Strona 1 z 1

zapieczone tłoczki???

PostNapisane: 2008-01-10, 13:04
przez laki
jakiś trzy miesiące temu mechanik robił mi hamulce, nowe klocki, płyn, miał mi też rozebrać zaciski i wszystko ładnie poczyścić. Po tej niby robocie po jakimś miesiącu autem zaczęło mi ściągać przy hamowaniu w lewo ale było to ledwo odczuwalne, aż tu nagle jakiś czas temu przy mocniejszym i przymusowym hamowaniu kierownicy omal nie wyrwało mi z rąk. Pomyślałem [latwa kobieta] coś się zjebało, odkręciłem koła i stwierdziłem, że mam zapieczony tłoczek od strony kierowcy z przodu, ale nie było tragedii. Wczoraj przy trochę dłuższej trasie postanowiłem obliczyć spalanie i wyszło mi że auto spala 20 litrów na 100 km :szok:. dzisiaj patrzę na tarcze z przodu, od strony kierowcy na tarczy rudy :zaskoczony: a prawa strona się błyszczy jak psu jajca a po jeździe wali spalonym klockiem. Nie wiem teraz czy dobrze myślę ale wydaje mi się, że zapiekły się obie strony, lewa tak, że klocek w ogóle nie dotyka tarczy a prawy cały czas hamuje, w dodatku klocka jest o połowę mniej niż ze strony lewej.

Jak to możliwe, że po wymianie klocków zapiekły się oba zaciski i czy jest to możliwe, że jeden zapiekł się tak, że nic nie hamuje a drugi tak, że hamuje cały czas?? czy działa to może tak, że jak jedna strona jest zapieczona to druga dostaje powera i hamuje mocniej, ale skoro tak to dlaczego przy hamowaniu ściąga mnie w lewo skoro hamuje tylko prawa strona???

PostNapisane: 2008-01-10, 13:18
przez BROOKLYN-D16A8
Jak Ci mechanior nie nasmarował tłoczków albo nasmarowal jakimś shitem to mogły Ci stanąć.
Rozbierz sobie sam, przemyj wszystko benzyną, rozbierz tłoczki, przeczyśc i nasmaruj porządnie.
Jak bedziesz miał problemy z rozebraniem to namocz sobie całe heble w nafcie na noc.

PostNapisane: 2008-01-10, 13:35
przez Krzyh00
a na tym kole co nie hamuje nie masz wycieku plynu? obejrzyj felge od srodka czy nie jest mokra bo moze nie tyle sie zapiekl tloczek co plyn gdzies ucieka. co do tego ze druga strona dostaje wieksza sile jak jedna nie dziala to nic takiego nie ma miejsca, po prostu masz o polowe grosze hamulce jak jeden nie dziala ;) z tym sciaganiem to troche dziwne bo jak nie dziala lewy przod to powinno sciagac na prawo. a prawe kolo sprawdz po prostu podnosząc auto, zakrec kolem reka, jak sie nie obraca swobodnie to jest lipa a jak sie kreci ladnie i tarcza nie jest zarosnieta to znaczy ze tam jest wszystko ok prawdopodobnie.

PostNapisane: 2008-01-10, 13:44
przez laki
wycieku nie mam, no własnie to ściąganie mnie martwi bo powinno ściągać w tą strone z której hamulec działa a jest odwrotnie, a prawe koło na podnosniku nie kreci się swobodnie, trzeba użyć troszke sily żeby je obrócić i słychać, że klocek trze o tarcze a tarcza nie jest zarośnięta a wręczy wygląda jakby miała poprostu idealne branie, nie ma żadnych rowków itp. będe musial rozebrać to ustrojstwo i sam się za to zabrać bo ten mechanik to chyba był tapeciarzem a nie mechanikiem :wrrr: