Strona 1 z 1

i dalej usranie

PostNapisane: 2009-12-23, 21:37
przez PifPafSratatata
kurna wczoraj poskładałem wszystko w bude, walczyłem do godziny 23:30 i dooopa blada. wsteczny ciężko,ale to z czasem by minęło, 1, 2, 3 ok 4 jakies dziwne zgrzytanie,ale tylko bez obiążenia, 5 to tylko zgrzyt jaby wcale synchro nie było,alebo byhły,ale tylko do ozdoby... miał ktoś kiedyś taki problem?? bede ją rozbierał już 3 raz :poklony: kończą mi sie nerwy i zamierzam kupic inna, zalać cerazmizerem dla bezpieczeńctwa i musi chodzić.

PostNapisane: 2009-12-24, 00:27
przez atom1
i tak zrob :-) mi po 3 razie puscily nerwy i doman wzial od chinczyka- tamta czeka na moja cierpliwosc :-))

PostNapisane: 2009-12-24, 11:40
przez mr073k
ja po zlozeniu nie mialem luzu, rozebralem, synchro sie zaciol jeden, zrobilem, zlozylem, biegi ciezko chodzily, 5 nie mialem, wsteka tez, wsadzilem w bude, pojezdzilem troche, 5 zaczela wchodzic, wsteka dalej nie bylo, potem na chama wbijalem wsteka i wchodzil, teraz juz normalnie chodza wszyskie biegi ;) po zlozeniu troche musi sie ulozyc, jesli dobrze poskladales, to ja bym wsadzil i troche rozjezdzil ta skrzynie, jak to nie pomoze, to wtedy kup druga :)

PostNapisane: 2009-12-24, 11:47
przez beata22staw
Ja miałem kiedyś taki problem , za każdym razem brakowało jakiegoś biegu,przeważnie wstecznego,za 4-ym podejściem złapałem 5kilowy młotek i dostała strzała ,że już nic z niej nie było :szok: tak mi nerwy puściły :diabelek:
Kiedyś strzelił mi mechanizm różnicowy,warsztat dorobił mi te zębatki i poskładałem i jakoś się udało, nie wiem jak ale śmiga do dzisiaj, był kiedyś temat jak robiłem mechanizm różnicowy

PostNapisane: 2009-12-24, 22:56
przez PifPafSratatata
właśnie 5 bieg tak sie zachowuje jak by sie synchro zaciął. na postoju sie da go włączyć,ale w tarkcie jazdy to jest tak jak bym wcale sprzęgła nie wciskał, zęby piłują jak głupie, ewentualnie przy wolnej jeżdzie przez siłe udaje sie wrzucić