"pyrkajacy" silnik
otoz problem polega na tym ze jak silnik jest odpalony chodzi sobie swobodnie i nagle wcisne pedal do dechy to zaczyna wlasnie tak pyrkac pyr pyr pyr pyr chyba wiecie o co chodzi natomiast jezeli dodaje gazu tak stopniowo to normalnie wchodzi sobie na obroty z ladnym ciaglym dzwiekiem. oczywiscie podczas jazdy jest tak samo. jak jade i wcisne pedal do dechy to znowu robi pyr pyr pyr pyr i nie ma mocy a jak dodaje gazu stopniowo to ma moc i normalnie przyspiesza. czy moze ktos moze postawic diagnoze? dodam jeszcze ze mam podziurawiony tlumik mocno czy to moze byc od tego? a moze to jeden zabek na rozrzadzie ale czy by byly takie objawy? a moze to byc czesciowo zapchany katalizator? a moze zle ustawiony zaplon? ale czy on ma cos do gadania podaczas jazdy? z gory dzieki za odpowiedzi

po 10 min sie uspokajał jak się nagrzał 
