Strona 1 z 2

Solniczka, dziwne zachowanie na 1 biegu, traci trakcję?

PostNapisane: 2008-02-03, 14:37
przez ar2
Siema,

Mam dziwny problem z solniczkąm, w sumie to nie wiem czy to jest problem...

Sytuacja występuje podczas ruszania i nie dzieje się to zawsze ( 7 przypadków na 10) włączam 1 w sytuacji gdy daje mało gazu przód auta zaczyna jakby podskakiwać i zachowywać sie jakby co chwila tracił trakcję i ją odzyskiwał. Gdy dodaje dużo gazu to taka sytuacja w ogóle nie występuje, auto rusza płynnie. Czasem ta sama sytuacja występuje przy dynamicznym ruszaniu, tzn jak gaz na full i szybko puszczam sprzęgło...

Jakieś sugestie co to może być?

Pozdr

PostNapisane: 2008-02-03, 14:39
przez Bonczek
Jezeli przod podskakuje to amortyzatory i sprawdz czy nie masz zbyt duzego cisnienia w kolach - u mnie byl ten problem. Zuzyte amorki i za duzo powietrza w kolach.

PostNapisane: 2008-02-03, 14:46
przez ar2
Czyli przy silniku i napędzie nie szukać ? W sumie to w aucie były zmieniane sprężyny i obniżane zawieszenie jakieś 30 tyś km temu i samochód na zakrętach i na wyższych biegach zachowuje się poprawnie.

PostNapisane: 2008-02-03, 14:54
przez synek
hehe ja podobnie mialem jezdzac [ L ] i tam przeguby tak walily

PostNapisane: 2008-02-04, 15:24
przez ar2
Zastanawia mnie tylko występowanie tego zjawiska nawet przy bardzo niskich prędkościach, czyt to możliwe żeby bardzo mało obciązone amortyzatory tak się zachowywały?

PostNapisane: 2008-02-04, 16:58
przez pirul
a moze tobie sie sprzeglo slizga tylko cie chlopaki zle zrozumieli, bo zeby samochod podskakiwal ze zuzytymi amorkami to trzeba gume przypalic i wtedy sie kola odrywaja i podskakuja krecac w miejscu ale przy spokojnym ruszaniu sie tak nie dzieje.

samochod podskakuje czy szarpie tak kilka razy na sekunde podczas ruszania? zakladam, ze nie wiesz jak sie slizga sprzeglo.

dzieje sie tak bez wzgledu na to, czy auto jest zimne czy gorace?

PostNapisane: 2008-02-04, 17:02
przez ar2
No razcej wydaje mi się, że amortyzatory to nie są, czy ślizganie się sprzęgła to coś poważnego ? Nie mam żadnych nienormalnych odgłosów przy ruszaniu, na wyższych biegach także nic się nie dzieje.

Dziwi mnie, że przy starcie także nie występuje to w 100%.

PostNapisane: 2008-02-04, 17:53
przez pirul
na tyle powaznego ze jest sprzeglo do wymiany jesli to jest to rzeczywiscie :) ale moze byc np wysprzeglik, wtedy tez dziwnie auto rusza ale niekoniecznie zawsze, moze byc tak, ze konczy ci sie tarcza i np na zimnym silniku wszystko jest ok a jak pojezdzisz i duzo razy ruszasz (np w korku) sprzeglo sie rozgrzeje i zaczyna slizgac, wtedy przy ruszaniu szarpie ale odglosow zadnych nie slychac tylko autem tak zrywa klilka razy zanim ruszy, wszystkie takie objawy to oznaka konczacego sie sprzegla, podjedz do jakiegos mechanika, nie powinien wziasc kasy za diagnoze bo to nie wymaga wielkiego wysilku, wsiadzie, ruszy pare razy i ci powie czy to sprzeglo.

PostNapisane: 2008-02-04, 18:32
przez kakaaa
A nie ma możliwości, że poduchy/łapy silnika maja już dość?

PostNapisane: 2008-02-04, 18:36
przez Bonczek
A moze kolega najpierw np pojedzie na trzepaczke i sprawdzi te amory?
I jak to nie pomoze to pomysli o 34 innych mozliwosciach?
Od czegos trzeba zaczac.

PostNapisane: 2008-02-04, 18:49
przez pirul
kakaaa napisał(a):A nie ma możliwości, że poduchy/łapy silnika maja już dość?


wtedy zwykle slychac metaliczne stuki po budzie no i za kazdym razem by sie to powtarzalo a kolega twierdzi, ze nic nie slyszy. fakt faktem ciezko cos powiedziec sensownego jak sie tego samemu nie widzi bo tu jest kilka opcji

PostNapisane: 2008-02-04, 20:27
przez Iron man
odpal silnik, wrzuć luz, sprzęgło, jedynka - i powoli odpuszczaj sprzęgło tak na granicy ruszenia. Porób tak kilka razy - jak za każdym razem usłyszysz stuknięcie na tej granicy to masz zapewne wywalone przeguby. Jeżeli amory są wysrane to objawu podskakiwania nie będzie dopóki nie ruszysz ostro tracąc przczepność. Ruszając powoli na płaskim zawieszenie nie pracuje na tyle aby to odczuć. Wywalone poduszki nie dadzą za każdym razem objawu stuknięcia podczas delikatnego ruszania

PostNapisane: 2008-02-04, 21:48
przez ar2
To już sprawdziłem, nie musi to być dynamiczne ruszanie, nawet przy wolnym daje się czasem we znaki. To co zauważyłem, że gdy dłużej trzymam na sprzęgle i daje duzo gazu to ten objaw nie występuje.

PostNapisane: 2008-02-05, 00:24
przez martii
poduchy mozna wybadac jesz na zaciagnietym recznym i delikatnie ruszajac, w sumie nie powinienies slyszec zadnych zgrzytow , pukniec niczego z przodu, jak masz jeszcze pomocnika to macha w gore i niech patrzy czy silnik nie wala sie jak lala na ostatnich baletach w sezonie

podskakiwanie to
albo za duze cisnienie w kolach, ale to objawia sie glownie przy startach ze strzalem ze sprzegla
wywalone amory
cholernie nierowna ulica:)
i na koniec chyba ze auto stalo dlugo na kapciach wtedy defekt opon
przeguby bardziej przy skreconych kolach sie odzywaja

sprzeglo...jezeli da sie strzelec ze sprzegla i ciagnie do ostaniego biegu powinno byc OK

PostNapisane: 2008-02-05, 00:34
przez Krychu
byly juz o tym tematy, tyle ze chodzilo o 2gen, tzw. syndrom mlota pneumatycznego :rotfl: