po usunięciu błędu obroty szaleją :/
problem mam nastepujący w moim nowym rexie swieciłsie check bład nr 7 czyli czujnik położenia przepustnicy zabrałem sie za usówanie, przeczysciem przepustnice, silniczek krokowy i nic bład dalej był potem przełożyłem z drugiej fury przepustnice i dalej to samo! Mam wiazke silnikową wyplotłem z niej wtyczke z kabelkami które idą do kostki do kompa wpiolem i bląd zniknoł wszystko niby ok ale obroty zaczły falowac od 500 do 1500 i tak cały czas potrzyma na 1500 i spadnie na 500 i znowu do góry i w dół
wczesniej fura jexdziła na tym błędzie ale było wyzsze spalanie na wolnych obortach czasem przerywała i muliło, powyzej 2900 obr było ok. Co sie moglo stac?? czy to wina krokowego ??
troche tam jest z tymi kablekami bajka bo od czujnika przepustnicy idą 3
czerwony żółty i zielony. Czerwony z żółtym ida bezposrednio do kostki do kompa a zielony łączy sie z kolejnymi dwoma zielonymi które ida jeden z kostki od krokowego a drugi z kostki z wtryskiwacza na 1 cylindrze i te 3 zielone łącza sie w jeden zielony który potem biegnie do tej kostki
wiem namieszałem jakos to spróbuje w paincie rozrysowac
ale moze sie ktos z was połapie
czyżby to obejście które zrobiłem spowodowało falowanie ???
wczesniej fura jexdziła na tym błędzie ale było wyzsze spalanie na wolnych obortach czasem przerywała i muliło, powyzej 2900 obr było ok. Co sie moglo stac?? czy to wina krokowego ??
troche tam jest z tymi kablekami bajka bo od czujnika przepustnicy idą 3
czerwony żółty i zielony. Czerwony z żółtym ida bezposrednio do kostki do kompa a zielony łączy sie z kolejnymi dwoma zielonymi które ida jeden z kostki od krokowego a drugi z kostki z wtryskiwacza na 1 cylindrze i te 3 zielone łącza sie w jeden zielony który potem biegnie do tej kostki
wiem namieszałem jakos to spróbuje w paincie rozrysowac
ale moze sie ktos z was połapie
czyżby to obejście które zrobiłem spowodowało falowanie ???