Strona 1 z 2

Alternator sie grzeje i pobiera ok 6A

PostNapisane: 2009-05-01, 12:29
przez bont
Alternator na wyłączonym silniku pobiera ok 6A albo i więcej. Dzięń wcześniej jeżdziłem i wysztko cycuś ani razu nie oświeciła mi sie lampka z ładowania, następnego dnia wstaje chce odpalić a akuś dętka :blee: Okazuje sie że alternator sie zepsuł i pobiera prąd!Jak zaczołem ładować akuś to zaczeło śmierdzieć i alternator zaczoł być ciepły. Pytanie mam do specjalistów co może być powodemi czy i jak da sie te usterkę usunąć czy lepiej wymienić w całośći?
Mile widziane propozycje sprzedaży na PW. Chciał bym majowy weekend gdzieś wyskoczyć, wieć z okolic śląska odbiore osobiście.

PostNapisane: 2009-05-01, 15:34
przez rafisz
wyglada na to ze ktoras dioda padla, tak czy inaczej trzeba wyciagnac alternator rozebrac pozniej miernik w lapke i wszystko sprawdzic, tak na odlegosc to wiesz - jak wrozenie z fusow

PostNapisane: 2009-05-01, 17:00
przez abuszajke
Nie rozumiem. Ładowałeś akumulator bez odłączenia przynajmniej jednego kabla?

PostNapisane: 2009-05-04, 00:58
przez Silniczek
Kup nowy alternator i kto to slyszal zeby ladowac akumulator podlaczony do auta. :-) Gratulacje pomyslow.

PostNapisane: 2009-05-04, 08:21
przez bont
Alternatorak już wymieniony w całośći :rotfl: ale nie rozumie w czym problem że ładowałem aku na samochodzie? Co grozi przez takie ładowanie?

PostNapisane: 2009-05-04, 08:38
przez redbul
Jak odepniesz klemy to nic mu nie zaszkodzi :rotfl:

PostNapisane: 2009-06-13, 17:11
przez Morti
Silniczek napisał(a):Kup nowy alternator i kto to slyszal zeby ladowac akumulator podlaczony do auta. :-) Gratulacje pomyslow.


Hehe, to proszę uzasadnić logicznie dlaczego tak ładować się nie powinno skoro taki pewny jestes?

PostNapisane: 2009-06-13, 17:45
przez przema72
Silniczek napisał(a):kto to slyszal zeby ladowac akumulator podlaczony do auta. :-) Gratulacje pomyslow.

większej bzdury nie słyszałem :rotfl2:

gdyby ktoś cokolwiek znał sie na elektryce to by wiedział ze w alternatorze są diody , czyli takie ustrojstwo które nie przepuszcza prądu z akku do alternatora

PostNapisane: 2009-06-13, 18:26
przez Morti
No widzisz, a tu nie dość, że osioł pisze bzdury, to jeszcze nabija się z tych którzy ładują aku w prawidłowy sposób.

PostNapisane: 2009-06-13, 22:49
przez rafisz
dla tych co niewiedza - alternator to trojfazowa pradnica (bodajze synchroniczna - o ile mnie pamiec nie myli) z prostownikiem trojfazowym pelnookresowym i jak najbardziej zgadzam sie z tym ze prad w tym przypadku nie moze plynac z akumulatora (a scislej mowiac z baterii akumulatorow) do alternatora, poprostu diody wchodzace w sklad wspomnianego prostownika nie pozwola na przeplyw pradu w innym kierunku

PostNapisane: 2009-06-13, 23:13
przez spurek
Uprośćmy trochę. Ładowanie akumulatora podłączonego pod instalację w samochodzie to to samo co odpalanie auta "na kablach" z innego auta. czy komuś padł alternator przy takim zabiegu ? :rotfl: Drugą sprawą są diody w alternatorze- to prawda, że dioda "przepuszcza" prąd tylko w jedną stronę-tylko jest mały problem, że dioda ma tzw napięcie przebicia zaporowego, co oznacza że jak się podłączy prostownik do wystarczająco wyższym napięciu to można bardzo łatwo uszkodzić diody-wszystko zależy od tego jakie napięcie ustawimy na prostowniku.

PostNapisane: 2009-06-13, 23:19
przez przema72
spurek napisał(a):przepuszcza" prąd tylko w jedną stronę-tylko jest mały problem, że dioda ma tzw napięcie przebicia zaporowego, co oznacza że jak się podłączy prostownik do wystarczająco wyższym napięciu to można bardzo łatwo uszkodzić diody-wszystko zależy od tego jakie napięcie ustawimy na prostowniku.


hahaha :rotfl2:
sorki :razz:

poczytaj o napięciach wstecznych , które zazwyczaj zaczynają sie od 250V są to napięcia ciągłe , wiec nawet wy indukowany chwilowy impuls nic tu nie zmienia bo impulsów takich w tego typach instalacji niema

PostNapisane: 2009-06-13, 23:33
przez spurek
To prawda że w instalacji samochodowej nie ma( chodź nie do końca, bo zwykły impuls z cewki może przepalić taką diodę -ale to już abstrakcja) , ale tutaj jest mowa o podłączonym innym urządzeniu :) a więć 250V to nie problem uzyskać z uszkodzonego prostownika. :) taka dioda nie musi się przepalić, wystarczy że będzie zbyt długo narażona na napięcie przebicia o wyższej wartości niż nominalnie( przegrzeje się ) i już będzie szarpnięta skutkiem czego nawet podczas pracy w kierunku przewodzenia będzie miłą niższy amperaż.

