Strona 1 z 2

Wali pod pokrywa zaworow

PostNapisane: 2009-02-06, 19:48
przez dymek1988
Robilem regulcje zaworow ale nie stety malo to pomoglo wciaz slychac i moje pytanie co to moze byc popychacze? jakby ktos w srodku pokrywy w nia walil aha dzis mi popychacz wylecial przy dokrecaniu :szok:

PostNapisane: 2009-02-06, 19:52
przez przema72
to niemożliwe żeby prawidłowo wyregulowany popychacz ci sam wyleciał

PostNapisane: 2009-02-06, 19:56
przez dymek1988
przema72, sory nie mi tylko virusowi :rotfl2: jak go dokrecic chcial to wylecial poprostu z pod walka i wsadzilem go z powrotem i wyregulowalem.No i dalej wali pod pokrywa co moze byc sprezynki popychacze w gniazdach wyrobione juz? bo nie wiem czy zwalac glowice :razz:

PostNapisane: 2009-02-06, 20:19
przez przema72
hehe no jak sie naciśnie kluczem to może wylecieć fakt
hm ty masz z5 więc jakie popychacze w gniazdach ? jakie sprężynki ?
sprężynka na zaworze na milion procent luźna nie jest
popychaczy w gniazdach niema
gdyby to był luźne zawory w prowadnicach to by brał olej itp

PostNapisane: 2009-02-06, 20:30
przez dymek1988
przema72, mi chodzi o gniazda popychaczy tam gdzie sie trzymaja maja taka okragla kolke na dole sory ale zmeczony jestem :)

PostNapisane: 2009-02-06, 20:42
przez mr073k
a panewki na wałkach dobre?? moze juz luz maja i wałek lata, a jak lata, bicie to i słychac

PostNapisane: 2009-02-06, 21:02
przez przema72
dymek1988 napisał(a):niazda popychaczy tam gdzie sie trzymaja maja taka okragla kolke

nie no to raczej odpada , niemożliwe aby ten element aż tak bardzo się wyrobił

PostNapisane: 2009-02-06, 21:07
przez badam
lol tego sie nie da tak o wyjac ;|

PostNapisane: 2009-02-06, 21:13
przez mr073k
tego popychacza co uderza w niego krzywka, a on popycha zawor nie da sie wyjac??? nakladasz klucz oczkowy na 12 naketke przekrecasz w bok i sam wyskoczy, on jest praktycznie luzem zamocowany bo siedzi z jednej strony na kulce, z z drugiej trzyma sie na zaworze, ale wyciagnac jest go bardzo łatwo :)

PostNapisane: 2009-02-06, 21:14
przez dymek1988
przema72 napisał(a):nie no to raczej odpada , niemożliwe aby ten element aż tak bardzo się wyrobił
ten element moze wyrobic sie w silniku o przebiegu 50 tysiecy a co dopiero w ceerce ktora ma 18 lat wiec z uzycie materialu daje o sobie znac.

mr073k napisał(a):a panewki na wałkach dobre?? moze juz luz maja i wałek lata, a jak lata, bicie to i słychac
reka nie wczuwalne zadne luzy walkow no ale reka to nie przyrzad do mierzenia :razz:

bardziej stawiam na te popychacze ale nie chce zbytnio kasy w bloto wywalic

PostNapisane: 2009-02-06, 21:41
przez przema72
a jest tak gdzieś napisane że 50tyś ? np w manualu bo jakoś mi sie w to wieżyc nie chce , bo pierwsze słyszę żeby to u kogoś było wadliwe

PostNapisane: 2009-02-06, 21:45
przez dymek1988
przema72, nie napisalem ze w ceerce po przebiegu 50tys tylko ogolnie a to ze pierwsze raz slyszysz to moze nie kazdy pisze albo tak ustawia zawory ze nic nie wali :razz:

PostNapisane: 2009-02-06, 22:28
przez mr073k
no dobra jesli nie wiadomo co to trzeba sie dobrze zastanowic, jaki to dzwiek, taki sam jak luz zaworowy czy jakis inny, bo zgadywac to mozna, moze wrzuc jakas fotke zeby bylo odniesienie, przylookac czy wszystko git, ja jutro zrzuce pokrywe u siebie, zrobie zdjecie, to bedzie mniejwiecej widac róznice jak beda

PostNapisane: 2009-02-06, 22:31
przez pirul
dymek1988, a podpory/mocowania wałków masz wszystkie podokręcane? sprawdź te śruby czy się coś nie poluzowało bo wtedy może się tłuc właśnie przy samej pokrywie

PostNapisane: 2009-02-07, 00:27
przez atom1
nie pamietam juz ile razy ustawilem zawory w z5 ale nigdy nawet jak kluczem naciskalem to ten kasownik luzu nigdy mi nie wylecial bo zawsze sie przekrecal na bok i zapieral o walek a w tym kulistym wyzlobieniu tez dosc mocno siedzi.. wiec na moje to jakies zaduze luzy tam masz