Strona 1 z 1

żywotność silnik

PostNapisane: 2009-03-14, 19:19
przez bms
Od dawna nurtuje mnie pytanie, jaki wpływ mają modyfikacje na żywotność silnika?
Słyszy się o turbinach, ostrych wałkach, obróbkach głowicy itd... ale czy po wyciśnięciu z silnika 1.6L 300koni ;), nawet stosując dobrej jakości części (kutych itp.) ten silnik będzie jeździł powiedzmy 100k km czy rozleci się po 20k. Wiadomo, że jak się założy turbinę i zostawi seryjne części to długo to nie pośmiga... Jak to jest ?

PostNapisane: 2009-03-15, 18:08
przez darek AMS
Nawet jak założysz turbine i nic nie zmienisz na kute przejdziesz na pewno 20 i 100km
Ale zależeć to będzie od tego w jakiej kondycji był Twój silnik jeszcze przed modyfikacjami.
Kolega zmienił głowice non vtec na vtec i przez miesiąc było ok , ale wysypał mu sie dół (obróciło panewke)
I od tego czy z głową będziesz korzystał z tej mocy.
Wymiana na czas albo nawet wcześniej oleju w silnku.
Spokojna jazda na zimnym , nie jeden raz słyszałem jak ludzie odpalają auto i jeszcze nie ruszą nawet a odrazu zaraz po rozruchy tak zwana przegazówka, po co ??? Nie mam pojęcia.
Niektórzy robią tak żeby się przełączył na gaz to zrozumiałem ale Ci co nie mają LPG po co ???
Następna sprawa to styl jazdy , jeśli cały czas będzie wciskał bo cie stać na paliwo to oczywiste że krócej Ci silnik pożyje.
Jeśli będziesz to robił czasem dla poprawy humoru lub konieczności objechania jakiegoś leszcza z zimnym łokciem to będziesz się cieszył i nic nie robił przy silnilku.
Ale nie ma cudów zawsze coś się zużyje , jedno szybciej drugie pózniej.
Jak nie silniku to w przeniesieniu napędu.
U mnie jak kupowałem było ok , choć mam B serie, po roku poleciały czujniki w aparacie zapłonowym i zaczeły grać kasowniki LMA.
Auta to takie duże skarbonki ;)

PostNapisane: 2009-03-16, 12:20
przez qba_21
darek AMS napisał(a):Niektórzy robią tak żeby się przełączył na gaz to zrozumiałem ale Ci co nie mają LPG po co ???

co do gazu to też powinno sie na nieg oprzełanczac jak silnik sie nagrzeje, teraz juz w niektórych zestawac hjest blokada że nie przelaczysz na gaz dopuki silnik nie osiagnie pewnej temperatury

co do modyfikacji i żywotności to jak uzywasz z głową jak darek pisał to sie pojeździ ale i tak nie ma códów, części sie beda szybciej jednak zużywać. Sprawa jest jeszcze tego typu że silniki maja jz swoje latka i zawsze coś sie posypie i będzie do wymiany ;)

PostNapisane: 2009-03-16, 12:47
przez TJ
Nie ma cudów żeby mieć konie i wytrzymałość taniej. Ferrari z jakiegoś powodu jest droższe od CRX, i to nie tylko z tego że nazywa się Ferrari. Po prostu wytrzymałość materiałów niezbędna do uzyskania dużej mocy z litra kosztuje kokosy.

Powiedzmy kręcisz silnik wyżej. Siły działające na układ korbowy wzrastają z kwadratem obrotów. Maleją zaś liniowo ze spadkiem masy. A więc aby uniknąć większego obciążenia panewek na wyższych obrotach, można kupić kuciznę, najlepiej tytanową. Patrzyłem na stronę Pautera, robiącego polecane przez wszystkich korby - komplet stalowych korb do D serii - 900$ + przesyłka + cło itp. Cena za taki sam komplet z tytaniu nie jest nawet podawana - każą dzwonić, ale pewnie masakra.

Wytrzymałość bloku - zajrzyj na stronę Promotora - polecają wzmocnienie bloku D serii razem z kucizną za 13000zł. Wtedy blok powinien wytrzymać nawet bardzo mocne uturbianie.

Ostre wałki - przydają sie do nich ostre sprężynki. A przy ostrych sprężynkach wałki ścierają się szybciej. Więc trzeba lepszy materiał na wałki. Ewentualnie zamiast dużo mocniejszych sprężyn można dać lżejsze tytanowe zawory. Koszt masakryczny.

Tak więc jeśli tuning jest robiony tanio, żywotność spada. Jeśli wydajesz kasę za którą miałbyć nowe sportowe autko, da radę zachować trwałość silnika. Oczywiście przy bardzo lekkim tuningu gdzie moc uzyskana z D serii nie przekroczy 150KM to inna bajka - wsadzasz panewki ACL Race i nowe pierścienie i śmigasz, a silnik się nie będzie jakoś strasznie zużywał. Natomiast przy mocach od 180KM wzwyż dobrze się zastanowić nad inwestycją w lepsze materiały.

PostNapisane: 2009-03-16, 22:27
przez bmk1607
a ja właśnie słyszałem ze ferrarki się podobno szybko sypia i ze lepszą alternatywa dla niektórych modeli jest honda nsx. ale to tak na marginesie :]