Strona 1 z 2

D16Z5 stukanie i wypadająca fajka

PostNapisane: 2010-04-04, 19:35
przez SlippyBoy
Niedawno kupiłem rexa a to jest mój pierwszy post więc
Witam wszystkich!!

Kupiłem pierwszego rexa niedawno. przejechałem nim ze 300 km i zaczęła się zabawa :)
mianowicie niedawno zauważyłem że fajka na drugim cylindrze (drugi od rozrządu) spada (podobno częsty problem). niestety zanim się zorientowałem że mm ten problem przejechałem już sporo, no i oczywiście dawałęm ostro popalić maszynie bo wiadomo korciło
ale to jeszcze nic.
niedawno silnik zaczął mi dziwnie proacować tzn coś zaczęło pukać coś w stylu klekotania.
przejrzałem forum zastanawiam się czy to nie panewka podobno często są z nią problemy w d116z5.

Moje pytanie czy to możliwe że odgłosy pochodzą z paska klinowego bądź alternatora (z tamtej okolicy na moje ucho pochodzi stukanie) ?? i czy może to mieć związek ze spadającą fajką od świecy ?

pozdr.

PostNapisane: 2010-04-04, 19:37
przez dawidzio1987
No to moze jakas rolka rozrzadu juz stuka, albo luzy zaworowe do ustawienia jezeli klekocze jak diesel.

PostNapisane: 2010-04-04, 19:40
przez MarcinED9
A fajka może wypada, bo masz olej w świecach, mogła uszczelka puścić. U mnie tak było, że olej waliło do świec, i podnosiło fajkę.


A klekotanie to ciężko okreslić.


Panewka to by Ci, mocno waliła, jeżeli ciągle jeżdziłeś, na obroty by nie wchodzil dobrze. Miał byś brokat w oleju ( na bagnecie ).


Stukac moga zawory najprędzej.

PostNapisane: 2010-04-04, 19:40
przez MaciusCrx
Prosta sprawa przyłorz pręt do miski i do ucha jak bedzie słychac charakterystyczne stukanie to masz panewke rozwalona wiesniacki sposób ale 100% działajacy ;]

PostNapisane: 2010-04-04, 19:48
przez MarcinED9
Tak jak pisze kolega, ale zobacz bagnet, czy nie masz brokatu na oleju, albo czy stuki są na dole ( panewka ), czy góra ( rozrząd, zawory ).


Jeżeli pałowałeś na zimnym, albo nawet na gorącym ale był stary olej i mało go, to panewka mogła powiedzieć papa.


Dlatego po zakupie olej nowy i grzanie motoru robię przed wymianą rozrządu :).

PostNapisane: 2010-04-04, 19:55
przez SlippyBoy
swice wymieniiłem wczoraj. oleju w dziurach raczej nie było. wiadomo małe nieszczelnoścui są, ale nic wielkiego.
czytałem ze wymiena swiec i przewodów pomaga.

na obroty wchodzi bardzo ładnie ładnie bez zarzutów. opiłków brokatów na bagnecie nie ma. wczoraj też dodawałem olej, by sięgał tej górnej dziury na bagnecie. jest na mobil 10w40

modle się by to był alternator lub pasek... albo jakieś małe gówienko

[ Dodano: 2010-04-04, 19:59 ]
dzięki za odp

wicie sami że cięzko okreslić żródo stuków. moim zdaniem to okolica alternatora ewentualni dolna część tam gdzie pasek rozrządu.


czytałem że zawory raczej powodują ciche pukanie i rze w głowicy jak coś puka to jast na tyle ciche że nie jest uciążliwe, prawda to?

PostNapisane: 2010-04-04, 21:31
przez pusty24
SlippyBoy napisał(a):rze w głowicy
slippyboy :poklony:

PostNapisane: 2010-04-04, 23:00
przez SlippyBoy
oj czepiasz się, pusty ;)

PostNapisane: 2010-04-05, 04:48
przez kaczorzgr
u mnie też po jakimś czasie od odpalenia wyskakiwała sobie fajka od chyba 2cyl. wymieniłem świece, przewody, zdjałem pokrywę, odtłuściłem przesmarowalem uszczelkę reintz'em i juz jest dobrze. wyskakiwanie jest raczej spowodowane gromadzeniem się gazu pod fajką i poprostu wydmuchuje ją z powodu zbyt wysokiego ciśnienia. zdejmij pokrywę, wyczyść ładnie i przesmaruj nawet jaimś silikonem i powinno pomóc. Może stukanie jest z powodu własnie braku iskry na tym 2 cyl lub czasami wypada zaplon i poprostu iskra sobie strzela w blok i stad dziwne odgłosy ?

PostNapisane: 2010-04-05, 15:30
przez elmer
Dogiąć te dwie blaszki polokragle w fajce zeby ciasniej zaskakiwala na swiecy i juz nie bedize spadac. Oczywiisce trzeba sprawdzic czy pierscienie pod pokrywa zaworow, te gumowe uszczelki nie wala oleju na siwiece. A co do metody sprawdzania na kija panewki jak ktos wyzej pisal to nie wiesniactwo z stetoskop z takim metalowym prostym precikiem, sam mam taki i wiele tym mozna stwierdzic.

PostNapisane: 2010-04-05, 16:05
przez SlippyBoy
Posłuchałem dzisiaj odgłosów miski. A że nie mam fachowego stetoskopu to przystawiłem zwykłą rurę w przednią i w boczną ściankę miski olejowej i nasłuchiwałem. O ile dobrze zrozumiałem MaciusCRX i elmer to oto chodziło? Było słychać tylko raczej szum, żadnych stuków.


Co do świec, odkręciłem pokrywę zaworów. przeczyściłem wszystko rozpuszczalnikiem, by usunąć olej - dziury, świece, fajki - wszystko suche. Nie odpalałem samochodu więc nie wiem czy pomogło, ale zauważyłem że na tym drugim garze trudniej się wkłada faję na świecę. po prostu ciężko wchodzi i nie słychać ani nie czuć takiego konkretnego pstryknięcia jak w przypadku innych fajek. tak jakby nie wchodziła do końca.
Zamierzam kupić nowe przewody po świętach i zobaczę.

Co do stukania, to tak czy srak zawiozę go do mechanika. Chciałbym tylko mieć pewność że to nie panewka. wchodzi na obroty normalnie, z miski olejowej słychać szumy a nie stuki. na bagnecie nie ma żadnych opiłków. W takim razie czy to może być panewka? hm

pozdr

PostNapisane: 2010-04-05, 16:22
przez elmer
A zojrzyj do tej ferelnej fajki czy styki w niej sie nie powiginaly i byc moze jest tam przyczyna...

PostNapisane: 2010-04-06, 10:00
przez SlippyBoy
Feralna fajka nie różni się na oko niczym od pozostałych, zaglądałem już do niej

PostNapisane: 2010-04-06, 10:06
przez pusty24
a zamien swiece z innym garem albo calkiem na inna .mialem kiedys swiece ktora puszczala cisnienie srodkiem porcelanki,w koncu wypalilo dziurke we fajce i iskra skakala na silnik :blee: powodzenia

PostNapisane: 2010-04-06, 12:18
przez SlippyBoy
Wszystkie świece są nówki.
Wymienie przewody jak będe miał chwilę, i tyle. Wtedy zobaczymy...
Dzięki!