Strona 1 z 2
Hamulce.Sruby sie zapiekly od tarczy.

Napisane:
2007-06-13, 23:59
przez dymek1988
A wiec chodzi mi o hamulce z tylu jak ten tloczek schowac? Z tego co slyszalem to trzeba go wkreci kluczem ale jesli tak to takiego nie mam

i czy mozna jakos inaczej go wkrecic?
A WIEC SRUBY KTORE TRZYMAJA TARCZE SIE ZAPIEKLY NIE WIEM CO ZROBIC PROBOWALEM WD 40 I ODRDZEWIACZEM Z NUTKA KWASU FOSOROWEGO I NIC RATUJCIEEEEEEEEEEEEEEE.

Napisane:
2007-06-14, 00:01
przez mack1111
ja go np zwykłym płąskim pilnikiem wkrcałęm. mozesz go wkrecić czym kolwiek. nawet płąskim srubokretem

Napisane:
2007-06-14, 00:02
przez Haro
Mozna popróbować śrokrętem.
Tarcz nie musisz, ale w sumie tarcze do tyłu sa tak tanie, ze az zal drugo raz się paprać.

Napisane:
2007-06-14, 00:05
przez mack1111
tanie nie tanie tarcze na tył są droższe niż przód niestety podaje tutaj przykłąd BREMBO bo takie zakłądałem i bylo o kilkadziesiat złotych droższe wiec haro nie wprowadzaj ludzi w błąd ze są tanie

Napisane:
2007-06-14, 00:07
przez dymek1988
o maj gad tak szybko

a juz myslalem ze jakis klucz nie wiadomo jaki musi byc bo mnie tak straszyli ze hoho

co do tej wymiany tarcz na nowe to narazie wolalbym zeby te zostaly bo i tak w te wakacje beda jakies brembo czy cus
A moze byc tak ze mi sie na gwincie zapiekl tloczek?

Napisane:
2007-06-14, 00:08
przez bomert
Jak masz dobre tarcze to po co wymieniac?

Napisane:
2007-06-14, 05:36
przez mike
moze byc tak ze tłoczek ci skorodował i ciezko bedzie wkrecic a jak skorodował to jak wkrecisz to bedziesz miał wyciek płynu, obejrzyj je dokładnie a głównie tłoczek , ja musiałem całe zaciski wymienic bo były tłoczki takie zgnite ze po wkreceniu tłoczka lało by jak głupie poprostu miałem wzery, ja wkrecałem tłoczek zabką

Napisane:
2007-06-14, 08:48
przez martii
zanim wpakujesz nowe klocki zobacz w jakim stanie sa tloczki, jezeli jest na nich nagar wykrec je calkowicie przelec papierkiem wodnym i mozesz delikatnie spolerowac np farecla
jak beda wzery, mozesz wypelnic je np hammeritem i nastepnie spilowac do gladkiego, oczywiscie o ile wzery nie sa na calym tloczku
jakbys sciagal zacisk do czyszczenia pamietaj o zacisnieciu np sciskiem blacharskim przewodu hamulcowego zeby Ci caly plyn nie sciekl
no i odrazu wymieniasz plyn i odpowietrzasz uklad

Napisane:
2007-06-14, 09:39
przez gruby126p1
tloczek wkrecisz normalnie morsem, jezeli masz zapieczony to spruboj go ruszyc a potem ruszajac nim gora dol (krecac) rozchodzisz go i ladnie sie powinien wkrecic.
mike napisał(a):moze byc tak ze tłoczek ci skorodował i ciezko bedzie wkrecic a jak skorodował to jak wkrecisz to bedziesz miał wyciek płynu
mike rozbierales tylne zaciski?? w jaki sposob mial by sie lac plyn?? Bo jeszcze takiego przykladu nie znam zeby po wkreceniu tego elementu tloczka mial sie lac plyn

Napisane:
2007-06-14, 11:25
przez martii
raczej chodzilo o to ze jak klocki sa starte to tloczek jest na zewnatrz, i czesto pomiedzy guma zabezpieczajaca (zewnetrzna) a uszczelka zbiera sie syf, woda i w tym miejscu koroduje, wkrecajac go z tym syfem moze byc brak szczelnosci pomiedzy tloczkiem uszczelka a zaciskiem dlatego warto przy kazdej wymianie klockow, lub gdy zauwazymy ze po jezdzie bez ostrych hamowan kola sa gorace rozebrac i zbadac stan tloczka

Napisane:
2007-06-14, 15:50
przez dymek1988
Dzieki za info ludzieeeeeeeeeeeeeeeee

poleci pomgl do niektorych
Ale wlasnie wrocilem z sql i co widze brak autaaaaaa

dowiedzialem sie ze rodzice go zaprowadzili na warsztat wiec troche

ale z drugiej strony

bo bede mial wiecej czasu dla siebie dzieki i pozdrawiam


Napisane:
2007-06-14, 16:07
przez martii
to przypilnuj mechaniorow niech sprawdza stan tloczkow, to zabawa na 30 min na 4ry kola
i w sumie nie trzeba nic rozbierac, poza sciagnieciem kola, wykreceniem 2 srub , sciagnieciem zacisku i naciagniecie gumki chroniacej przed brudem i widac tloczek
bo zaniedbanie tego moze powodowac poza samym wyciekiem, takze problemy z roznym rozlozeniem sily hamowania ale tez szybsze padanie klockow i co gorsza lozysk gdy zapieczony zacisk nie bedzie odbijal klocek dalej bedzie napieral na tarcze i sila tarcia grzal calosc powodujac podgrzewanie smaru w lozysku

Napisane:
2007-08-30, 20:02
przez Krzyh00
podnosze temat
dzis sobie zdjalem tarcze zeby oddac do toczenia no i smieszna sprawa, mianowicie mam rozne piasty w tylnych kolach, jedna ma 2 duze otwory i 2 male z gwintem zeby przykrecic do niej tarcze a druga nie ma tych malych tylko 4 duze przez co sila rzeczy tarczy nie mozna skrecic z piasta. w manualu jest schemat tej pierwszej piasty w takim razie od czego jest ta bez gwintow na te sruby krzyzakowe?
a druga sprawa to czy jak wykrece tloczek z zacisku zapowietrzy mi sie uklad?

Napisane:
2007-08-30, 20:12
przez dymek1988
Ziom ja robilem z tym tloczkiem tak ze go wkrecilem to odpowietrzalem caly uklad a jak go wykrecic to ci sie plyn poleje wiec tez music odpowietrzyc.co do tarcz do ja mam dwa krzyzaki z oby dwu stron i tak przykrecilem wiec tam gdzie masz 4 duze otwory przykec na 2 krzyzaki mi sie tak wydaje ze bedzi git. ale niech sie jeszcze ktos wypowie bo moge sie mylic ale hamulce dobrze lapia z tylu i przodu.

Napisane:
2007-08-30, 20:24
przez rafisz
ja tez mam na dwa krzyzaki, ale te sruby sa tylko po to zeby zamocowac tarcze na piascie i zeby nie spadla z niej jak odkrecisz kolo chociazby do wymiany, do hamowania i tak "sluza" sruby ktorymi przykrecasz kolo, a raczej sluzy tarcie jakie wystepuje przy mocnym docisnieciu felgi do tarczy