Strona 1 z 2
Sworzen dolnego wahacza;/

Napisane:
2008-01-10, 20:45
przez bordos
Czy moze mi ktos powiedziec jakim sciagaczem sciagnac dolny wahacz ze sworznia?
Bo kupilem jakis uniwersalny 3 ramienny i jest to nim nie wykonalne:/
Czy takim czymś da radę?
http://www.allegro.pl/item292666188_sciagacz_sworzni_kulistych_drazkow_kierownicz.html

Napisane:
2008-01-10, 20:53
przez giscrx
ściągacz o nazwie młotek, taki min. 5kg

Napisane:
2008-01-10, 20:55
przez rudzinski
giscrx, ma racje ale sam w niedlugim czasie chce sie zaopatrzyc w pokazany przez Ciebie sprzet bo mam wlasnie jeden taki sworzen ktore nawet mlotkiem nie moge wybic...

Napisane:
2008-01-10, 22:39
przez Sebastian_O
jak jest podejście żeby od spodu konkretnie przypier... to młotem (tęgim i czym mocniej tym lepiej bo szybciej wydzie), a jak nie to ściągacz typu "widelec". Trzeba usunąć gumę osłaniającą sworzeń, tak żeby ten widelec opierał się tylko na metalu, zapierdzielisz parę razy w to i wszystko puszcza.
Taki widelec kosztuje na allegro jakie 25-35 zł i sprawdza się znakomicie.
Dobrze jest napuścić wcześniej jakimś penetrusem typu WD-40.

Napisane:
2008-01-10, 22:58
przez atom1
najlepiej to prasą a nie tam sie bawic sciagaczami i mlotkami


Napisane:
2008-01-11, 11:48
przez giscrx
atom1 napisał(a):najlepiej to prasą a nie tam sie bawic sciagaczami i mlotkami

nie chodzi o wyjęcie sworznia ze zwrotnicy, tylko wybicie zwrotnicy (sworznia) z wahacza, jak to tak zrozumiałem

Napisane:
2008-01-11, 16:50
przez atom1
aa... to przepraszam do sworzni w hondzie tylko to polecam
http://www.allegro.pl/item289979800_sci ... _0612.html oczywiscie jest za 40 i jest za 240.. to juz zostawiam kazdemu do wyboru;) sam taki mam i nigdy mnie nie zawiodl, fakt ze czasem jak jest zapieczony mocno to potrafi zmiazdzyc gwint, ale to i tak zawsze po wyjeciu trzeba sprawdzic czy nakretka sie da nakrecic a jak nie to przegwintowac A NIE MŁOTKOWAĆ !! to nie jest era duzego fiata czy malucha zlitujcie sie nad swoimi autami

Napisane:
2008-01-11, 20:42
przez bordos
Dzieki chlopaki za pomoc:) Takie cos jak atom1 pokazal dzis kupiłem, jutro jak pogoda pozwoli to pomęcze trochę ten sworzen:)
NO, udalo się. Z bólem ale dało radę go zdjac i juz hania ma nowe gumki w zawieszeniu:)

Napisane:
2008-01-28, 11:29
przez nemezis
a czy ściagając sworzeń trzeba zdemontować przegub ?? bo rozumiem ze ma on wyjść w góre gdzie droge mu blokuje przegub..

Napisane:
2008-01-28, 13:26
przez giscrx
aby zdemontować sworzeń trzeba wyjąć całą zwrotnicę, więc przegub trzeba odkręcić od piasty.

Napisane:
2008-01-29, 00:57
przez rudzinski
w ten weekend rozbieralismy wlasnie zwrotnice i trzeba bylo wybic te sworznie... ludzie... nigdy jeszcze nie spotkalem sie z tym zeby tak ciezko wychodzily!
jak juz mlotkiem nic sie nie dalo zrobic to kupilismy taki diwajs jak pokazal atom
jeden wyszedl (ale i tak trzeba bylo sie na maksa nakombinowac), drugi tez (ale tez z patentem) na trzecim wygial sie ten odlew!!!

Napisane:
2008-01-29, 09:00
przez bordos
Moze to przez ta zime
Pare razy juz mi się zdazylo zawiehe w roznych autach rozbierac, ale tyle co w mojej hani to nigdzie sie ze sworzniem nie namęczyłem:)

Napisane:
2008-01-29, 09:32
przez nemezis
Ja wczoraj rozbierałem po ciemku przy lampie jakiejs ww arunkach błoto i woda bo mi auto sie rozkraczylo w niefortunnym miejscu tzn sworzeń sobie po prostu rozpadł sie na 2 częsci i kolo oparło sie o blotnik wyginając go troche. Tragedia!!! Tyle to ja sie w życiu nie naklnąłęm. Nie uważam rozwiazania tego zawiszenia za mistrzostwo skoro kulka sworznia sobie wypadla tak po prostu z gniazda.

Napisane:
2008-01-29, 14:59
przez atom1
nemezis, sama z siebie nie wypadla, w niezlym stanie musisz miec zawieszenie poprostu


Napisane:
2008-01-29, 15:05
przez nemezis
zamierzalem zmienic wszystko ale nic od razu bo kasy jak zwykle brak no i nie zdążylem widocznie

komu sie to jeszcze zdarzyło?