Strona 1 z 1

Regeneracja zacisków...

PostNapisane: 2007-08-03, 20:07
przez tomciuherba
Postanowiłem sobie odnowić-pomalować elegancko moje zaciski z przodu i z tyłu, przednie wyczyściłem na cacyObrazek, nie miałem z nimi problemu-wymieniałem oczywiście wszystkie gumeczki od tłoczka...Problem pojawił się z tyłu, tłoczek w przednich wychodzi na wcisk, tak samo wchodzi...Tył na gwint....założyłem gumkę króra ochrania tłoczek przed syfem różnego rodzaju, skrecam tłoczek ale nie na maksa gdyż pozniej się gnie i nie ma bata by była idealna...Czy tłoczek musi być skręcony na maksa??

PostNapisane: 2007-08-03, 21:23
przez rafisz
jak masz nowe albo prawie nowe klocki to musi byc prawie caly wkrecony, ja jak skladalem tylny zacisk to dokladnie wyczyscilem ten rowek w tloczku i potem dostalo to wszystko smaru miedziowego i gumka ladnie sie krecila na tym tloczku

PostNapisane: 2007-08-03, 22:14
przez tomciuherba
No wlasnie chodzi o to Rafisz, ze gumka się kręciła ale do pewnego momentu, jest schowany prawie cały...Mam nowe klocki i tarcze...najlepiej jutro poskladam to do kupy i zobacze co się dzieje, czy tyle wystarczy....Tak poza tym na jakiej zasadzie dziala tłoczek z tyłu, kręci się na tym gwincie czy co??

PostNapisane: 2007-08-04, 09:19
przez badam
to troche trudne dla mnie by to opisac ale rozumiem jak dziala.

tłoczek sie nie kreci...blokuje go taki bolec z klocka wchodzacy w naciecie....wsrodku tłoczka masz taki autoregulator

przy prawie maxymalnym wkreceniu tłoczka gumka mzoe sie troche powyginac ale wazne by sie nie obkrecila

PostNapisane: 2007-08-04, 16:04
przez tomciuherba
A może ktoś w takim razie podpowie mi jak odpowietrzyć hamulce-kolejność i krok po kroku co i jak bo wsio już zrobiłem :D

PostNapisane: 2007-08-04, 17:03
przez giscrx
niby zaczyna się od nadalszego koła, czyli po przekątnej do pomki hamucowej, u nas to będzie prawe tylne koło, ale ponoć kolejność nie jest ważna, ja jednak idę pierwszą ścieżką, bo to nic nie zaszkodzi.

jak:
dwie osoby, "pompiarz" i "spóściarz" ;) , klucz nr 10, pompiarz pompuje pedałem hamulca X razy do stwardnięcia, trzyma pedał wciśnięty na max w podłogę, wtedy spóściarz luzuje odpowietrznik umieszczony na zacisku tak aby płyn z powietrzem "wytrysnął" dokręcasz odpowietrznik i znów pompiarz pompuje i tak w kółko aż nie będzie leciał sam płyn, i tak z każdym kółkiem

ps. pamiętej aby sprawdzać płyn w zbiorniczku, i uzupełniać jego stan