Strona 1 z 3

10W40 vs 10W60 - ciśnienie oleju

PostNapisane: 2013-01-24, 11:40
przez Góral
Siema Miśki,

czytając trochę ostatnio o olejach silnikowych i ich właściwościach zacząłem się zastanawiać w jaki sposób na ciśnienie oleju w D16 mogłoby wpłynąć zalanie go 10W60. Do tej pory jeździłem głównie na 10W40 i olewałem temat ale jako, że zakompresiłem sobie silnik to wolałbym uniknąć obrócenia panewek :) Stąd pomysł - teoretycznie 10W60 po rozgrzaniu powinien być gęstszy i powinien utrzymywać przez to wyższe ciśnienie przy nieco gorszym smarowaniu niż 10W40.

Jeżeli ktoś miał już jakiekolwiek doświadczenia z tego typu zamianą lub mógłby się wypowiedzieć teoretycznie to chętnie posłucham :) Nie interesują mnie marki olejów więc proszę nie rozpoczynać kolejnej dyskusji o tym, który olej jest lepszy :razz:

PostNapisane: 2013-01-24, 12:10
przez przema72
skąd pomysł gorszego smarowania 10w60 ? to raz

po drugie liczba 60 oznacza ze olej zachowuje swoje właściwości w większych temperaturach niż olej 40 , wiec oleje 60 pod każdym względem są lepsze od 40

PostNapisane: 2013-01-24, 12:23
przez Sebastian_O
Innymi słowy 60- grubszy film olejowy niż 40 w temperaturze roboczej.
Ja od zawsze używam 10W60. Jak to się ma pod względem ciśnienia oleju do 40 to nie wiem, ale miałem kiedyś wskaźniki autogauge i przy normalnych temperaturach silnika (nie pałowaniu) - gdzie temperatura oleju była w granicach 80 stopni ciśnienie na biegu jałowym 1-1,5 atm, a na obrotach 3-4-5 atm zależnie od obrotów. Na zimnym to oczywiście na biegu jałowy było te 6 atm ale to nie ma znaczenia :) po rozgrzaniu oleju do 110-120 stopni (przy ostrej jeździe) ciśnienie na biegu jałowym spadało do 0,5-0,7 atm ale już przy niewiele wyższych obrotach (1000-1100) rosło do 1-1,5 atm a potem przy normalnych obrotach (2tyś i w górę) - było w granicach 2-4 atm zależnie od obrotów

PostNapisane: 2013-01-24, 12:26
przez Karol Trelka
[ Dodano: 2013-01-24, 11:26 ]
dokładnie jak mowi przema72 jesli juz olej nie wytrzymuje cisnienia... to dzieki filmowi olejowemu lepiej sie utrzymuje w trudniejszych warunkach przec co cisnienie przy wiekszych temperaturach bedzie wieksze niz przy tej samej ale na w40 ale sam olej nie da ci immunitetu ze nigdy nie obruci ci panewek

PostNapisane: 2013-01-24, 12:27
przez Góral
OK, dzięki za odpowiedzi (poszły pomogi) :) Jakoś tak w głowie mi się utarło, że te numerki oznaczają gęstość ale rzeczywiście jest to lepkość. Czyli 10W60 będzie po prostu lepiej smarował w wyższych temperaturach? O jakich temperaturach tu mówimy? Bo u mnie jeszcze nie zdarzyło się przekroczyć 110 stopni :)

Poza tym, na jakie parametry oleju patrzeć w takim razie by panewki zachowały się w całości? Gęstość? Im wyższa tym lepiej? :)

PostNapisane: 2013-01-24, 12:32
przez Karol Trelka
110stopni pewnie nie przekraczało na wolnossaku jak wczesniej u mnie , jesli dokładasz turbo czy innego odkurzacza tepmeratura spalin wzrasta jak i płynów eksploatacyjnych , jesli zalejesz 20w50 to tez niedobrze bo nie tylko chodzi o cisnienie ale i przepływ wystarczy jezdzic z umiarem to nie silnik z LFA ;)

PostNapisane: 2013-01-24, 12:35
przez Zylka23oln
Przy kompresorze musisz przede wszystkim jeździć z głową, to panewki dłużej pożyją ;)

PostNapisane: 2013-01-24, 12:38
przez Góral
Zylka23oln napisał(a):Przy kompresorze musisz przede wszystkim jeździć z głową, to panewki dłużej pożyją ;)


No właśnie o to mi chodzi bo używam auta do jazdy na co dzień i wkurza mnie pilnowanie się z wchodzeniem na doładowanie powyżej 2 tys. obrotów żeby mieć odpowiednie ciśnienie oleju :P

