Strona 1 z 3

silnik umarl z zimna?!

PostNapisane: 2007-11-14, 21:06
przez Swistak
od razu mowie ze szukalem w szukajce ale wszystkie problemy dotyczyly przewaznie samochodow z gazem...
moj wyglada tak: odstawilem samochod na 2 tygodnie do blacharza po czym dzisiaj do mnie dzwoni ze nie moze odpalic!!! no to w samochod i jade do niego i pytam co i jak. sprawa wyglada tak ze po przekreceniu kluczyka wszystko sie wlacza tak jak nalezy czyli slychac przekazni i chceck engine gasnie. przy probie odpalenia - odpalil obroty skoczyly pod 2000 obrotow bo zimno i dlugo stal nie odpalany ssanie i te sprawy po czym spadaly na 500 potem znowu wskakiwaly pod 2000 az w koncu zdechl...no to ponowna proba i dupa...rozrusznik kreci a silnik nie odpala...paliwo podaje bo sika z weza od filtra paliwa, iskra jest na swiecach i nie weim czego dalej szukac. samochod stal 2 tygodnie na dworze przykryty folia wlasciwie karoseria z kablami silnikiem i zawiasem bo jest caly rozlozony i przygotowywany do spawania. bezpieczniki wszystkie cale. pomocy?

PostNapisane: 2007-11-14, 21:27
przez mack1111
moze przekażnik pompy paliwa chociaz mówsz ze pompa chodzi i chceck gaśnie to nie wiem;/

PostNapisane: 2007-11-14, 21:50
przez Pirat
sprawdz alternator może być sytuacja że nie ma dostatecznego łądowania albo alternator spuchł :D
bywały takie akcje

PostNapisane: 2007-11-14, 21:56
przez Swistak
od zimna by mu sie tak stalo? aku byl wyjety przez te 2 tygodnie to rex stal i dopiero dzisiaj zostal wlozony ladowanie ma bo miernikiem sprawdzalismy.

PostNapisane: 2007-11-14, 23:47
przez Pirat
a wykrecałeś świece jak wyglądają...??

PostNapisane: 2007-11-15, 08:40
przez kym1
Zobacz moze styki w kopułce czy przypadkiem nie zaśniedziały

PostNapisane: 2007-11-19, 00:42
przez michals12
mi się wydaje że niemasz paliwa :blee:

PostNapisane: 2007-11-19, 10:07
przez Swistak
dziwna sprawa ale mam pol baku i jak odkrecilem subke od filta paliwa zeby zobaczyc czy paliwo jest pompowane to lecialo wiec nie wydaje mi sie zebym nie mial?

PostNapisane: 2007-11-21, 01:51
przez Jurek ED9
Sprawdz błędy na kompie.
Jeśli dioda świeci cały czas to komp padł.
Miałem podobną akcje u kumpla ostanio.
Auto stało dwa miechy i przy odpalaniu działy sie podobne akcje.Okazało sie ze komp sie wysypał.
pozdr

PostNapisane: 2007-11-24, 17:04
przez Swistak
dzisija dopiero dotarlem do blacharza zobaczyc samochod i jest tak: przekrecam kluczyk dioda na kompie mignie przekreccam kluczyk zeby wyjac i dioda mignie znowu wiec na mog gust jest ok. odlaczylem sonde lambda od kostki i komp nie wywala zadnego bledu ze jej nie ma? a tak poza tym to swiece sa zalewane paliwem ale to chyba normalne bo nie jest ono spalane? wymienillem kable i siwece i jest to samo. iskre daje na kazda.

PostNapisane: 2007-11-24, 20:29
przez phill5
Czy twój blacharz nie próbował czasem palić go "na pych"?
Mógłby narobić niezłej kaszany,ale jeśli nawet to się teraz nie przyzna,powie pewno że nie. :( :(
Jeżeli jak mówisz że paliwo jest,iskra też (kable dobrze podłączone na aparacie?) to jeżeli ma kompresję to palić musi.Nie ma ... :dupa: ...,u ciebie czegoś brakuje. :wrrr: :wrrr:
Jeszcze sprawdz wiązkę,mogła zostać uszkodzona.

PostNapisane: 2007-11-24, 22:00
przez Talib
Swistak, komp może wywalić błąd np od sondy dopiero po jakimś czasie więc tym się nie sugeruj.

PostNapisane: 2007-11-25, 00:05
przez dymek1988
kopulka i palec moze :rotfl: ja mialem podobnie ;p odpalal i zdychal po czym juz nie odpalil wymienilem palec i kopulke ozyl :D tak mnie sie wydaje :P pewnie jakas glupia rzecz padla

PostNapisane: 2007-11-25, 00:28
przez Swistak
na pych to troche trudno bo u blacharza rex stoi na 13 i opiera sie wydechem o ziemie nie ma mowy o ruszaniu samochodu z miejsca...kable sa dobrze polaczone bo sparwdzalem juz kilka razy i nawet przepinalem na inne kilka razy...a kable od wiazki od kompa sprawdzalem kilka razy wszystko i nic zadnych uszkodzen...moze rzeczywiscie cos z aparatem zaplonowym sie stalo. jak trzymalem rexa w garazu nie odpalalem przez 2 tygodnie to mial problem z odpaleniem tzn odpalil i zaraz zdechl ale za drugim zarem odpali i bylo wszystko ok. potem na lawete wjechal i zjechal i bylo tez ok a po 2 tygodniach postoju w zimnym garazu u blacharza umarl...dymek1988 pewnie masz racje ze jakas [lubiezne posuwanie dupa w tyl i przod] i moge sie zalozyc ze tak bedzie tylko tyle ze bede do tego dochodzil prze miesiac... :(

PostNapisane: 2007-11-25, 00:33
przez dymek1988
Swistak, z ta kapulka i palcem to dowalilem teraz :zaskoczony: jak masz iskre na wszystkich swiecach to jest ok <glupek>