Strona 1 z 1
D16z5 i aparat od h22 TD-60u

Napisane:
2014-01-18, 17:53
przez EmpTy212
Mam taki problem, posiadam civica eg z serduchem od rexa. W jajku po poprzednich modach została wiązka obd1 i na takiej poskładałem motorownię z prowizorycznie przyczepionym aparatem obd1. Dorwałem aparat od h22 tak jak wszyscy piszą, pasuje na łapy ale jest problem. Nie da się odpalić na tym auta. Po poskładaniu aparatu i ustawieniu wszystkich czujników w środku tak aby były blisko krzywek ale nie obcierały o nie, kopułka i palec nowe. Auto nie pali na standardowych kombinacjach kabli zapłonowych. Zapłon jest za wczesny lub za późny. Udało mi się ledwo odpalić dopiero jak wyjąłem aparat i włożyłem prawą dolną łapą aparatu w górę i zaczęła ledwo pyrkać.
Moje pytanie, brzmi jak poskładać ten aparat by paliło d16z5 na nim i obd1?
Nigdzie nie ma oczywistej odpowiedzi, może w końcu padnie odpowiedź w tym temacie i będzie na przyszłość dla innych.
Ps. Poskładałem aparat od b7 i auto odpaliło od pierwszego strzała
Ps2: Wiem, że można ten talerzyk z dwoma wypustkami co wchodzą w wałek rozrządu można założyć na dwa sposoby na aparat i próbowałem obu.

Napisane:
2014-01-19, 01:57
przez atom1
eee no to jak probowales obu to nie ma opszyn, to ze od h22 trzeba spawac uszy albo przykrecic na 2 to nic nowego

Napisane:
2014-01-19, 20:16
przez EmpTy212
Na łapy pasuje idealnie, ale nie umiem go poskładać tab aby palił. Kupiłem samą obudowę i przełożyłem z aparatu b7. Wydaje mnie się, że jest przesunięty względem aparatu b7 i powinien być przekręcony w lewo ale na łapach się tego nie da zrobić.
Skoro to nie nowość, to przedstaw mi informacje co trzeba konkretnie zrobić bo nie mogę znaleźć, będę wdzięczny.

Napisane:
2014-01-20, 09:14
przez Wenega
to może w tym jest problem, czyli w przełożonych wnętrznościach z B7..

Napisane:
2014-01-20, 13:17
przez wrobel_junior
kumpel tak samo ma zrobione d16z5 w jaju na obd1 z aparatem z h22 pamietam jak mowił mi ze trzeba w innym miejscu palec zamotnowac , przekrecic o pare stopni w lewo albo w prawo , ale to bierzesz aparat od z5 i h22zdejmujesz kopułki i patrzysz jak ustawione sa ząbki od wałka wzgledem połozenia palca i kombinujesz


Napisane:
2014-01-20, 16:59
przez ArturVF500
palca nie da sie obrocic w zaden sposob; jedyne co, to caly walek o 180st

Napisane:
2014-01-20, 18:54
przez wrobel_junior
no cos tam podpiłowywał nie wiem dokładnie ale wiem ze palec obracał

Napisane:
2014-01-21, 00:37
przez atom1
wszystko sie da, tylko komu sie chce, przeciez mozna wyfrezowac inaczej ta scianke prostą

Napisane:
2014-01-21, 01:03
przez EmpTy212
A nie wystarczy przewiercić od dołu ten trzpień i przełożyć ten pierścień z wypustkami ?
W końcu jakieś zainteresowanie i szansa, że w końcu to zrobię
Edit: Już sobie to zobrazowałem w głowie i widzę, że to sensu chyba nie ma. Pokombinuje z tym palcem, aż skocze do auta po aparaty


Napisane:
2014-01-21, 01:19
przez atom1
mozna i tak, nawet latwiej

) o ile to nie jakis ultra twardy material, nigdy nie probowlaem i nie mam nawet aparatu na zmarnowanie

Napisane:
2014-01-21, 01:34
przez EmpTy212
Przesunę palec, nie ma materiału którego diamentowa tarcza do flexa nie ruszy
Palec jest w dobrej pozycji względem krzywek, trzeba przesunąć te wypustki co wchodzą w wałek rozrządu.

Napisane:
2014-01-29, 10:31
przez emg
trzpień z dołu daje się łatwo wiercić


Napisane:
2014-01-29, 14:30
przez Sebastian_O
a po co przekładać palec...
"Obracając" kombinację kabli na kopułce masz "przekładanie" palca co 90 stopni...
Musisz wybrać odpowiednią kombinację i kolejność a potem wystarczy "wycelować" aparatem w jego odpowiednie miejsce obracając o + - 45 stopni. Jak już zapali to np na stroboskopie ustawisz właściwe położenie i tak go przymocujesz do głowicy, w jakiś tam sposób to już mniej istotne..

Napisane:
2014-02-16, 17:31
przez EmpTy212
Ehhh ludzie nie po to kupiłem tą obudowę od aparatu h22 żeby drutować mocowania które pasują. Druta to mam teraz z powrotem bo założyłem aparat z b7 i przypiąłem go na trytki bo lepiej to jeździ na takim aparacie niż tym złożonym na obudowie h22. Auto odpalało ale czuć było ubytek mocy i auto strasznie darło mordę. Pracowało w miarę gdy był przekręcony maksymalnie w kierunku wydechu ale czuć było, że gdybym jeszcze mógł bardziej przekręcić go dalej to było by dobrze ale brakło zakresu regulacji. Inaczej już trzpienika nie mogłem przewiercić a i tak dziury na siebie naszły mimo tego tulejka trzymała się sztywno ale brakło regulacji. Zastanawiam się czy nie dało by się tego mapą wyregulować ?