Strona 1 z 3

przegub nie chce zejsc

PostNapisane: 2009-02-09, 19:56
przez Krzyh00
mam problem z zewnetrznym przegubem, nie moge go za cholere zbic, polos jest zaparta w imadle, ja naparzam 5 kilowym mlotem przez przedluzke w srodek przegubu a ten nawet nie drgnie, juz nie mam sily bardziej zacisnac polosi w imadle doslownie wyjezdza z niego. ktos ma jakis pomysł na to? juz zglupialem, ale robi roznice ze go przechylam (tak zeby srodek byl odsloniety z jednej strony) tak jak na zdjeciu ponizej? a moze to jakis nietypowy przegub? ma jakas gume z drugiej strony po obwodzie ale nie idzie jej zdjac.


Obrazek

Obrazek

PostNapisane: 2009-02-09, 20:02
przez robert 79
Jeśli przegub jest do wymiany to możesz go przeciąć szlifierką.

PostNapisane: 2009-02-09, 20:05
przez Krzyh00
wlasnie przegub jest ok, chcialem zmienic sama oslone a tu zonk

PostNapisane: 2009-02-09, 20:18
przez atom1
dobrze robisz wlasnie tak go przechylaj i wal w ten koszyk z kulkami dwa razy mlotem i obracaj o kawalek i znow tak.. musi zejsc laski nie robi, najlepiej nie przedluzke uzyj tylko czegos szerszego zeby dotykalo tego koszyka wieksza plaszczyzna a nie 1cm na 1cm.. ja mam taki kawal miedzi(bo to nie odksztalca tak metalu) o srednicy jakichs 4cm i tym nawalam..

siedzi menda na tym oringu ktory jest na polosce..potem zalozyc go tez bedzie problema:D

i mam nadzeje ze to nie jest ten mlotek co tam na zdjeciu lezy...na warsztacie bo tym to sobie mozesz plot pozbijac, dobra widze ze na kolejnym jest juz lepszy heheh:D

PostNapisane: 2009-02-09, 20:21
przez Krzyh00
tzn ja nie wale w koszyk a w ta jakby "gwiazdke" z wielowpustem ktora jest bezposrednio na polosce, serio naparzalem z kazdej strony i nawet nie drgnie :nieok:

PostNapisane: 2009-02-09, 20:25
przez atom1
wal do upadlego tam jest tylko jeden maly pierscionek ktory to trzymie, niemozliwe ze nie chce zejsc, u xionca na aucie zdejmowalismy

PostNapisane: 2009-02-09, 20:40
przez badam
jak sie ten jeden maly pierscionek rozgniecie zamiast scisnac to kiepsko to widze..

PostNapisane: 2009-02-09, 20:45
przez Piroman
Nie trzeba zdejnować przegubu celem zmiany osłony gumowej! Lepsze warsztaty dysponują sprytnym rozpieraczenm, który naciaga w 2-3 minuty osłonę na przegub bez praktykowanej dotąd rozbiórki, która często gęsto kończy się uszkodzeniem tłuczonych bez litości elementów

PostNapisane: 2009-02-09, 20:48
przez atom1
no ja nie wiem czy ta mala czesc zachodzaca na polos to sie rozciagnie kilkunastokrotnie

nie mialem jeszcze przypadku zeby ten oring sie rozplaszczyl..kwardy jest dziadyga, jak faktyczni enie idzie moze odpusc sobie i skoro masz juz na wierzchu polos to zajdz ja od dupy strony..podejrzewam ze bedze latwiej

PostNapisane: 2009-02-09, 20:48
przez Piroman
Przy użyciu ww urządzenia wystarczy rozpięcie sworzni i wybicie przegubu z naby. Nie wierzyłem póki nie zobaczyłem na własne oczy

PostNapisane: 2009-02-09, 21:31
przez gruby126p1
Piroman napisał(a):wybicie przegubu z naby

... z piasty :)

to co piszesz o jakims przyzadzie to jest to fizycznie nie mozliwe, dlatego ze guma przy takim rozciagnieciu przykladowo z 2 cm na 7-8 cm to peknie, najnormalniej sie rozerwie, moze widziales co innego?? bo dla mnie to jest nie mozliwe


tak jak atom ci napisal, wal w koszyk i musi zejsc, ja zbijam samym mlotkiem bez rzadnych innych pomocy, mlotkiem prosto w koszyk i nigdy nie zniszczylem przegubu

PostNapisane: 2009-02-09, 21:33
przez Krzyh00
znowu atakowalem temat i nic, takie zamachy szly ze polos wyjezdzala z imadla, nie ma [czlonek meski]... a wewnetrzny przegub siedzi na podobnym systemie? bo moze faktycznie od drugiej strony rozbroje temat... pytanie czy ten przegub po tylu strzałach mi sie nie rozpadnie po paru kilometrach?

[ Dodano: 2009-02-09, 20:37 ]
gruby126p1 napisał(a):tak jak atom ci napisal, wal w koszyk i musi zejsc, ja zbijam samym mlotkiem bez rzadnych innych pomocy, mlotkiem prosto w koszyk i nigdy nie zniszczylem przegubu


rozumiem ze w koszyk czyli 2, bo ja naparzam w 1

Obrazek

PostNapisane: 2009-02-09, 21:39
przez atom1
jedna pała w co uderzasz lepiej w 1 tak jak piszesz, odwal sie od niego z przodu zajdz do od tylu

nie wiem ktory robisz ale jak ten z tymi 3 lozyskami to tylko te lozyska sciagasz zdejmujesz seger i mlotem raz mu jebniesz i pojdzie potem pamietaj zeby w to samo miejsce nabic zabezpieczyc segerem i nie zalozyc dogory nogami lozysk

PostNapisane: 2009-02-09, 21:44
przez dymek1988
Krzyh00, wez przypierdol mocno tym mlotkiem nie boj sie :razz: to nie dziweczyna tylko na poloske uwazaj

PostNapisane: 2009-02-09, 21:48
przez Krzyh00
stary, przyjebania byly takie ze ten drugi 2 kilowy mlotek ktory przystawialem do przegubu sie po prostu pokruszyl, mocniej sie nie da