Strona 1 z 2

Pękła świeca, W-wa

PostNapisane: 2013-01-12, 17:48
przez Rafał.M
Witam. Kumpel ma dość poważny problem. Otóż podczas wykręcania świecy cały jej gwint został w bloku, ukręciła się tak, że porcelanka z elektrodą wyszła a reszta za nic nie chce wyjść z głowicy. Próbowaliśmy wykrętaków (4 pękły), auto było u znajomego ślusarza, wbijał kliny, próbował wykręcić-zero reakcji. Wiem, że najlepiej byłoby zrzucić głowicę , ale może ktoś z was miałby jakiś pomysł jak tego uniknąć, może ktoś z was zna jakiś warsztat w W-wie lub okolicach który podjąłby się wykręcenia/przewiercenia tego tak aby opiłki nie wpadły do silnika..

PostNapisane: 2013-01-12, 18:12
przez saimon863
mój znajomy miał miesiąc temu taki sam problem i on zdjął głowice dał do warsztatu i oni mu to delikatnie rozwiercili tak żeby głowicy nie uszkodzić i uratował głowice, cały zabieg kosztował go jakieś ok 600 zł i w tym było wszystko części i robocizna( zaprowadził auto gość rozebrał zrobił złożył i oddał mu gotowe auto)

PostNapisane: 2013-01-13, 09:21
przez Rafał.M
Też mu mówiłem aby ściągnąć tą głowicę i nie tracić czasu ale on za wszelką cenę chce tego uniknąć.. Wczoraj późno w nocy dostaliśmy info o pewnym mechaniku w w-wie który zajmuje się cieżkimi przypadkami i w poniedziałek rano się dowiemy co i jak.
Jeśli ktoś znałby kogoś kto ogarnia temat bez zrzucania głowicy w w-wie to proszę o info ;)

PostNapisane: 2013-01-13, 10:59
przez bar_oo
wg mnie najgorsze może być to, jak się naharujecie jak woły przy demontażu uszkodzonej świecy, uszkodzicie do tego głowicę czego wam nie życzę a i tak trzeba będzie ściągać głowicę bo sprawa z wykrętakami powinna dać do myślenia skoro świeca jest zapieczona, a próbowaliście ja podgrzać że tak jeszcze zapytam przed odkręceniem

PostNapisane: 2013-01-13, 13:09
przez Vincent
Mona zrobić bez zdejmowania głowicy.Robiłem ,bo ludzie potrafią być bardzo uparci.Nie można rozwiercać na pałę zwykłą wiertarką(rozkalibrowanie gniazda)na 10 przypadków 2 kończy się redukcją (korozja ,gwint nie do uratowania)Usunięcie opiłków 99%(to jest ryzyko)Na jesieni u Jeffa w Omedze dwie świece nie chciały drgnąć,ale udało się ,bez niszczenia świecy .Dlatego jak nie chce puścić ,to nie ma co na siłę ją odkręcać-są sposoby :ok:

PostNapisane: 2013-01-13, 14:17
przez Adi1990
popytacje znajomych mechaników czy mają tzw. maszynę indukcyjną wyglądającą jak spawarka a ramie przyłożone d jakiego kolwiek metalu silnie go rozgrzewa i wtedy łatwiej odkręcić a do niej sa różne końcówki, a oberwała się tak, że został jej gwinto dokoła nie ma już porcelany nic? mozna próbować pręt przyspawać o przekroju krawdratowy lub 6-kątnym, ale generalnie ciężko to zrobić by był to na tyle mocny spaw i wytrzymał aczkolwiek przy tym rozgrzaniu maszyną jest to możliwe, ale ogólnie szkoda zachodu i duże ryzyko a głowice zrzucić to kwestia godzinki na kanale, a około 2 bez kanału.. i łatwiej się bawić samemu mając ją w ręku

PostNapisane: 2013-01-13, 17:18
przez Rafał.M
Został sam gwint, porcelanka wyszła. No nic, poczekamy do jutra, zobaczymy co powie spec od rzeczy niemożliwych ;)

