Strona 1 z 1

Głośno pracuje

PostNapisane: 2008-02-01, 18:14
przez Vein
Dokłądnie w tydzień temu nabyłem CRXa ED9 D16Z5 silniczek. Silniczek wkreca sie ładnie, nie bierze oleju, najechane ma 205 tyś (bardzo możliwe bo jest rok w kraju a poprzednik sam go sprowadzał).
No i wszystko pieknie ładnie do pewnego momentu. Wczoraj zajechałem na BP i zalałem go PB 98 Ultimate, poszedłem zapłacic, wracam, odpalim i hmm. Autko jakby sie lekko ożywiło, ale problem polega na tym, że zaczał głośniej pracować. Teraz już sam nie wiem czy sobie za bardzo nie wkręcam, bo to wkoncu pierwsze autko i jeżdże bez radia więc non stop słucham tylko odgłosu silnika, czy coś sie spieprzyło. To mozliwe, żeby coś sie stało oid paliwa ? Z tym, że dzisiaj zalałem dopełna 95 i chodzi tak samo i sam nie wiem czy sobie wkrecam..
Tak mi sie wydaje jakby coś głośniej chodziło w okolica paska rozrzadu, takie jakby tyk tyk z częstotliwością narastającą w zależności od obrotów.

Aha jeżdże na oleju półsyntetycznym 10W40 CASTROL

Pasek ? Coś w środku ? Paliwo ? Czy sobie coś wkręcam ?

Na osiągach nie stracił, przynajmniej tego nie odczułem

PostNapisane: 2008-02-01, 18:19
przez synek
na tym forum ludzie sie wypowiadali jaka wahe leja. Pare osob zaczelo gadac ze jak zalali
lepsza bezyne to troszke glosniej zacza silnik pracowac. Moze u Ciebie jest to samo.

PostNapisane: 2008-02-01, 18:32
przez pirul
Skoro tyk tyk to wtryski, pewnie jest jakas szansa ze ultimate wyplukal syf z przewodu i zatrzymalo sie na wtryskach i dlatego glosniej chodza, wlej cos na przeczyszczenie ukladu paliwowego przy tankowaniu i powinno sie unormowac.

PostNapisane: 2008-02-01, 18:40
przez synek
chyba ze wydech sie rozszczelnil taka opcja tez istnieje.

PostNapisane: 2008-02-01, 18:51
przez Vein
Tak teraz jeszcze zszedłem na chwile do auta i go na chwile odpaliłem, no i mnie tak coś zaciekawiło. Z racji, że był cieply jeszcze to obroty sa tak na ok 900, ale jak dodaje gazu i odpuszczam to wracaja, aż do 500 obr i spokojnie wracają do normy. Bawiłem sie dalej pedałem gazu i w momencie gdy obroty wracją do normy lekko dodawałem gazu to raz udało sie że spadły do ok 400-450 obr. Dziwne..

Ogólnie to chodzi jak cichy diesel :)

PostNapisane: 2008-02-01, 18:59
przez pirul
ja tak mam w solce zawsze jak zresetuje kompa, dopoki sie nie zagrzeje kilka razy i nie ustawi to tak sie dzieje z obrotami, nie odpinales baterii?

PostNapisane: 2008-02-01, 19:08
przez Vein
Hmmm szczerze to stał odpiety prawie cały dzień :) Tydzień temu w sobote, zaraz jak go nabyłempojechałem do teścia do Bytowa (100 km od Gdańska). Teści montuje alarmy,lwięc mi prawie za frajer zrobiłalarm, a że robiliśmy to przy piwko to i troche zeszło, więc praktcznie większośc czasu był odpięty no i na noc też. W Niedziele wieczorem wracałem do Gdańska, ale mówie stało to sie wczoraj jak zalałem Ultimate :)

aa jeszcze jedno wczoraj z rana poszedł bezpiecznik od awaryjnych i padł mi cały alarm, po zamontowaniu troszke większego (z racji alarmu + central) działa OK

i jeszcze jedno 3 dni temu wlałem oleju, tylko że wlałem go troszke zadużo bo aż pod tą górną kropke na bagnecie. :(

PostNapisane: 2008-02-01, 20:30
przez Fletch
gorzej by bylo jak bys wlal ponad ta gorna kropke ,teraz jest ok :ok:

PostNapisane: 2008-02-01, 20:33
przez Vein
Wsumie to było poniżej kropki troche i wlałem litr :( Prawie litro bo oczywiście kapke wylało mi sie na pokrywe i teraz jest uświniona :P

PostNapisane: 2008-02-01, 20:41
przez Fletch
aaa to co innego ,sprawdz dokladnie poziom na bagnecie i jak bedzie powyzej to mozesz odessac wezykiem wlasnie przez ta rurke co wciskasz bagnet ,miedzy dolna a gorna kropka wchodzi ltr oleju takze prawdopodobnie przekroczyles gorna kropke

PostNapisane: 2008-02-03, 18:37
przez Vein
Wieć, tak.. dalej chodzi głośniej i teraz 2 pytania.

1 Co dokładnie mam wlaćna przeczyszczenie układu ?

2 Zakładając, że zalałem za dużo oleju a po kilku dniach wlałem ten nieszczesny Ultimate co mogło sie stać ?

Wkońcu udało mi sie znaleśćkomputer w Rexiku :D i nie pokazuje żednych błędów...