Strona 1 z 1

alufelgi + piasta = problem

PostNapisane: 2008-05-17, 14:23
przez qb88
Witam!
Dziś założyłem alufelgi z nowymi oponami na Honde Civic. Rodzi się jednak mały problem. Mianowicie, felgi nie wchodzą na piastę (średnica piasty wydaje się być większa od średnicy otworu w feldze, co wydaje się dziwne :/), przez co felgi trzymają się jedynie na 4 śrubach. Teraz pytania:
1. Jak to może być niebezpieczne? Można z tym w ogóle jeździć?
2. Jak można to zrobić, żeby felga normalnie się na czymś opierała -> jakie są możliwe rozwiązania?
Proszę o pomoc, bo nie wiem co z tym zrobić, a $ troszkę na to wydałem. Postaram się dorzucić potem jakieś zdjecia, żeby pokazać wam jak to dokładnie wygląda.
Pozdrawiam!



P.S: Dorzucam zdjęcia w załączniku. Felgi nie są porysowane tylko brudne :)

PostNapisane: 2008-05-17, 14:31
przez rafisz
jezdzic z tak zalozonymi kolami nie wolno, hmmm a w srodku felg nie masz przypadkiem pierscieni centrujacych, jak je masz to wyciagnij i przetocz na odpowiedni wymiar

PostNapisane: 2008-05-17, 14:36
przez piotrwicha
oczywiście że nie można tak jezdzić
wez suwmiarke zmierz piaste potem otwór w feldze i zobacz jaka to różnica pamiętaj że 0 w 0 nie wchodzi czyli jak otwór ma 51 i piasta 51 to nie wejdzie bo musi być tolerancja pasowania .
tak więc jeśli wyjdzie że otwór jest za mały o jakieś 0.1mm to możesz otwór w feldze powiększyć np taką końcówką z papierem ściernym do otworów przy użyciu wiertarki.
jeżeli jednak różnica jest spora to trzeba do tokarza i niech zbierze z felgi myśle że to nie będzie więcej niż mm na strone bo dużo zebrać też nie możesz bo konstrukcje felgi naruszysz

PostNapisane: 2008-05-17, 16:10
przez atom1
piotrwicha, wyczerpal temat :) zebrac material ze srodka i wkladac

PostNapisane: 2008-05-17, 16:19
przez Swistak
albo czegos nie rozumiem albo cos jeszcze... te felgi tak wygladaja jak sa zalozene na samochod.

wedlug mnie to trzeba tak czy tak stoczyc troche otwor w feldze i na piaste zalozyc tulejke zeby felaga na nia wchodzila. bo jak zalozy sie tylko pierscien to i tak felga nie bedzie miala sie na czym trzymac bo nie wiadomo jak felga wyglada od wewnatrz czy ten pierscien da rade dorobic do przetloczenia od wewnetrznej strony felgi. albo sie jakos tak zeby to mialo rece i nogi - moja wizja jest taka ;)

PostNapisane: 2008-05-17, 22:46
przez qb88
Dziękuję za informacje, jednak... zauważcie, że na 1. zdjęciu jest tak, że felga dochodzi już do osłonki, więc nawet jeżeli otwór byłby ok, to i tak na piaste felga nie wejdzie. :/ Powiedziano mi, że mogę założyć na to np. dystanse, przez co zwiększy się kapke dojście do felgi, więc pomijając kwestie otworu, który i tak trzeba będzie wg. rad piotrwicha poprawić, to jeszcze dochodzi kwestia tego, że nie będzie na co tak naprawdę tej felgi założyć:/ Co wy na to? Jutro to rozbiorę (a przynajmniej postaram się), pomierzę i postaram się porobić jeszcze jakieś dodatkowe zdjęcia. Z góry dziękuję za pomoc i zaangażowanie...

PostNapisane: 2008-05-18, 12:50
przez piotrwicha
puść te felgi dalej a sobie kup inne z tymi nie walcz bo i tak nic nie wyjdzie .foto pokazało ze jest lipa bo fela doszła do piasty/

PostNapisane: 2008-05-18, 23:39
przez qb88
piotrwicha napisał(a):puść te felgi dalej a sobie kup inne z tymi nie walcz bo i tak nic nie wyjdzie .foto pokazało ze jest lipa bo fela doszła do piasty/


Ale to są felgi, które mi się podobają, i nie mam zamiaru ich sprzedawać. Tym bardziej, że chyba znalazłem rozwiązanie. Jeżeli faktycznie uda się zrobić tak jak wydaje mi się, że można, to dam wam znać. Tymczasem, jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś propozycje, to chętnie ich wysłucham :)
Pozdrawiam!

PostNapisane: 2008-05-20, 20:54
przez darek AMS
Roztoczenie otworu felgi ,kolega tak zrobił i jezdzi juz xxx czasu.
Nic sie nie dzieje po takiej operacji.
Po prostu wieziesz felgi ,(koniecznie bez opon) do jakiegoś zakładu ślusarskiego.
Według zdjecia jest tak gruba scianka że spokojnie możesz roztoczyć te felgi i sie nimi cieszyc na aucie ;)
Według mnie tyle w temacie nic innego nie wymyślisz. Nie można przecież szlifować piasty.