PostNapisane: 2013-01-13, 17:24
przez dawidcrx2
mialem taki przypadek kiedys w innym aucie, nawierciłem świece i wbiłem torxa, wykręciłem bez problemu

PostNapisane: 2013-01-13, 18:50
przez Grzechu85
Miałem to samo w swojej ED9 gwint został, nie licz na żadnych speców ja zrobiłem tak:
na szlifierce z kawałka metalu wyciąłem taki trójkątny grot z ostrymi krawędziami (metal powinien być dość twardy)
ten grot włożyłem w nasadkę klucza (taki z kompletu kluczy 1/2) i przyspawałem go później tą nasadkę nałożyłem na przedłużkę włożyłem w otwór zerwanej świecy i w tą przedłużkę dość mocno ale z wyczuciem uderzyłem młotkiem.
Grot wbił się w resztkę świecy i resztka świecy wykręciła się.
Jest to chyba jedyny sposób na odkręcenie tak żeby nie narobić sobie szkód i żeby nie zdejmować głowicy.
Nie daj sie naciągnąć na koszta pseudo szpeców Powodzenia w pracy ;)

Dodam
pręt powinien być w kształcie trójkąta bo wtedy lepiej sie wgryza w otwór, uderzając młotkiem trzeba zwrócić uwagę na to żeby nie pierdyknąć zbyt mocno bo można ułamać głowicę w środku, samo uderzenie daje bardzo wiele bo obluzowuje zapieczona świecę (gwint)

PostNapisane: 2013-01-13, 20:25
przez pusty24
najlepszy do tego jest trójkątny pilnik ;)

PostNapisane: 2013-01-13, 21:10
przez Grzechu85
Nie bardzo dla tego że pilnik jest zbyt kruchy i nie można w niego uderzać a już na pewno obracać jak sie dobrze zakotwiczy bo po prostu pęknie i narobi więcej złego jak dobrego.

PostNapisane: 2013-01-13, 22:43
przez Jeff
Vincent napisał(a):Na jesieni u Jeffa w Omedze dwie świece nie chciały drgnąć,ale udało się ,bez niszczenia świecy .

Fakt, świece ani drgnęły, były dwa rozwiązania sprzedać auto i niech nabywca sie martwi, lub popróbować patentu Vicenta. Okazał się bardzo skuteczny, świece się pięknie odkręciły. To, że nie dało się wykręcić nie było ani wina zapieczenia, ani korozji, po prostu odłożył się nagar. Poprzedni właściciel Omegi uważał, że na świecach można przejeździć 100 tys. km.
W Omedze świece są jeszcze jak cie mogę umieszczone, ale mimo to nie było wystarczającego dostępu, żeby coś wspawać czy stosować inne tego typu tricki.

[ Dodano: 2013-01-13, 21:47 ]
I jeszcze jedno, zanim zostawisz auto u fachowca, dokładnie go wypytaj jak ma zamiar uratować sytuację nie niszcząc gwintu

PostNapisane: 2013-01-13, 23:10
przez pusty24
Grzechu85 napisał(a):Nie bardzo dla tego że pilnik jest zbyt kruchy i nie można w niego uderzać a już na pewno obracać jak sie dobrze zakotwiczy bo po prostu pęknie i narobi więcej złego jak dobrego.



mówisz o pilniku do drewna z castoramy? :rotfl:

PostNapisane: 2013-01-13, 23:13
przez Grzechu85
Co za różnica czy do drewna czy do stali pilniki są bardzo twarde ale bardzo kruche, ja bynajmniej metody pilnikowej bym nie odważył się użyć w swoim aucie.

PostNapisane: 2013-01-16, 17:14
przez Rafał.M
Świeca się poddała, auto wylądowało u gościa który specjalizuje się w wykręcaniu świec żarowych w Stanisławowie pod w-wą ;)
Wziął 4 stówy, poprawił gwinty w pozostałych gniazdach bo kolejne 2 świece nie chciały się poddać i teraz już auto jeździ. Dzięki za pomoc i podanie patentów które w przyszłości mogą się przydać ;)