Czytałem trochę o portingach pompy olejowej, zakładaniu podkładek pod sprężynę i tym podobnych i zastanawiam się po prostu czy samym olejem nie dałoby się podnieść nieco tego ciśnienia. Z założenia im gęstszy olej tym większe ciśnienie więc może po prostu trzeba znaleźć najgęstszy olej półsyntetyczny 10W60? :)

Karol Trelka na doładowaniu też nie przekracza u mnie 110 stopni, mam grubą chłodnicę i ładnie wycięty zderzak w tym celu ;)

PostNapisane: 2013-01-24, 12:44
przez Zylka23oln
Aż takich różnicy w ciśnieniu między poszczególnymi 10w60 nie będzie ;) Lej jak najlepszy olej i dbaj aby zawsze był :)

PostNapisane: 2013-01-24, 12:47
przez przema72
popierwsze podwyzszanie cisnienia nic nieda , po drugie najwieksza bzdura jaka slysząłem jest to ze ponizej 2tys niemoze byc doladowania bo sie obróca panewki , az sie niechce czytac takich wywodów , najczesciej powtazanych przez osoby które z doladowaniem nigdy niemialy do czynienia

zapytajcie sebasa moze jakie doladowanie ma jego silnik przy 2tys rpm :)

PostNapisane: 2013-01-24, 12:53
przez Góral
przema72 napisał(a):popierwsze podwyzszanie cisnienia nic nieda , po drugie najwieksza bzdura jaka slysząłem jest to ze ponizej 2tys niemoze byc doladowania bo sie obróca panewki , az sie niechce czytac takich wywodów , najczesciej powtazanych przez osoby które z doladowaniem nigdy niemialy do czynienia

zapytajcie sebasa moze jakie doladowanie ma jego silnik przy 2tys rpm :)


Ja nie napisałem, że takiego "nie może być" tylko, że staram się tego unikać bo słyszałem od wielu osób, że poniżej tego zakresu ciśnienie oleju jest tak małe że może porozwalać panewki. U mnie generalnie kompresor ładuje od samego dołu więc jakbym chciał to mógłbym równie dobrze ładować 0.5 bara przy 1.5 tys. obrotów - tylko co na to silnik? :P Jeśli jest jakaś wartość graniczna ciśnienia oleju bezpieczna dla panewek to bardzo chętnie się dowiem jaka jest :P

PostNapisane: 2013-01-24, 12:54
przez Zylka23oln
przema72, nikt nie twierdzi że nie może być ładowania poniżej 2tyś, ale nie powiesz chyba że jest to zdrowe dla silnika :)

PostNapisane: 2013-01-24, 13:03
przez przema72
najzdrowsze dla silnika było by postawienie go na półce w przedpokoju ;)

ja itak niemam zamiaru kłocic sie z waszymi domysłami słyszanymi od kogoś tam kto od kogoś to słyszał

jeśli silnik ma dobre ułożyskowanie to nie problem dla niego jest znieść 1bar przy 2tys rpm , i niema to wpływu na panewki jeśli film olejowy zostanie zachowany , a film olejowy nie zależy od ciśnienia w takim dużym stopniu jak wam sie wydaje

natomiast czy mi uwierzycie czy nie to już wasza sprawa ;]

PostNapisane: 2013-01-24, 13:08
przez Góral
przema72 napisał(a):najzdrowsze dla silnika było by postawienie go na półce w przedpokoju ;)

ja itak niemam zamiaru kłocic sie z waszymi domysłami słyszanymi od kogoś tam kto od kogoś to słyszał

jeśli silnik ma dobre ułożyskowanie to nie problem dla niego jest znieść 1bar przy 2tys rpm , i niema to wpływu na panewki jeśli film olejowy zostanie zachowany , a film olejowy nie zależy od ciśnienia w takim dużym stopniu jak wam sie wydaje

natomiast czy mi uwierzycie czy nie to już wasza sprawa ;]


przema72, znasz się na tym więc czemu mielibyśmy Ci nie uwierzyć? :P na pewno masz w tej kwestii milion razy więcej doświadczenia niż ja więc po prostu zwyczajnie pytam. Czyli rozumiem, że zakładając że mamy dobry olej w odpowiedniej temperaturze to takie D16Z5 powinno znieść te 0.5 bara przy 1.5 tys. obrotów? Czy może warto w tej kwestii coś poprawić? Są na przykład oleje syntetyczne 10W60 o gęstości podobnej do półsyntetycznych 10W40 więc może tą drogą? :P

PostNapisane: 2013-01-24, 13:10
przez przema72
raczej niebedziesz mial az 0.5 bara przy 1500rpm jak juz to wstanie na jakies ledwo 0.2-0.3

jesli ułozyskowanie panewkek jest dobre to niema sie czym martwic