Strona 1 z 2

Problem z instalacja LPG

PostNapisane: 2008-04-02, 14:33
przez romcio
Jak to zwykle bywa, przyszla i na mnie kolej.
Problem jest mniejwiecej nastepujacy.
W d16z6 jest zalozona zwykla instalacja LPG
Wszystko by bylo cacy, gdyby nie fakt, ze .. silnik pracuje na gazie, dopoki nie osiagnie temperatury 90stopni.
Po tym progu, po zgaszeniu auta, niestety nie chce juz ani jezdzic ani odpalac na gazie.
Zauwazylem, ze parownik jest strasznie goracy..
Nie wiem, czy to normalna sprawa, czy to jest powod usterki.

PostNapisane: 2008-04-02, 14:43
przez MarTfYdOg
ale tylko na gazie nie chce ci chodzic??
czy wacha tez zaczela szwankowac??

PostNapisane: 2008-04-02, 14:44
przez romcio
Nie, tylko na gazie ..
I tak jak mowie, jak silnik goracy.
Na zimnym chodzi

PostNapisane: 2008-04-02, 14:48
przez MarTfYdOg
Jesli niedawno zagazowales to pojedz do tych co ci to zrobili i powiedz o co kaman. powinni ci to zrobic.
bo ciezko mi cos ci pomoc.

popytam zioma mechaniora i jak cos bede wiedzial to dam odpowiedz tutaj.
pozdro

PostNapisane: 2008-04-02, 14:49
przez romcio
Problem, bo kupilem juz z gazem..
Samochod stal u mechanika, zmiana skrzyni i sprzegla ..
Po wyjechaniu od mechanika zaczely sie te jazdy

PostNapisane: 2008-04-02, 14:56
przez przema72
szkoda że nie powiedziałeś trochę wcześniej, byłem w czewie to bym podskoczył i oblukał , pierwsze co mi się nasuwa to gdzieś coś nie łączy , mechanik rozpiął np jakiś przewód masowy i nie dokręcił , posprawdzaj wtyczki i przewody

PostNapisane: 2008-04-02, 14:57
przez romcio
Ale tylko na cieplym silniku nie laczy ?;/
Nie, to raczej nie .. od tego

PostNapisane: 2008-04-02, 14:59
przez przema72
no właśnie tak czasami jest z czymś co nie łączy materiał się nagrzewa i rozszerza i przestaje stykać , posprawdzaj to , jak wszystko ok , jak nic nadal to przy parowniku jest taka śruba , może mechanik nią kręcił , wykonaj jeden obrót w prawo lub w lewo jak pomoże to jedź do gaziarza na regulacje

PostNapisane: 2008-04-02, 15:03
przez romcio
Nie pomaga ;p
Styki tez pobieznie sprawdzalem, bo myslalem .. ze cos nie styka ..
Ale wlasnie zauwazylem, ze przy zimnym jest wsio ok.
Jak sie nagrzeje, dopoki jade .. to jade
Jak go zgasze, to o zapaleniu ponownym moge zapomniec

PostNapisane: 2008-04-02, 15:09
przez przema72
albo coś się rozpięło albo jest źle spięte , nie ma innej opcji , jedz do gaziarza to ci zrobi bo wszystkie instalki są takie same więc problemów nie będzie

PostNapisane: 2008-04-03, 00:34
przez Miaziu
płyn w chłodnicy jest ?

PostNapisane: 2008-04-03, 01:15
przez kruku85
sprawdz okolice elektrozaworu

PostNapisane: 2008-05-01, 19:57
przez romcio
No i problem sie powtorzyl.
Samochod wrocil od gazownika, po wymianie parownika, po wymianie wszystkich przewodow "wody, powietrza".
Przejechal z 200 km i historia ta sama, jak sie zagrzeje i go zgasze, nie pojade.
Sprobowalem dzisiaj zalac parownik recznie zimna woda, tak zeby go wystudzic na szybko. zdjalem przewody doprowadzajace wode i na zywca zalalem mu zimnej wody.
Zapialem spowrotem przewody.. i......... odpalil.
Pytanie wiec sie nasuwa jedno.. fizyczne uszkodzenie parownika "zaznaczam.. nowego" czy moze komputer gdzies gupieje ?? Juz nie mam pomyslow.

PostNapisane: 2008-05-01, 20:08
przez SZama89
moze jest zle podpiety obieg/w obieg chlodzenia?

PostNapisane: 2008-05-02, 02:19
przez romcio
A to moze miec wplyw ? :> Bo powiem Ci, ze gazownicy .. po fachu to robili i moze faktycznie, na odwrot jest zamontowane ?? :diabeleknie: