Strona 1 z 1

kable WN wywala do góry

PostNapisane: 2007-08-05, 20:35
przez bomert
Witam,

Po dłuzszej trasce zaglądam pod maskę i widzę, że kable zapłonowe są luźno wsadzone w te otwory a nie docisnięte. Docisnąłem aż było słychać "pyk" lecz po 100km trasy otwieram maskę a one znów są luźne i w górze :/ o co chodzi bo jedyne co mi przychodzi na myśl to te uszczeleczki okrągłe, które są już w kiepskim stanie i przepuszczaja i tworzy się ciśnienie, które wypycha kabel do góry :/ Napiszcie czy mieliście kiedyś taki przypadek i jak to naprawić lub czy to nie jest jakaś poważniejsza awaria bo tego się boję.

PostNapisane: 2007-08-05, 20:40
przez kukus
gdyby uszczelkami lecialo to mialbys cale kable w oleju pozatym kable maja dziurki odoprowadzajace ewentualne cisnienie i aby kabel wywalilo cisnienie musi byc naprawde duze a skad takie?
a z pod niedokreconej swiecy :ok:

[ Dodano: 2007-08-05, 19:41 ]
albo niedokrecona albo uszczelka w niej byla walnieta albo kupa syfu miedzy glowica a uszczelka aaaaalbo swiece czort trafil i pekla i dmucha ktoredys przez nia bo swieca sklada sie z metalowej oprawki i ceramicznego rdzenia.

wykrec obejzyj pomacaj i wkrec dobrze ale z wyczuciem :)

PostNapisane: 2007-08-05, 20:58
przez bomert
no świeczki już raz wykręcałem do przeczyszczenia i rzeczywiście nie przeczyściłem miejsca styku świecy z głowicą bo nie bardzo jest dostęp a nie chce żeby mi owy syf naleciał do cylindra :/ Dokręciłem na postoju te świeczki a i tak mi wywaliło :/ dziwna sprawa. Jutro wykręce je i spróbuje przeczyścić to miejsce na głowicy może pomorze jak nie to będe pisał :)

PostNapisane: 2007-08-05, 22:55
przez rafisz
ja mialem swiece ktore puszczaly kompreche, chyba pomiedzy tym rdzeniem a ceramicznym izolatorem czy jak to sie tam zwie, po wymianie swieczek na nowe problem sie juz nie pojawil

PostNapisane: 2007-08-06, 15:22
przez bomert
juz jest OK! wyszlo na to ze za slabo dokrecilem swieczki i walilo cisnienie. dokrecilem i jest OK

PostNapisane: 2007-08-06, 22:18
przez Sebastian_O
ciesz sie że Ci świecy nie wywaliło, a tylko gumowy kapturek na kablu...