PostNapisane: 2009-06-14, 02:14
przez przema72
bardzo grubo sie mylisz
po pierwsze
spurek napisał(a):To prawda że w instalacji samochodowej nie ma( chodź nie do końca, bo zwykły impuls z cewki może przepalić taką diodę -ale to już abstrakcja

to nie abstrakcja , to nie ma prawa bytu , ponieważ każdy osprzęt dodatkowy w postaci pojemności lub indukcyjności niweluje ten impuls , a chyba niema autka wyposażonego elektrycznie tylko w sam alternator 8) choć i same one są często wyposażone w pojemność (kondensator)

spurek napisał(a):taka dioda nie musi się przepalić, wystarczy że będzie zbyt długo narażona na napięcie przebicia o wyższej wartości niż nominalnie( przegrzeje się )

hehe termin przegrzeje sie stosowany jest potocznie dla zbyt dużego obciążenia prądowego około 30-60A też ciągłe , zabezpieczenie sieciowe to 16A 8) najpierw pomyśl potem pisz ,prąd to nie to samo co napięcie

nie wiem jak chcesz uzyskać 250v z uszkodzonego prostownika , chyba że zaprzyjaźniony sąsiad wyjął trafo i do sieci wpiął od razu mostek w prostowniku ( bo zwyczajnym przebiciem miedzy wtórnym a pierwotnym tego osiągnąć sie nie da ) , ale nawet wtedy akku zadziała jak odbiornik o niskiej oporności i zwyczajnie wywali zabezpieczenia w sieci , raczej nie uszkadzając samochodu :)
na prawdę rozumiem niewiedze ale mówienie o czymś o czym niema zie zielonego pojęcia jest nie mądre :)

PostNapisane: 2009-06-14, 10:10
przez spurek
przema72 napisał(a):bardzo grubo sie mylisz
po pierwsze
spurek napisał(a):To prawda że w instalacji samochodowej nie ma( chodź nie do końca, bo zwykły impuls z cewki może przepalić taką diodę -ale to już abstrakcja

to nie abstrakcja , to nie ma prawa bytu , ponieważ każdy osprzęt dodatkowy w postaci pojemności lub indukcyjności niweluje ten impuls , a chyba niema autka wyposażonego elektrycznie tylko w sam alternator 8) choć i same one są często wyposażone w pojemność (kondensator)

spurek napisał(a):taka dioda nie musi się przepalić, wystarczy że będzie zbyt długo narażona na napięcie przebicia o wyższej wartości niż nominalnie( przegrzeje się )

hehe termin przegrzeje sie stosowany jest potocznie dla zbyt dużego obciążenia prądowego około 30-60A też ciągłe , zabezpieczenie sieciowe to 16A 8) najpierw pomyśl potem pisz ,prąd to nie to samo co napięcie

nie wiem jak chcesz uzyskać 250v z uszkodzonego prostownika , chyba że zaprzyjaźniony sąsiad wyjął trafo i do sieci wpiął od razu mostek w prostowniku ( bo zwyczajnym przebiciem miedzy wtórnym a pierwotnym tego osiągnąć sie nie da ) , ale nawet wtedy akku zadziała jak odbiornik o niskiej oporności i zwyczajnie wywali zabezpieczenia w sieci , raczej nie uszkadzając samochodu :)
na prawdę rozumiem niewiedze ale mówienie o czymś o czym niema zie zielonego pojęcia jest nie mądre :)



Fakt... nie wziąłem pod uwagę, że aku zadziała jako zwarcie :cry:
Faktycznie myliłem się w tej opcji. jednak:

Co do zabezpieczenia sieciowego to 16A masz dla 250V, a dla niższego napięcia za transformatorem będzie proporcjonalnie więcej. Co prawda żeby prostownik miał zabezpieczeni pierwotne 16A musiałby mieć moc około 4kW, wtedy zabezpieczenie na wtórnym było by 260A :szok: ale 15V nie przebijesz zaporowo ustawionej diody. Co do amperażu dioda ma amperaż nominalny w kierunku przewodzenia, nie jest on taki sam w kierunku zaporowym. Ale nie istotne. Fakt że aby uzyskać 250V na wyjściu trzeba było by zawrzeć uzwojenia co teoretycznie nie jest realne, a w praktyce wystarczy zawilgocić, prostownik co już nie jest takie nierealne-jednak prędzej odstrzela elektrolity filtrujące niskie napięcie :) No tylko, że tutaj znowu mamy do czynienia z aku , którego znowu nie wziąłem pod uwagę :cry:

Przema72 -Generalnie muszę ci zwrócić honor . :poklony:

Co do przebicia diody nie będę cię przekonywał, że diodę można w bardzo prosty sposób przebić zaporowo czy to impulsem wysokiego napięcia czy też sygnałem ciągłym w większej wartości, jednak w realiach instalacji z aku jest to po prostu nierealne.