Problem z wrzucaniem biegów, raz się klinują, raz wchodzą
Witam
Ostatnia moja wycieczka solką odbyła się z miesiąc temu, wczoraj siadam i już na placu miałem problem z wrzuceniem jedynki, ale zawsze mi trochę oporniej wchodziła na zimnej skrzyni (Y21). Po przejechaniu kilku kilometrów zaczęły wchodzić ciężko biegi, np ciężko było zredukować z 4 na 3, jak i z 3 na 2. na postoju ciężko wrzucić jakikolwiek bieg. Przy max obrotach zaczęła delikatnie zgrzytać przy wrzucaniu 3. Pojeździłem trochę na placu w przód i w tym, i raz wszystkie biegi ciężko zaczęły wchodzić, a raz można je było paluszkiem wrzucać. W 5 minutek bo więcej nie miałem z kanału pooglądałem te 2 drążki co idą z lewarka do skrzyni (jeden taki jak by stabilizacyjny), jak i poduchy silnika. Nie widzę żeby coś złego działo się z tymi elementami. Również wydaje mi się że sprzęgło dobrze działa bo zaczyna brać tak jak powinno, pod koniec, a z wrzuconym biegiem i wciśniętym sprzęgłem nie czuć żeby autko chciało ruszać.
Ma ktoś jakąś koncepcję, czemu raz wchodzą jak igiełka, a raz nie można wrzucić?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
Ostatnia moja wycieczka solką odbyła się z miesiąc temu, wczoraj siadam i już na placu miałem problem z wrzuceniem jedynki, ale zawsze mi trochę oporniej wchodziła na zimnej skrzyni (Y21). Po przejechaniu kilku kilometrów zaczęły wchodzić ciężko biegi, np ciężko było zredukować z 4 na 3, jak i z 3 na 2. na postoju ciężko wrzucić jakikolwiek bieg. Przy max obrotach zaczęła delikatnie zgrzytać przy wrzucaniu 3. Pojeździłem trochę na placu w przód i w tym, i raz wszystkie biegi ciężko zaczęły wchodzić, a raz można je było paluszkiem wrzucać. W 5 minutek bo więcej nie miałem z kanału pooglądałem te 2 drążki co idą z lewarka do skrzyni (jeden taki jak by stabilizacyjny), jak i poduchy silnika. Nie widzę żeby coś złego działo się z tymi elementami. Również wydaje mi się że sprzęgło dobrze działa bo zaczyna brać tak jak powinno, pod koniec, a z wrzuconym biegiem i wciśniętym sprzęgłem nie czuć żeby autko chciało ruszać.
Ma ktoś jakąś koncepcję, czemu raz wchodzą jak igiełka, a raz nie można wrzucić?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.