Strona 1 z 2

Przeguby - czy dojadę ?

PostNapisane: 2013-08-07, 11:21
przez Xantis
Hej,
mam pytanie, byłam jakiś czas temu u mechanika i powiedział że lekko widać smar przy przegubach.
Skręcając kolami na max i ruszając w przód i tył nie słychać żadnych dzwięków.
Oczywiście jak to kobieta zostawiam wszystko na ostatniąc chwilę :P.
Mam do was pytanie, czy jeżeli troche tego smaru wychodzi a nie słychać dzwięków to dojadę 1300 km ?. Nie mam za bardzo czasu czekać teraz na części i wymieniać bo jutro musze wyjechać.

Dzięki

PostNapisane: 2013-08-07, 11:23
przez dawidzio1987
Jak ich nie slychac to dadza rade, a pewnie manszety trzeba wymienic a nie cale przeguby.

PostNapisane: 2013-08-07, 13:03
przez pawel84
Jeśli nic nie strzela jak ruszasz na skręconych kołach ,to spokojnie jeszcze pojeździsz,jeśli dużo tego smaru wylazło,to co najwyżej manszety do wymiany(ale lepiej je obejrzeć czy są popękane)bo może kolo chce Cię naciągnąć na kase.Manszety najlepiej jak najszybciej wymienić ,bo przeguby wtedy się szybko skończą.Jeśli jednak mało smaru wylazło a manszety całe,to może któraś opaska puściła ;) ?

PostNapisane: 2013-08-07, 13:04
przez tytoos
ja tam bym nawet manszet nie ruszał, tylko zdjął obejmy, dołożył smaru i dał nowe obejmy i będzie jak nówka sztuka :)
obejmy to łącznie jakieś 5 PLN, smar może z 15 pLN pół godzinki roboty na kanale
Przed taką podróżą lepiej to załątw, bo jak smar ucieka, to w druga stronę woda może lecieć a to już zagraża żywotności przegubów ;)

PostNapisane: 2013-08-07, 17:09
przez Xantis
Dzięki za odpowiedzi :poklony:
Macie buziaka do podziału :*
Postaram się dziś swojego chłopa wepchać pod auto i jak coś to zrobi foty tych przegubów.

PostNapisane: 2013-08-07, 18:51
przez tytoos
foty nic nie pomoga - trzeba zobaczyc, czy osłony nie sa podziurawione - jak nie, to tylko wymiana opasek i dolozenie smaru, jak uszkodzone oslony to nie probuj jechac w taka trase, bo mozesz na srodku drogi stanac.. wymienic i brdzie OK :ok:


a tak w ogole to skad jestes??

PostNapisane: 2013-08-07, 20:04
przez Mibars
Słuchaj, jeśli potrzebujesz pilnie taki kawał dojechać, przegubów nie słychać, a tylko manszety uszkodzone, to możliwe, że nawet przegubów nie musisz wymieniać. Ja bym naćkał przez dziurę tyle smaru, ile się da i owinął manszetę SZCZELNIE jakąś folią, żeby smar nie wyłaził, ani piach się nie dostał, a po dojechaniu do celu przegub rozebrać, dokładnie wymyć, napełnić nowym smarem, nowa manszeta i jazda jakby nigdy nic :)

[ Dodano: 2013-08-07, 20:08 ]
Czekaj, tak czytam jeszcze raz:
Xantis napisał(a):byłam jakiś czas temu u mechanika i powiedział że lekko widać smar przy przegubach.

W takim razie nie ma co się przejmować :) Pewnie słabo zaciśnięte są osłony i wyłazi pod wpływem siły odśrodkowej :) Wtedy patrz co tytoos polecił i nawet na lewarku mając klucz do kół i śrubokręt/klucz do zdjęcia/założenia opaski można to zrobić :)

PostNapisane: 2013-08-07, 21:43
przez Dawca44
tytoos napisał(a): jak uszkodzone oslony to nie probuj jechac w taka trase, bo mozesz na srodku drogi stanac..


Jaja se robisz? musiało by ich chyba nie być :rotfl:

Mi już przeguby walą (WALĄ, nie pykają) od roku, a nie jeżdżę po bułki do sklepu tylko startuję w rajdach i dalej dają radę. taki wpierdol jak one dostały, to szok, a nie strzeliły. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że takie przeguby jak mamy w hankach, to nigdzie nie znajdziesz..

Więc jak koleżance nie słychać nic, tylko gdzieś upaćkane, to ewentualnie dobiś smaru, zacisnąć opaski i jazda - czyli tak jak większość wyżej radzi :ok:

PostNapisane: 2013-08-07, 22:07
przez atom1
Dawca44, do brze pisze polac mu drinka

PostNapisane: 2013-08-08, 09:47
przez c00li
Nawet jak manszety spękane, a nie stuka, to spokojnie można jeździć.
Co do kosztów - przedwczoraj kupowałem manszetę i smar do mojego Accorda - manszeta 21zł, tuba smaru 4zł. Do tego dojdzie pewnie ze 2 godziny mojej roboty. Przegub co prawda mi już stuka, ale manszeta rozpadła się na pół i większość smaru wyleciało. Po cichu liczę, że dołożenie smaru i wymiana osłony pomoże, a jak nie, to założę nowy przegub.

P.S. U mnie stuka już kilkaset km.

PostNapisane: 2013-08-08, 10:06
przez tytoos
ja tam bym poświęcił jednak 20 PLN i godzinę roboty, we. 50 pln na mechanika i to zrobił przed podróżą.

PostNapisane: 2013-08-08, 22:30
przez atom1
za 50 to chyba jedna gume zmieni :-)

c00li, smar juz nie pomoze, rownie dobrze mogles jezdzic do konca bez tych 20 zl i pracy

PostNapisane: 2013-08-09, 19:44
przez Xantis
Dobra więc tak. Te osłony wyglądają na całe. Z prawej strony przegub ma luzu ok 3-6 mm i lekko stuka ale jak się nim rusza ręką góra- dół. Dalej uważacie że dojadę ?

PostNapisane: 2013-08-09, 20:47
przez rafisz
tak :)

PostNapisane: 2013-08-09, 21:41
przez M!R@S
ja jak softa założyłem to przeguby już na strojeniu mi waliły że przyśpieszać się nie dało nie mówiąc już o skręcaniu bo strzelały jak szalone i ?? 5tys tak przejeździłem :D

bez problemu dojedziesz