariusz123
wyczyscic przepustnice,krokowy,ustawic obroty,,sa dwie opcje,zasyfione lub zle ustawione obroty[za bardzo wykrecona srubka],zrob to a potem odpisz co i jak...

PostNapisane: 2007-05-13, 16:37
przez Enzo
Albo sprawdz, czy przez przypadek nie uszkodziles wezykow. Oprocz tego, ze mi kopcilo na km i nie bylo mocy, to wlasnie obroty falowaly jak wsciekle.
Ja obstawiam, ze jakis wezyk przedziurawiles i leci lewe powietrze.

PostNapisane: 2007-05-13, 20:20
przez lukas.elk
Czy temu falowaniu obrotow towarzyszy zmiana w pracy silnika?
Bo jesli nie to moze byc walniety aparat zapłonowy albo styki na module trzeba przeczyscic.
Jesli tak to sproboj wyczyścic pedzelkiem z benzyna ekstrakcyjna silniczek krokowy (te siateczke i spiralke). Oraz przepustnice w ten sam sposob. Po tym zrób reset i prawidłowo skalibruj go.
Czy spalanie ci wzrosło? Ile ci pali bo mozesz wlasnie miec lewe powietrze albo sonda pada bo i taki przypadek był.

PostNapisane: 2007-05-13, 20:26
przez ateem
ja mialem podobne objawy (ZC1), falaowanie obrotow w zakresie 1000 - 2000. Wymienialem wszystkie czujniki, wszystko testowalem zgodnie z manualem, a obrtoty faluja i faluja. czasami byly to 5-ciominutowe napady, a czasem jak chwycilo to i 2 dni trzymalo, az pewnego razu nie chcialo przestac falowac, a jezdzic z tym to nerwicy mozna dostatc. Popytalem tu i tam i dowiedzialem sie, ze na takie objawy moze miec wplyw zle ustawiony czujnik polozenia przepustnicy. Poluzowalem go (2 srubki), odpalilem silnik i przestawialem go tak, zeby przestal falowac. Dokrecilem i problem znikl. A pojawil sie po ... czyszczeniu przepustnicy i krokowego. Tu dodam, ze ustawianie obrotow pomagalo jak apap przy migrenie.

Wazna wskazowka: zanim zaczniesz cokolwiek krecic, rozepnij kostke laczaca ten czujnik. Tam sa 3 bolce. Pomierz opornosc (nie wiem dokladnie miedzy ktorymi) jaka masz obecnie, zeby moc wrocic do tego samego ustawienia w razie niepowodzenia.

PS. jak wyglada u ciebie to falowanie? czy to brzmi tak jakby silnik nie mogl ustac na jednych obrotach, czy raczej jakby przy 2000 gasl, nie dostawal paliwa, a przy 1000 znowu jakby dostal paliwa, bujnal sie do 2000 i znowu odcinka? czy te wachania sa rownomierne? czy moze niestabilne?

PostNapisane: 2007-05-13, 23:02
przez jacste
od razu dziekuje wszystkim ze nie olali sprawy a staraja sie pomoc... :poklony: :poklony:
naprawde jestm wdzieczny...

ok...auto nie traci mocy... falowanie to jest tylko jak samochod jest juz PRAWIE rozgrzany czyli przed wlaczeniem chlodn... potem juz nie faluje tylko ztrzymuje sie na 1500 normalnie to wygladaloby ze trzeba poluzowac linke i tym sprowadzic go do 700
ale problem w tym ze czasami przy dlugij spokojnej jezdzie sam sie ustawia i dobrze trzyma 700 na wolnych...

oki to mam taki plan... male streszczenie;)
przeczyscic krokowy (ta siateczka byla czysta jak go ostatnio wykrecilem)ale mialem problem z tymi 2 srubkami na nim wiec do srodka nie dalem rady dojsc zrobie to tym razem...

przeczyszcze przepustnice...
"ateem" gdzie jest ten czujnik polozenia przepustnicy czy to jest moze map sensor???

ps "enzo"
o jakich wezykach mowa??? tam nie mam zbytnio uszkodzic zeby sie powietrze lewe dostawalo??? czy sie myle;0
no i przeczyszcze styki na aparacie...

ok.. dziekuje jeszcze raz.. zobaczymy co z tego bedzie

PostNapisane: 2007-05-13, 23:53
przez Enzo
jacste napisał(a):o jakich wezykach mowa???


Skoro czysciles przepustnice, czy krokowy (nie pamietam juz), musiales go odkrecic i wyciagnac. Do przepustnicy, oraz krokowego ida wezyki, ktore wychodza z filtra paliwa, map sensora itp.
Czyli musiales zdjac wezyk jakis, zeby wziasc czesc do naprawy do domu.
No chyba, ze to masz tylko przykrecone :rotfl: ;)
Wiec chodzi mi o te wezyki. Ja ich zdejmowalem klesczami (nie pomyslalem, zeby owinac ich szmata) i sie mi przedziurawily.

Ale nie wiem jak tam z silnikami w Solce. Pisalem, ze mam Z5, wiec moge cie na zly trop wproawdzac, w co watpie, bo wezyki musisz jakies miec.

