Strona 1 z 1

awaria - diagnoza

PostNapisane: 2008-03-12, 16:42
przez inny R6
witam

dzis jako powoli stawiajacy kroki poszkodowany - wsiadlem w moje auto i pojechalem SPOKOJNIE do znajomego w celu...... xx ............. wracajac zaczelo mega lac , podjezdzam pod garaz i patrze ze z nad maski unosi sie delikatna biala para ......... - dodam ze w czasie jazdy wskaznik temp w ok stanie , tylko ciutke mocniej grzala dmuchawa - myslalem ze moze to wina gtrubych ciuchow i wiosny - podnioslem maske para no to do srodka patrze a temp w 3/4 stanu

wracam na przod auta podnosze maske - lekka para + syczenie - mysle sobie grubo - znow - juz kiedys mialem problem z wyrzucajacym do zbiornika plyn silnikiem - ale po planowaniu i uszczelce bylo spoko prawie 6 miesiecy az do dzis

o dziwo niewyrzuca mi tego plynu do zbiornika wyrownawczego - wessalo go calego i wyrzucilo go w okolicy aparatu zapłonowego a dokładnie pod nim - szum gotowanej wody i gwizdka - powaznie pisze ;/ :)
powiedzcie mi co moze byc przyczyna - wiem ze sie zagotowalo ale zeby przy glowicy wyrzucic ? - wiem ze malo opisy ale dopiero uderzam do garazu jak zjem obejrzec to na spokojnie jak ostygnie to zrobie dokladniejsza fote moze jakis film

uszcelka , moze termostat ? :/ mam mega dołek - znow cos padło - powoli dobija mnie temat silnika D serii sohc ................ niewiem czy jest sens wogole to naprawiac - glowice mialem juz planowana i to sporo a jesli sie teraz przegrzał to możliwe ze juz z niej bida

PostNapisane: 2008-03-12, 18:21
przez LukeXE
Wywalilo Ci plyn tam z krucca z glowicy ?

PostNapisane: 2008-03-12, 18:23
przez inny R6
"z krucca" ?

pod aparatem zapłonowym dokładnie ;/ wsyzstko ulane
zaraz ide na oględziny to zrobie fotki

PostNapisane: 2008-03-12, 18:28
przez LukeXE
No krućca, chyba tak to sie pisze :p Z tego gdzie jest doprowadzony wąż od wody z chłodnicy do głowicy.

no bo skad indziej miałoby sie ulać ? porób fotki i bedziemy myslec :-) Prawdopodobnie mogl ci sie zaciąc termostat

PostNapisane: 2008-03-12, 18:51
przez atom1
pod aparatem to jest taki dzyndzel do odpowietrzania, i jak lecialo i gwizdalo to tylko tam, bo mala srednica i duze cisnienie moglo tak byc, bo z weza jakby siklo to by caly plyn wywalilo (jakby go rozerwalo) sprawdz go moze trzeba dokrecic

skoro temp ci nie doszla do maxa a na 3/4 skoczyla na postoju to badz spokojny nic sie nie moglo przegrzac

PostNapisane: 2008-03-12, 18:52
przez inny R6
pod aparatem zaplonowym do glowicy wchodzi przewod gumowy okolo 2-3 cm srednica -zaciskany opaską na wtyczce z glowicy - 5mm luzu od opaski do glowicy takze ktos na odpier.... zalozyl i podejrzewam ze to z tego dymało :/

w układzie zero płynu .............. zobaczymy - silnik sie niezagotowal ale jazda bez plynu pewnie swoje po dupie dała te 5 min wiem :/ .................zobaczymy

jutro destyloawną zaleje i sprawdze jak jest jak bedzie ok to wio spuszcze destylowana i zaleje shellem

ogolem coraz bardziej sie wku.... i patrze w strone B serii :poklony:


to nie odpowietrzenie - wiem ze nie z tego dawało :/

PostNapisane: 2008-03-12, 19:57
przez pirul
kurcze ale jazdy :( no ale skoro ktos dal ciala z podpieciem weza to nie win silnika, ten przewod jest od duzego obiegu, termostat otworzyl a jak sie dostawalo powietrze i cisnienia nie bylo nie mial wyjscia i zagotowal, dobrze ze nie w trasie gdzies, jak masz ta oryginalna zaciskowa opaske bez srubki zobacz czy nie jest oslabiona bo moze nie trzymac dobrze i sama sie przesunela

PostNapisane: 2008-03-12, 20:05
przez inny R6
zobaczymy jak bardzo sie zagotował

może straty nie będą tak duże - dołu remont na przyszłą zimę itak planuje więc teraz głowice nową jakoś bym przebolał jesli pokrzywiło - tylko głowic pod sohc vtec z z6 niema wogóle dostępnych :(
najgorsze bo mam już sporo gratów pod kompresor w D serii i wolał bym koncepcji i kosztów o 8000 tys nie podnosić
więc chyba zacznę sie rozglądać za gołym d16z6

PostNapisane: 2008-03-12, 22:17
przez LukeXE
Daj se siana :-)

Nie przegrzejesz glowicy ot tak, naprawde nie martwilbym sie na twoim miejscu, zalej wodą i jeździj i lookaj czy wszystko w porządku.

Zagotował bo zagotował, ale to nie znaczy że wszystko sie sypnelo odrazu.

PostNapisane: 2008-03-12, 22:36
przez inny R6
jeśli tylko tak będzie to zapraszam po drodze do częstochowy na pielgrzymkę i odbiór zgrzewki

PostNapisane: 2008-03-12, 23:10
przez LukeXE
Tak będzie, głowa do góry.

Daj znać jutro.

Trzymam kciuki :ok:

PostNapisane: 2008-03-12, 23:12
przez rafisz
spoko w piec min na normalnych obrotach nic sie silnikowi nie stalo, postepuj tak jak ci koledzy wyzej pisza.... powinno byc bobrze

PostNapisane: 2008-03-15, 16:32
przez inny R6
dobra :) panowie żyje - narazie na postoju ale zrobione

dwa dni czekania bo mialem zabig na kolanie ale dzis juz potoczyłem się do garażu :)

okazało sie ze pizgnął wąż - przy okazji mialem zamienniki z innego silnika wszystkich wiec wymienilem sprawdzilem all :poklony: :rotfl: działa - płyn zalany - odpowietrzony temp doszla do polowy i spoko - wieczorem powinnem sie przejechac jak niebedzie starych bo mnie to niewskazane zeby w obecnym stanie walczyc nogami :P ale sie przejade i zobacze czy dymi na obrotach

wielki respekt dla mojego taty bo mi pomagał a samemu wiele bym niezrobił na jednej nodze stojąc ;)