Opony bieżnikowane czy warto ?

Napisane:
2008-03-24, 13:39
przez kamel
Nie ma żadnego forum o felgach i oponach, a opony w jakimś sensie to przeniesienie napędu więc pisze tutaj.
Zastanawiam się nad kupnem nowych opon, i tak myśle czy kupić nowe nowe - bridgestone turanza er 300: która wygrał testy ADACA w tym rozmiarze ale kosztuje 190 zł na
www.oponytanio.pl, czy raczej nieco zaoszczędzić i kupić bieżnikowane. Z bieżnikowamych znalazłem kilka:
http://moto.allegro.pl/item327076771_ex ... kazja.html
http://moto.allegro.pl/item333332855_bi ... ta_gw.html
http://moto.allegro.pl/item328258210_18 ... 2008_.html
Czy ktoś któryś z tych bieżnikowanych używał ? Czy warto to do rexa kupować ? Jak to się trzyma drogi ? Jak jest z trwałością ?
Nigdy nie miałem opon bieżnikowanych i trochę się ich obawiam, nie chciałbym opon na które będą się fatalnie trzymały drogi, bo wtedy zaoszczędze troche przy zakupie a potem gdzieś wydzwonie. Dlatego byłbym bardzo wdzięczny za jakieś opinie osób które kiedyklwiek używały opony bieżnikowane.

Napisane:
2008-03-24, 14:02
przez Sebastian_O
daj spokój z tymi bierznikowanymi....
Jak będziesz jeździł jak stary kapelusznik, powoli i ostrożnie to możesz kupić, ale kto tak jeździ CRXem.
Takie gumy to do poloneza albo trabanta...

Napisane:
2008-03-24, 14:04
przez Malcolm Feth
znam niemily przypadek jak sie gosciowi bierznik odkleil od opony
ja sie zastanawiam czy kupowac nowa opone jakies taniej firmy chociazby a co dopiero mowa o bierznikowanych...
do crxa chyba nie warto. nie wiesz ile opona ma faktycznie lat, jak zostala zrobiona a jakas wpadka przy 200km/h skonczy sie tragicznie.

Napisane:
2008-03-24, 14:05
przez Damian666
bieznikowane szybciej zuzywaja sie, jest czasami problem z wywazeniem i ogolnie mimo ze nie sa to takie same opony jak kiedys to malo kto je poleca :/

Napisane:
2008-03-24, 14:08
przez SZama89
kazda nalewka jest robiona z innego korpusu, czyli wsrodku sa to rozne gumy, nalewki zazwyczaj sa bardzo miekkie, (przynajmniej te z ktorymi mialem stycznosc) wiec na krocej starcza, sa glosne, ogolnie nie polecam. Lepiej kupic normalne opony.

Napisane:
2008-03-24, 14:26
przez Piotruś
kupuj zwykłe gumy a nie jakieś bieznikowane

jeżdziłem kiedys na bieznikowanych w prawdzie nie w rexie, ale wrazenia: dziadoostwo bicie na kierownicy a jechać powyżej 110-120 to byłby JAKIŚ POMYLONY POMYSł


Napisane:
2008-03-24, 14:30
przez mariusz123
troche przesadzacie,,,gadacie tu o technice z lat 80''tych.....teraz juz sa jakies normy na to....ja na zimowkach smigam juz chyba dawa sezony[zima,wiosna,lato,jesien,zima,wiosna]no moze wtym roku zaloze juz letnie,,,ale z bieznika stwierdzamz e jeszcze smigna napewno jedna zime,,,,,lecialem na nich prawie 200km/h,,,,nie te czasy co kiedys z zimowkami,,ale jak mam dac za to 100zl.to juz wole kupic jakiej toyo px4 za 142zl,czy uniroyale za 156zl,czy jakies tansze savy czy barum w okolicy 130zl,,,,,,pamietajcie ze w kjs-ach wiekszosc smiga na bieznikach i sobie chwala,,,,,,,ogolnie cena za wysoka jak za bieznik,,,,ps,ale zimowki zawsze bede kupowac bieznikowane,,,

Napisane:
2008-03-24, 14:40
przez Baca
mariusz123 napisał(a):,ale zimowki zawsze bede kupowac bieznikowane,,,
dokladnie, bieznikowane na zime moge polecic. i tak sie nie lata bo bloto snieg itd. to taki zamiennik byle zime przejezdzic. a na lato, no coz.. t1r mozna za 160zl kupic wiec chyba warto troche dolozyc

Napisane:
2008-03-24, 16:37
przez rafisz
dokladnie, bieznikowane na zime moge polecic.
moze i masz racje ale pod warumkiem ze jezdzisz po rownych drogach (bez zadnych gorek i takich tam)
zapraszam do mnie na podkarpacie to szybko zmienisz zdanie na temat bieznikowanych zimowek, ja bieznikowane zimowki zalozylem raz i wiecej juz takiego bledu nie popelnie, wole juz nowa debice, moze troche drozsza ale da sie na niej jezdzic

Napisane:
2008-03-24, 16:49
przez Malcolm Feth
mariusz123, na KJSach uzywaja bierznikowanych bo po jednym, dwoch sa opony do wyrzucenia.. wiec kazda oszczednosc sie liczy a opony jakich by nie kupili i tak zajada


Napisane:
2008-03-24, 16:59
przez nemezis
ja mam akurat teraz bieznikowane i tyle co moge powiedzeic to syf, kiła i mogiła.
Nie ma opcji dobrego startu (przegralem z cifem 125hp na starcie) Trakcje łapia dopiero na 3 biegu bo wcześniej jest wrazenie jakby było sprzęgło do dupy. Obroty sa a auto nie idzie. Moze jak jakis fachowiec sie postara to je dobrze wywazy ale na ogół biją, są głośne i zuzywaja sie cholernie szybko. Moje mają bieznik żywcem ściągnięty z TOYO T1R i tak na prawde nie maja z nimi nic wspólnego.

Napisane:
2008-03-24, 17:09
przez atom1
na letnie w zyciu nalewek, ale na zime ja polecam, kupilem przejezdzilem cala zime i przyczepnosc maja super, ladnie se kleja asfaltu bo mieli sie ciezko, problemow z wywazeniem nie mialem, bierznik tez mi se nie odkleil a ganialem 180, jedynie z jednej mi powietrze ucieka ale podejrzewam ze to niedosmarowany rant felgi

Napisane:
2008-03-24, 20:54
przez Baca
kurde widocznie bieznik bieznikowi nie rowny, pewnie jak ze wszystkim - jedne są ok a inne do d..py
proponuje polecac albo odradzac konkretne modele (sprzedewcow czy jakos tak)