PostNapisane: 2007-05-14, 00:37
przez jacste
odrecalem krokowy...
ida tam dwa wezyki z plynem ch. narazie tylko krokowy wykrecalem... na nie juz uwazam bo wczesniej wlasnie tam mialem dziure
nie sa juz dziurawe;\ byly po swapie silnika wymienione...
ale nawet jak mialem je uszkodzone to jedyny objaw byl taki ze ubyawalo plynu...
ale silnik pracowal rowno... a jezdzilem tak z miesiac bo nie moglem znalezc wycieku i ciagle dolewalem...
sprawa jest jasna musze uwazac na nie...
dzieki i pozdrawiam

a i dodam ze nie moge miec nigdzie peknietego wezyka bo mam stale cisnienie w ukladzie chlodzenia wiec to odpada..

PostNapisane: 2007-05-14, 01:08
przez lukas.elk
Jesli chodzi o otwieranie silniczka krokowego to mozesz sobie darowac bo zapewne jest taki jak w Z5 a mianowicie sterowany elektrycznie i po otwarciu pojawi ci sie po prostu pusta komora do ktorej wplywa i wyplywa plyn ;) Wiec jesli masz problemy z tymi srubkami to nie ryzykuj ukrecenia i zostaw. A co do czystosci silniczka krokowego to zebys sie nie zdziwil. Jak zdjalem swoj wygladal nienajgorzej. Ale kolega mi powiedzial mi ze ta kratka ma by srebrna a spiralka biała. I rzeczywiscie sam sie zdziwilem ile tma było syfu. Mozesz rowniez wyczyscic przepustnice a szczegolnie kanaliki w niej przez ktore plywa powietrze na jałowym a po tym zabiegu wyregulowac wolne obroty srubka bo podejrzewam ze w Solce akurat to jest tak samo.
Mi tez faluja obroty w momencie zejscia ze ssania a dokladnie to skacze wskazowka obrotomierza i nic poza tym sie nie dzieje bo silnik pracuje tak samo.
Czyscilem wszystko i nic nie pomogło. Styki na module nie były pordzewiałe i poprawiałem i nic. Mozliwe ze to przez sonde bo ktos kiedys pisał ze tak miał.

PostNapisane: 2007-05-14, 20:22
przez rafisz
tobie chodzi o te 3 srubki na klucz chyba 8mm? jezeli tak to tego nie rozkrecaj tam nic nie ma, wez ten krokowy wsadz do benzyny na noc(rozpusci caly syf) potem przeplucz i powinno byc dobrze

PostNapisane: 2007-05-14, 21:56
przez lukas.elk
rafisz napisał(a):wez ten krokowy wsadz do benzyny na noc

Nie ryzykowałbym bo jest tam elektryczna czesc ktorej nie mozna moczyc a tez nie wiadomo jak na nia wplynie cała noc w oparach benzyny. Najlepiej wziac pędzelek i benzyną samemu czyscic i przeplukiwac w kubeczku z benzyna ale tylko ta czesc gdzie nie ma czesci elektrycznej i uwazajac zeby jej nie zamoczyc... Ja tak zrobilem i wygladał jak nowy :ok:

PostNapisane: 2007-05-14, 23:25
przez jacste
tez tak sobie pomyslalem ze cos z tym maczaniem w bezynie moze byc ryzykowne
hmm cos mi sie przypomnialo rano i chyba to bedzie powodem calego zajscia...
jak przekladalem silnik miesiac temu.. to bralem przepustnice ze starego bo w nowym nie bylo... i uszczelki kawalek mi sie porwal... i zrobilem z kartonu tzn pomysl kumpla (wim fuszera) ale kompletnie sobie o tym zapomnialem mialem ja wymienic ale inne rzeczy powychodzily przy swapie wiec o tej kompletnie zapomnialem...
wiem wstyd mi zobacze co bo moze to byc przyczyna... i daje 80% ze tak wlasnie jest
:nieok:
pozdrawiam i dziekuje jeszcze raz za pomoc jak dojde do ladu z tym to sie odwdziecze
odpowiednio;)

PostNapisane: 2007-05-15, 01:48
przez lukas.elk
jacste napisał(a):zrobilem z kartonu tzn pomysl kumpla (wim fuszera)

Ogólnie rzecz biorąc ta uszczelka między przepustnica a airboxem jest z kartonu, przynajmniej w D16Z5 a w Solce pewnie tak samo. Coprawda z mocnego kartonu i pokrytego plastikiem w odpowiednich miejscach (u mnie jeszcze była chyba fabryczna bo wymyłem ja w benzynie i mozna było spowrotem założyć) i ogólnie nawet w sklepie nakłaniają do zrobienia jej samemu z kartonu. Bo nie da sie jej kupić nigdzie poza ASO a cena w ASO to ok 20zł ;)

PostNapisane: 2007-05-15, 10:01
przez jacste
tez piszac tak ze z kartonu to mialem na mysli karton kartonowi nie rowny;)
pozdrawiam i dzieki raz jeszcze
ps obawiam sie ze tutejsze angielskie aso moze troszke razy 10 zawolac za taka uszczelke...