Strona 1 z 2

Falują obroty po wymianie aparatu zapłonowego

PostNapisane: 2013-11-28, 00:19
przez pablo1607
Jak w temacie falują obroty i silnik gaśnie po wymianie aparatu zapłonowego na nowy. Aparat nowy TD22u. Dodam jeszcze ze trzeba go podtrzymywać na gazie żeby nie zgasł i wtedy też falują.

FILMIK

Ma ktoś jakiś pomysł co to może być??

PostNapisane: 2013-11-28, 01:01
przez Vincent
Ustawiłeś zapłon lampą ? Czy wpakowałeś aparat na pałę ?

PostNapisane: 2013-11-28, 12:00
przez Adi1990
pewnie tak wsadził poluzuj śruby na odpalonym i rusz zgodnie z ruchem wskazówek zegara i odwrotnie i zobacz co się dzieje

PostNapisane: 2013-11-28, 19:00
przez pablo1607
Właśnie chodzi o to że załozyłem mniej więcej tak jak był stary. Niestety nie mam lampy stroboskopowej, lecz i tak zrobiłem zworke i ruszałem aparatem w przód w tył i nic to nie zmieniało.

PostNapisane: 2013-11-28, 22:04
przez atom1
no to strzel jeszcze reset kompa

PostNapisane: 2013-12-01, 17:34
przez pablo1607
Robiłem reset kompa, podmieniałem cewkę, palec, moduł. Dalej bez zmian. Wygląda to tak jakby mu na mili sekundę odcinało zapłon i potem spowrotem wraca i tak co kilka sekund. Na jałowych w ogóle się nie idzie utrzymać bo od razu gaśnie. Muszę go podtrzymywać na gazie i wtedy jest ten wyżej opisany objaw który zarówno przedstawiony jest na filmiku który zamieściłem w pierwszym poście.

PostNapisane: 2013-12-01, 17:44
przez Vincent
pablo1607, wsiadaj w rexa i polataj z 40 min .Jak zgaśnie ,odpal i dalej śmigaj .

PostNapisane: 2013-12-01, 18:17
przez Grzechu85
To samo miałem u siebie po wymianie cewki silnik falował, olałem sprawę i pojechałem do roboty a objawy same przeszły i pracuje prawidłowo

PostNapisane: 2013-12-01, 20:04
przez piotrwicha
przekręć śrubkę na przepustnicy tylko delikatnie i przestaną falować .schodzą za nisko i komputer podbija obroty

PostNapisane: 2013-12-02, 19:20
przez pablo1607
Panowie, nie rozumiecie sytuacji. On nie podbija obrotów do góry tylko wybija zapłon. Efektem czego na jałowym gaśnie i musze go podtrzymywać na gazie i wtedy opada w dół na mili sekundę i wraca spowrotem do obrotów adekwatnych do otwarcia przepustnicy. W drugiej połowie filmiku dokładnie to widać ( samochód jest cały czas podtrzymywany na gazie, słychać małe cyknięcie jakiegoś przekaźnika, traci zapłon na mili sekundę i zaraz spowrotem się załancza wracając na poprzednie obroty i tak co kilka sekund).

PostNapisane: 2013-12-02, 19:49
przez Vincent
Pojeżdziłeś , czy tylko go odpalasz?

PostNapisane: 2013-12-02, 19:56
przez Dymek
dla mnie to walnięty aparat.

PostNapisane: 2013-12-02, 20:18
przez pablo1607
Vincent napisał(a):Pojeżdziłeś , czy tylko go odpalasz?


Jeszcze nie ale wypróbuję twój patent. Narazie wszystkie próby były robione na postoju.

[ Dodano: 2013-12-02, 19:20 ]
Dymek napisał(a):dla mnie to walnięty aparat.

... to powiedz mi jeszcze co może być w aparacie nie tak oprócz tych rzeczy które już podmieniałem. Zaznaczam że aparat jest nowy.

PostNapisane: 2013-12-03, 12:50
przez Dymek
Nowy, że fabrycznie nowy ? Nie widzę innych opcji za bardzo. A jak było na starym aparacie ? takie problemy kiedyś się pojawiały ? jeśli nie, to skoro nic innego nie ruszane było no to nie widzę innej przyczyny. albo łapie gdzieś przebicia i traci zasilanie na moment... aaalbo .... jaki masz dolot ? wiem głupie pytanie, ale jaki masz ? aluminiowa rura ? Akumulator w seryjnym miejscu ?

PostNapisane: 2013-12-04, 18:10
przez pablo1607
Aparat fabrycznie nowy. Dolot plastik - parówa. Aku w bagażniku. Jeszcze muszę rozkminić który przekaznik właśnie przy tym wszystkim cyka - po tym moze powinienem dojśc co to może być i czy to wina aparatu.
A na starym aparacie były też roźne cyrki, wymienana była juz cewka i moduł ale ostatnio przed wymianą na nowy chodził normalnie - takiego tak silnego objawu jeszcze nigdy ni miałem, czasem się zdarzyło że zgasł sam od siebie.