Zaczynamy od ..... końca, szukamy właściwego (wystarczającego) otwarcia zaworu głównego, staramy się utrzymać silnik na obrotach około 3 tys. (50 % obrotów maksymalnych silnika), teraz przykręcamy zawór główny i słuchamy (patrzymy na obrotomierz ) kiedy obroty zaczynają spadać. Od tego punktu ODKRĘĆIĆ jeden obrót zaworu głównego. Mam nadzieję iż lambda ~ 1.
Znaleźliśmy obszar stabilności pracy silnika. Pod względem lambda oczywiście ! Zwykle jest to około 1 do 2 obrotów śruby regulacji ciśnienia na reduktorze. Szerokość obszaru stabilności (w ilości obrotów śruby regulacji na reduktorze) zależy od podciśnienia wytwarzanego przez mikser. Im podciśnienie mniejsze (mikser o większym przekroju, „luźniekszy”) tym obszar stabilności węższy, a regulacja trudniejsza.
To zależy od Ciebie:
1. Niech to jeździ w miarę oszczędnie ( lecz bez przesady z tą oszczędnością)
Ustawiamy w pobliżu środka zakresu regulacji (P1 = 0) ale nieco .... w prawo od połowy (1/10 zakresu regulacji) czyli przy prawie prostej charakterystyce układu. Mam nadzieję na lambda = 1.05. Przy spokojnych warunkach pracy, bieg jałowy (stoimy w korkach), niskie obroty (spokojna jazda) silnik chodzi na uboższych mieszankach (oszczędność) natomiast przy wysokich obrotach będzie zbliżał się do lambda około 1 a może nawet ją przekraczał (?) czyli max. mocy.
2. Nie zależy mi na żadnych oszczędnościach, dam wszystko za DYNAMIKĘ.
Nie pozostaje nic innego jak pracować w pobliżu lewej granicy (większe ciśnienie, lambda na obrotach jałowych około 0.8 ), krzywa charakterystyka gwarantuje mieszankę bogatszą dla niższych obrotów, czyli lepszą dynamikę na niższych obrotach , łatwiejsze zapalanie silnika, potem nieco uboższą ale zawsze lambda poniżej 1
Ostateczne szlifowanie
Tak na prawdę (niezależnie od tego czy jesteśmy fanem mocy czy kieszeni) powinniśmy jeszcze dokładniej złapać ogon charakterystyki czyli moc maksymalną.
Jak to zrobić ? Pozostaje tylko jedna próba lekka górka , pełny gaz i sprawdzamy ile „wyciągnie”.
Jeśli uważamy że za mało -> prawdopodobnie nasz ogon chodzi po lambda > 1 , lekko odkręcamy zawór główny (tak o 1 obrotu). I kolejny przejazd. Zbyt wiele to też niedobrze , ogon wszedł na lambda < 0.9 i w zasadzie już tylko pogarszamy sprawę, dodatkowo podnosząc zużycie paliwa. Więc ostrożnie , nie przesadźmy. Lepiej nieco przykręcić zawór główny niż zbytnio odkręcić.
Ja regulowałem tak bez analizatora spalin(po czym okazało się ze leży nieużywany taki starszy u Teścia na warsztacie

) i śmiga cud miód i malina,ewentualnie jak bedzie dużo palić przykrecasz zawór tak jak jest opisane,Wesołych Świąt i pozdro
