Strona 1 z 3

Skrzypienie zawiechy

PostNapisane: 2008-03-10, 17:13
przez bordos
Ostatnio wymienilem w rexie caly przedni wahacz gorny (kompletny czyli i sworzen i tulejki nowe) i zawieszenie zaczelo brzydko skrzypiec:/ Nie stuka itp, ladniej sie trzyma na zakretach ale wydobywa się z niego co jakis czas takie skrzypniecie:/

Czym moze byc to spowodowane?

I co zrobic zeby sie tego pozbyc:)

PostNapisane: 2008-03-10, 18:18
przez Walter
Może guma gdzieś obciera. Co poradzić ?? trzeba to obejżeć.

PostNapisane: 2008-03-10, 18:33
przez bordos
NO jak ogladalem to nic tam o siebie nie obciera:/

Moze cos tam sie czyms smaruje albo cos przy montażu? Np te tulejki od gornego wahacza?

PostNapisane: 2008-03-10, 19:34
przez mariusz123
obciera guma z gornego wachacza,metal o gume i pewnie piszczy po deszczu!!!mam taki problem z poliuretanami, :rotfl: pewnie na dziurach piszczy co!!!napisz co mas zza gumy itp,,,,

PostNapisane: 2008-03-10, 20:05
przez bordos
No ale mam wlasnie zwykle niby gumy;) Nie zadne energy czy cus:/ A jak se z tym poradzic;D??

PostNapisane: 2008-03-10, 20:49
przez mariusz123
zwykle tez moga piszczec,bo tez sa nabite na metalowe tuleje,np- mogla sie zerwac,wiem nowa,ale roznie bywa,to pewnie piszczy jak wpadasz w dziure,wiec wtedy gdy tuleje wykonuje ruch,,,jest tarcie jest piszczenie,aha moze jeszcze piszczec sworzen???zobacz czy guma jest cala,,,tam sa tylko dwie gumy i sworzen,wiec za duzo szukania nie bedzie :rotfl: ale jesli piszczenia nie bylo przed wymiana to tylko guma,aha jeszcze jedno,jak skreciles ten wachacz???jak stalo auto???na kolach dokrecales sruby??czy na lewarku,to trzeba skrecic na obcizonym aucie!!!czyli skrecasz-na kola-i dokrecasz na gotowo,,,,

PostNapisane: 2008-03-11, 08:16
przez bordos
No auto skrecalem na obciazonym zawieszeniu ( za pomocą dwuch lewarków ). Przyjze sie w weekend tym tulejkom, ale wczoraj patrzylem troche i nic po nich nie widac:/

qrde to nowy wahacz, i juz cos sie %$%#^

PostNapisane: 2008-03-11, 09:57
przez kakaaa
Ja mam dokładnie to samo. Skrzypi na dziurach, nie mam pojęcia co to może być. Pojawiło się po wymianie amorków i sprężyn wcześniej nie było :/

PostNapisane: 2008-03-14, 11:22
przez bordos
Ja w swieta się poświece i to rozlożę i sie przyjże dokładnie temu, jak cos zdziałam to dam znac:)

PostNapisane: 2008-04-13, 11:04
przez Mariusz19b
u mnie tez skrzypi ale znam przczyne, jesto to lekko zerdzewiala oslona amortyzatora

PostNapisane: 2008-11-01, 12:15
przez harry
ja tez wymienilem gorny wahacz i zaczęło skrzypiec:/ wczesniej tego nie mialem . Ale juz wiem ze zle załozylem bo nie na opuszczonym aucie :blee: po weekendzie trzeba bedzie to popraic.Ale czy to jeszcze cos da?moze juz sie tam gumy poodklejały lub poobrywały ????Jak sądzicie??

PostNapisane: 2008-11-01, 12:23
przez Thomson
jak dobrze skreciles na podniesionym to mogles pourywac gumy... ja jak zmienialem to podnioslem wahacz zabka do gory mniej wiecej na taka wysokosc jak stoi samochod i dokrecilem... po jakims czasie zaczelo skrzypiec... no i znowu to samo bylo, trzeba bylo dokrecic, troche spokoju, ale jesli sie nie myle to chyba zaczyna znowu malutenko lapac luz na gumach... zobaczymy... jak opuscisz samochodd to nie wsadzisz tam reeki, zeby to dokrecic, a jak wsadzisz to na pewno nie dokrecisz tego z duza sila...

PostNapisane: 2008-11-01, 13:37
przez dymek1988
mnie skrzypial swozen wachacz dolnego :razz: to ja nie wiem co wy za wachacze gorne kupiliscie ze wam piszcza :zaskoczony: ale ja to skrecacie :razz:

PostNapisane: 2008-11-01, 14:54
przez Muody
dymek1988 napisał(a):mnie skrzypial swozen wachacz dolnego :razz: to ja nie wiem co wy za wachacze gorne kupiliscie ze wam piszcza :zaskoczony: ale ja to skrecacie :razz:



no mi tez skrzypi.... tylko ze strony kierowcy... bylem u mechanika... to psiknął gdzies olej strzykawką i bylo dobrze przez 2 tyg i znów wrociło... ale tylko na dziurach bo wczesniej piszcał przy ruchu kierownicą. a luzów niema to niewiem czy wymieniać czy nie.

PostNapisane: 2008-11-01, 19:33
przez MAX-ZRZ
no i jooo mma to samo ale tylko i wyłacznie z lewej strony ..raz piszczy raz nie