Strona 1 z 2

Przerywa, obrotomierz spada do 0

PostNapisane: 2014-06-14, 13:13
przez Mibars
Cześć,

Jakieś 2 tygodnie temu miałem coś takiego, że mi auto raz szarpnęło i obrotomierz spadł na moment do 0, po chwili wróciło do normy. Następnie parę dni temu obrotomierz zaczął na moment wariować, a auto szarpać, po chwili przestało. Zauważyłem, że smycz przy kluczyku mocno naciągam nogą, wiec myślałem, że stacyjka coś świrowała od tego, kluczyk obracało, czy coś

No ale znów dziś sobie stoję w korku na światłach i auto nagle zgasło, odpaliłem, za chwilę w zakręcie zupełnie zdechł, gaz w podłogę i tylko buczy z dolotu... Odpalił z rozpędu jak sprzęgło wcisnąłem i do domu dojechałem bez przeszkód.

Moje pytanie WTF?? Co może być przyczyną? Błędów nie pokazuje, stacyjką ruszałem na wszystkie strony, nic się nie fajczy. Z dodatkowych objawów to tylko ten obrotomierz gubiący sygnał. Aparat zapłonowy siada?

PostNapisane: 2014-06-14, 14:41
przez Razzly
Aparat zapłonowy w dobrym stanie?

Jak czujnik Halla ma zakłócenia to własnie zaczyna obrotomierz wariować ale na kompie byś miał wtedy błąd nr. 15 bodajże.

PostNapisane: 2014-06-14, 14:53
przez Maniek93
Rzuciłbym okiem na masę silnika?

PostNapisane: 2014-06-14, 19:08
przez Mibars
Masa silnika OK. Miałem kiedyś niepodłączoną masę, nie ładowało dobrze akumulatora i zawyżało wskazania paliwa i temperatury, nic takiego nie ma.

Obmacałem, obszarpałem wszystkie kable wtyczki pod maską na pracującym silniku, nic nie przerywa.

Aparat czy w dobrym stanie... Hmmm jak to sprawdzić? :) Działa, odpala szybko, nie przerywa, świece nowe, kable chyba dwuletnie.

PostNapisane: 2014-06-14, 22:34
przez atom1
sprawdz wtyczki od kompa, a moze masz podstawke to cipke wyjmij i wloz, a jak nie to aparat szperaj polaczenia

PostNapisane: 2014-06-15, 09:17
przez pawel84
Kiedyś miałem podobnie,okazało się że jeden z kabelków w aparacie był delikatnie nadłamany.
Wytargałem aparat umyłem zmywaczem poprawiłem i nasmarowałem styki i wtyczki i po kłopocie.
Nie koniecznie musi tak być u ciebie,ale do aparatu musisz zalukać ;)

PostNapisane: 2014-06-15, 11:49
przez Michau
aparat zapłonowy pada... przerabiałem to 2x.

PostNapisane: 2014-06-15, 16:34
przez vit
Mi to wygląda tak jak w wiekszości przypadków- skoro nie masz błedów -,na styki w aparacie i wadliwe kable zapłonowe

PostNapisane: 2014-06-15, 22:35
przez Mibars
Stukałem w aparat na pracującym silniku, nic się nie działo... Poza stykami jest co w aparacie naprawiać, czy szukać nowego?

PostNapisane: 2014-06-16, 10:51
przez Michau
Moduł aparatu zapłonowego i cewka, ponoć zawsze się powinno to wymieniać razem.

PostNapisane: 2014-06-19, 20:14
przez Razzly
Mibars napisał(a):Stukałem w aparat na pracującym silniku, nic się nie działo... Poza stykami jest co w aparacie naprawiać, czy szukać nowego?


Jaki sens stukania w aparat? Przecież w ten sposób się to nie zacina.

Po prostu COŚ (a jest bardzo mozliwe że to moduł) się uszkodził i z tego powodu czujnik Halla (odpowiedzialny za obrotomierz m. innymi) nie działa prawidłowo.

Można to sprawdzić w jeden sposób - odpalasz auto i czekasz ok. 10 (ewentualnie jedziesz). Aparat bedzie miał wyzsza temperature i Ci zgasnie. Potem auta juz nie odpalisz dopoki nie ostygnie troche.

Jesli masz tego typu problem to wymieniasz modul albo caly aparat.

PostNapisane: 2014-06-19, 21:05
przez Mibars
Razzly napisał(a):Jaki sens stukania w aparat?

Taki, że w aparacie zlokalizowałem jedną luźną wsuwkę, która to mogła odpowiadać za przerywanie. Dogiąłem, podłączyłem, przez parę dni problem się nie powtórzył.
Razzly napisał(a):Jesli masz tego typu problem to wymieniasz modul albo caly aparat.

Nie, przerywało bardzo okazjonalnie, właściwie to chyba 3 czy 4 razy problem się pojawiał i za moment znikał.

Na razie poprawiłem kontakty i obserwuje, czy problem nie nawraca. Jak znów szarpnie będę szukał dalej.

PostNapisane: 2014-06-19, 22:03
przez m-team
witam,
pozwolę się wpisać w temat z moim problemem. od razu przepraszam za mój pisany polski, ale jestem pochodzeniem z Czech i pisze jak potrafię. mam problem z moim crx. Po pierwszym odpaleniu rano w garażu i auto odpala bez problemów mi obroty od razu trzymają poziom około 2500 i nie spadają tak jak powinno. silnik tez trochę jakby przerywa, ale chodzi dalej. jak z autem wyjadę w trasę, para razy dodam gaz itp to obroty są w normie, aż bym powiedział ze może za male bo silnik nie prawidłowo chodzi, aż ma wrażenie ze zgaśnie ale jeszcze się tak nie stało. dodam ze narażę wymieniłem tylko świece na nowe NGK i ni wiem co dalej. Nowe przewody? filtr paliwa? proszę o rade.

PostNapisane: 2014-06-19, 22:08
przez atom1
znaczy nie wiem z czym masz problem :-) to ze obroty sa za niskie? ze faluja? czy ze silnik nierówno pracuje? troche tak na okolo napisales ze nie wiem co jest konkretem

PostNapisane: 2014-06-19, 22:24
przez m-team
wiedziałem ze nie dam rade to wytłumaczyć :D problem jest w tym ze po odpaleniu silnika sa obroty bardzo wysoko, i spadają dopiero po kilku minutach, ale jak już sa w "normie" to ma wrażenie ze silnik w każdej chwili zgaśnie. nie zależnie czy sa obroty wysokie po odpaleniu, czy już jest wszystko w miarę ok, silnik chodzi nie równo.