Strona 1 z 6

Co dalej po remoncie

PostNapisane: 2010-11-30, 23:29
przez freelanc3r
skonczylem dzis remont silnika D16Z6
wczesniej palil sporo oleju (1+ litra na 1000km) ale ogolnie to przekrecila sie panewka.
wymienilem panewki, pierscienie, uszczelki, uszczelniacze zaworowe itd, glowica zplanowana nowe zawory.

dzis auto ozylo, ale moje pytanie to co dalej?
czy lepiej by popracowalo sobie bez jezdzenia czy ruszac jak najszybciej i docierac?

i jeszcze maly problem, ogolnie dziala rowno ale bywa ze nagle lapie skoki obrotow (1000-1200-1000-1200 itd) co moze byc nie tak? bledy sprawdzone i nic nie ma.

pomogi czekaja ;)

PostNapisane: 2010-11-30, 23:55
przez Coligen
Żeby dobrze dotrzeć silnik musza być spełnione pewne warunki, a w te zaspy nie sprzyjają temu. Ja znam dwa rodzaje docierania -na ostro lub normalnie .Jak chcesz wiedzieć więcej grzebnij na necie (google)

http://forum.scigacz.pl/post-33245.html&highlight=

PostNapisane: 2010-11-30, 23:58
przez pusty24
dobrze masz ukl chlodzenia odpowietrzony?

PostNapisane: 2010-12-01, 00:09
przez freelanc3r
uklad chlodzenia dorbze odpowietrzony, ale spytam dla pewnosci, bo musze zrobic by dorbze odpowietrzyc.

a co do zasp, to w Szczecinie nie ma sniegu nawet 1cm ;)

PostNapisane: 2010-12-01, 00:18
przez Racuch
bez jeżdżenia? kiepski pomysł słabe chłodzenie + mniejsze opory jakie było by podczas ruchu... przynajmniej tk mi się wydaje :razz:

PostNapisane: 2010-12-01, 00:20
przez pusty24
no panewka lubi sie wysrac na jalowym jak sie w pizde daje.a po remoncie to nawet na wolnych ;) musi miec opor,wtedy wszystko sie wywarza ;)

PostNapisane: 2010-12-01, 00:31
przez freelanc3r
czyli nie pier... sie w tancu i ruszac jutro na wycieczke?
tak tez uczynie, ale troszke martwia mnie te falowania, chociaz to chyba mi w wycieczce nie powinno specjalnie przeszkadzac.

jak rusze autem to co? cos sie moze zmienic np w chlodnicy czy raczej nic?
wiem ze glupie pytania ale ten caly remont mnie dobijal, i teraz na finiszu panikuje ;)

PostNapisane: 2010-12-01, 01:15
przez ppiotrek
Z tego co czytałem to docieranie na ostro odradzałbym. Chyba, że składałeś silnik do sportu ;) Tak samo odradzam docierania na wolnych obrotach. Wytwarza się wtedy duża temperatura i pierścienie mogą się 'przykleić' do cylindrów, a w następstwie ulegają mikro pęknięciom... Wiadomo jaki daje to efekt.
Panewki układają się kilka minut po odpaleniu. Natomiast pierścienie docierają się po kilkudziesięciu km do ówcześnie honowanych cylindrów. Wiadomo potrzebna jest odpowiednia temperatura i detonacja :D
Gdyby to był mój silnik to stopniowo zwiększałbym obroty, unikając stania w miejscu i utrzymywania tej samej prędkości. Do tego co jakiś tam przebieg jeździłbym przede wszystkim do ustalonych progów obrotów (na przykład 3k, 4k, 5k itd.), czasami wchodząc wyżej. Myślę, że po jakiś 200 km zacząłbym z umiarem śmigać.
To co napisałem opieram tylko na mojej teoretycznej wiedzy, ale mam nadzieję, że jakoś pomogłem.

Falują obroty bo może łapie gdzieś powietrze. Albo wystarczy zrobić reset ecu.

PostNapisane: 2010-12-01, 01:18
przez freelanc3r
tylko tka to powietrze dostaje nagle?
Ogolnie z tego co zauwazylem to te falowanie nie jest blizje okreslone, nagle i bez ostrzezenia zaczyna falowac sobie :)

PostNapisane: 2010-12-01, 01:33
przez ppiotrek
Nie wiem. Pomyślałem, że jak silnik rozbierałeś to może łapie gdzieś teraz lewe powietrze przy ssącym (którego pewno ściągałeś). Albo tak jak mówiłem - zrób reset, wcześniej możesz jeszcze wyregulować obroty jeśli są złe. Nic więcej mi nie przychodzi do głowy.

PostNapisane: 2010-12-01, 15:20
przez DamianHonda
Sprawdz czy falowanie nie pojawiają się podczas włączania odbiornikow prądu, np ruch szubą. U mnie tak jest i podejzewam akumulator. Niezapowiedziane ruchy na jałowym też sie pojawiają, ale radio gra caly czas. Nie mialem jeszcze jak dokladnie sprawdzić.

PostNapisane: 2010-12-01, 17:52
przez bialykoszalin
ja wymienialem pierscienie uszczelniacze wiekszosc uszczelek i po operacji wymieniony filtr oleju i zalany olejem chyba 5w40 niepamietam pierwsze 300 km do 2.5 tys obrotow potem nastepne 300 do 4.5 tys nastepne 300 do 6 tys no potem wymiana filtru oleju i oleju na castrola 10w40 i 20 km spokojnej jazdy do 4 tys potem ogien do odcinki i jakos wszystko cacy przejechalem 2 tys km i nawet niezauwarzylem zeby olej ubywal :D

PostNapisane: 2010-12-01, 20:20
przez ppiotrek
bialykoszalin napisał(a):ja wymienialem pierscienie uszczelniacze wiekszosc uszczelek i po operacji wymieniony filtr oleju i zalany olejem chyba 5w40 niepamietam pierwsze 300 km do 2.5 tys obrotow potem nastepne 300 do 4.5 tys nastepne 300 do 6 tys no potem wymiana filtru oleju i oleju na castrola 10w40 i 20 km spokojnej jazdy do 4 tys potem ogien do odcinki i jakos wszystko cacy przejechalem 2 tys km i nawet niezauwarzylem zeby olej ubywal :D
A honowałeś blok? Jeśli nie to docieranie skończyło się po kilku minutach jazdy ;) Mnie wydaje się, że nie ma potrzeby aż tak mulić silnika. Ale najważniejsze, żeby nie łykał oliwy :)

PostNapisane: 2010-12-01, 21:32
przez sebas
Jak tylko się rozgrzeje to do odcinki ile wlezie :), potem wyhamuj biegami przejedź trochę spokojnie i znowu ... - trzeba docierać w każdym zakresie obrotów. I NIE LEJ CASTROLA! Dla mnie to nie jest dobry olej.

PostNapisane: 2010-12-01, 22:00
przez freelanc3r
narazie zalany mineralem na ta 1 docierke jak mowiles, lotos i castrol :D
pozniej zaleje chyba castrola bo mam tanie dojscie, finalnie skonczy na syntetyku Valvoline :)