Strona 1 z 1

Za długie amory

PostNapisane: 2008-06-04, 01:47
przez Virus12
Panowie, problem mam niesamowity.
Zakupiłem amorki KONI obnizone o blizej nieznan wartość.
do tego spręzyny WeaponR regulowane.

Przód udało się pięknie złożyć i obniżyć, prześwit między oponą a nadkolem dosłownie 2cm, nie obciera nawet przy wielkich dziurach i pięknie tłumi.

Natomiast tył to problem, złożenie poszło ok, obniżenie tak jak przód też, tutaj też nie obciera. Niestety wg mnie żle tłumi wyboje. po wjechaniu w jakich duży dół w ulicy auto najpierw siada w dole potem jest wybijane w góre i dopiero po ponownym "przusiądnięciu" skok jest jakos wytłumiany.

Wydedukowałem, że może amory są za długie to tych już obniżonych sprężyn.
Jak podnosze samochód na podnośniku to robi mi się przerwa między spręzyną o kopułką od amorka, a sama sprężyna jest lużna. Podejżewam, że to samo dzieje się na wybojach.

Teraz pytanie co dalej....
Jest jedno rozwiązanie podwyższyć samochód o tą różnicę między amorem a sprężyną, ALE TAK PIĘKNIE WYGLĄDA, JAK PODCHODZE TO PŁACZE NIE PODWYŻSZAJ MNIE, MI TAK NISKO DOBRZE.

ktoś gdzieś mi rzucił dwa pomysły, wymień się z kimś na amory (te moje mają 2 tygodnie),
lub przytnij trzpień amora o tą różnice, nagwintuj na nowo i oddaj do przetoczenia (trzpeń na końcu jest zwężany)

Co wy na to?
Czy można w ogóle robić coś takiego jak przycinanie amora?? czy coś to da?? oprócz tego że pewnie amor padnie?
Ja mam obawę, nawet jeśli miałby to ktoś profesionalnie zrobić??
HELP.

PostNapisane: 2008-06-04, 05:33
przez Thomson
:dupa: :dupa: :dupa: :dupa: springi z dupy a nie amory... wywal to skrecane lajno i kup zwykle springi -40mm

PostNapisane: 2008-06-04, 16:36
przez Virus12
A jakieś inne rozwiązania??

PostNapisane: 2008-06-04, 16:47
przez bencol
Virus12, żadne inne rozwiązanie, posłuchaj Thomsona, dobrze pisze.

Jak masz luz na amorku i sprężyna Ci lata, to sądzę, że w niedługim czasie ujrzysz w bocznej szybie jak Cię dupa wyprzedza. Wyobraź sobie, że lecisz na łuku i auto wpada w dziurę lub hopę, auto nie ma poprawnego tłumienia i tracisz kontrolę nad autem. To jest zagrożenie, dla Twojego i innych uczestników, zdrowia i życia.

Wywal te gówniane sprężyny.

PostNapisane: 2008-06-04, 16:52
przez Virus12
:| no i mnie opierdolił.

PostNapisane: 2008-06-04, 16:58
przez badam
tyl crxa jest strasznie lekki ,ze jakiekolwiek utwardzenei robi tyl wybijacym i skaczacym. amorki z dlugie albo odboi za duzo itd..popatrz pomysl...

PostNapisane: 2008-06-04, 17:54
przez bencol
Virus12, :D