Strona 1 z 2

dziwne objawy... problemy z odpaleniem po krotkiej jezdzie

PostNapisane: 2007-09-18, 02:25
przez yondro
moja del solka od dluzszego czasu dziwnie sie zachowuje... nie jestem orlem w sprawie samochodow :) ale po przedstawieniu problemu mechanikowi, oni zazwyczaj rozkladaja rece... fakt faktem ze jestem akurat w uk, do tego malej miescinie, wiec ciezko tu znalezc "fachowca"... pewnie ktos juz sie spotkal z takim problemem i pomoze mi nakierowac mojego mechanika jak tylko zawitam do polski aby szybko usunac ta usterke zanim wroce do UK. Solka zawsze odpala za pierwszym razem, zero problemow. ale... po przejechaniu krotkiego odcinka, jakies 1 do 5 km pod sklep czy stacje paliw, nie chce odpalic normalnie ponownie (czasami) lecz lekko zakreci i gasnie... zawsze odpali po 1-5 minutach, trzeba troche odczekac w spokoju, jakby sie studzila ;] problem nie wystepuje wogole po dluzszej jezdzie, np 20 km lub wiecej.... wtedy zawsze pali normalnie za kazdyma razem, jakby sie rozgrzala i juz wszystko gra.... 2 razy takie same objawy wystapily , po tym jak auto stalo w upale na sloncu jakie pol dnia: wsiadam a tu ten sam problem, nie pali, cos zgrzyta, kreci lub od razu gasnie po odpaleniu - po jakis 15 minutach zaskoczyla... co jest nie tak ? angole wylupiaja oczy, woalbym wiedziec dla samego siebie... ktos pomoze ?

PostNapisane: 2007-09-18, 10:26
przez kruku85
przekaznik pompy paliwa

PostNapisane: 2007-09-18, 10:40
przez seba krk
mam to samo jak sie woz rozgrzeje po 5 minutach jak go zgasze nie moge odpalic ponownie, co jestem na stacji odpalam po pare razy z gazem az zaskoczy kumpel mi powiedzial ze moga to byc dziurawe wezyki od pompy i zasysa lewe powietrze i sie wraca benzyna on tak mial w renault do tego wszystkiego mi faluja obroty na luzie a silnik krokowy przepustnice mam wszystko wyczyszczone wyregulowane i na kompie zero bledow jak jest ta pomaranczowa kontrolka to ona nie tyka wtedy jak nie odpala woz

PostNapisane: 2007-09-18, 10:40
przez Lemens
nie wiem jak to w solkach jest ale w 2 generacji po przekręceniu stacyjki musi tyknąc :) u mnie kiedyś musiałem walic w schowek na monety ( za schowkiem siedzi ten przekaźnik ) i było ok. Przyczyną tego są tzw " zimne luty" musisz wytargac przekaznik ( taką kostke ) i poprawic lutownica wszystkie styki...pozdro

[ Dodano: 2007-09-18, 10:51 ]
http://www.civic4g.pl/forum/topics9/811.htm dziurawe węzyki no litości :D

PostNapisane: 2007-09-18, 12:29
przez freerider.crx
ja tez sie podepne...a u mnie jest troszke inaczej, na cieplym silniku wszystko OK ale jak dluzej postoi to za pierwszym razem nie odpale, za drugim zawsze pali, po przekreceniu kluczyka jest cykniecie wiec tam wszystko ok...co to moze byc?

PostNapisane: 2007-09-18, 13:28
przez saper72
Wydaje mi się że przekaźnik paliwa działa lub nie bez względu czy jest ciepło czy zimno (ale to mi się wydaje). Ja szukał bym przyczyny po stronie aparatu zapłonowego (czy w środku gdzieś jakiegoś przebicia nie ma i czy cewki sprawne) ewentualnie podawanie paliwa ale bardziej na stawiam na aparat.

PostNapisane: 2007-09-18, 18:09
przez wOOx
Przekaznik na 100% wystarczy przelutowac przerabiane 2-krotnie w poprzednich 2 hondach czyli najpierw w civicu 4 gen a potem w pralce 4 gen nic tylko czekam az sie pojawi w crxie :P I nie miało znaczenia czy ciepły silnik czy zimny i kiedy wystapi czasem nie było przez tydzien tego efektu a czasem co zapalenie wiec proponuje zaczac od tego co napisał Lemens mnie pomogło znajomym w hondach tez.

PostNapisane: 2007-09-18, 20:19
przez saper72
Ale freerider.crx pisze że jest cyknięcie więc w Jego przypadku przekaźnik działa.

PostNapisane: 2007-09-18, 21:06
przez extass-81
U mnie jak nie cyknie przekaznik to nie odpali wiec nawet nie krece, czekam jak cyknie i dopiero odpalam, Jak nie cyknie przekaznik to pochodzi silnik z 3 s i gasnie.

PostNapisane: 2007-09-20, 21:31
przez kiba
Ziomek miałem to samo.identyczna sytuacja w 2 gen.po przejechaniu kilku kilometrów zgaszeniu silnika,czasem zdażyło mu się nie zapalić.Podjeżdzasz sobie pod cpn zatankujesz,chcesz zapalić a on zgaśnie,albo wcale nie zapali,nie zależało to od tego czy pykneło czy nie siara jak nie wiem co,taka fura i niechce zapalić.Raz też zgasiłem auto jak stałem pierwszy przed przejazdem kolejowym.Pociąg przejechał podnieśli szlabany,zapaliłem furke,ruszyłem a tu od razu mi zgasła i zatrzymałem się na samych torach,próbowałem zapalić auto bez skutku,dodam że wszystkie samochody mnie omijały a ja stoje i tylko patrze czy szlabany się nie zamykają,stresik był bo dosyć długo tam stałem:)wkońcu autko zapaliło i pomknełem dalej.No i od wtedy przestałem gasić auto na postojach.No i dochodząc do setna sprawy był to czujnik od pompki paliwa.Zimne luty się porobiły,wszystkie luty rozgrzałem i nie mam już z zapalaniem żadnych problemów.Nie wiem gdzie to jest ukryte w solniczkach ale w 2gen jest pod schowkiem na monety z lewej strony kierownicy.

PostNapisane: 2007-09-20, 21:35
przez rafisz
kiba napisał(a):w 2gen jest pod schowkiem na monety z lewej strony kierownicy.

taka czarna kostka? - jest to przekaznik (MAIN RELAY):)

PostNapisane: 2007-09-20, 21:45
przez kiba
Rafisz czy ty nie powinieneś już spać?już dawno po bajce :rotfl2:

[ Dodano: 2007-09-20, 21:45 ]
link do naprawy przekażnika w 2 gen http://www.civic4g.pl/forum/topics9/811.htm

PostNapisane: 2007-09-20, 21:48
przez rafisz
Rafisz czy ty nie powinieneś już spać?już dawno po bajce


eee jescze jedna moze bedzie.... :razz:

PostNapisane: 2007-09-20, 21:53
przez kiba
czujnik,przekażnik co za różnica?Pomyliłem się sory.Ziomek chce żeby mu ktoś pomógł no więc myśle że każdy pomaga jak może,a taki Rafisz siedzi sobie przy komputerze i tylko patrzy kto słówko przekręci zeby się wykazać na forum,naprawde jesteś zajebisty :ok:

PostNapisane: 2007-09-20, 21:59
przez Lemens
kiba a Ty mógłbyś najpierw wszystkie posty czytac a potem wklejac linki :) po co robic bajzel...