Strona 1 z 3
tarcze toczyc czy wymienic?

Napisane:
2008-12-22, 15:40
przez Krzyh00
szybkie pytanko jaka minimalna grubosc musza miec tarcze i ile maja nowe, ewentualnie gdzie na tarczach takie oznaczenia znalesc o ile sa, zarowno wentylowane jak i zwykle.
bylem u tokarza mowi ze 25zl za toczenie wentylowanej i 20zl za zwykla i teraz mysle czy sie oplaca czy kupic nowe. z przodu mam brembo gladkie z tylu jakies ch*jwieco i nie wiem. beda z nimi latac greenstuff i mysle jak tu temat budzetowo rozegrac bo jednak w odleglych planach bedzie chyba jednak 262 wiec nie chce sie wykosztowac na jakies nawiercane nacinane cuda na kiju. co myslicie?

Napisane:
2008-12-22, 15:45
przez h8r
Ja toczyłem, przejechałem po tym na prostych może miesiąc (500km?), jest jeszcze gorzej niż było, moim zdaniem nie warto się bawić w toczenie.

Napisane:
2008-12-22, 15:47
przez SZama89
wg manuala
przod nowe 19 min 17
tyl nowe 10 min 8

Napisane:
2008-12-22, 16:32
przez nemezis
A po co chesz toczyć? Biją Ci? Jak tak to toczenie nie ma sensu najmniejszego

Napisane:
2008-12-22, 17:25
przez Krzyh00
raz ze biją dwa ze nowe kloce idą. dlaczego nie ma sensu? tokarka je wyrówna

Napisane:
2008-12-22, 17:43
przez nemezis
Krzyh00, problem polega na tym ze tarcze pokazują ze sa krzywe dopiero po rozgrzaniu wieć tarcze trzeba było by toczyć rozgrzane do takiej temperatury jaka panuje w warunkach jazdy. Przetoczenie je wyrówna ale jak sie rozgrzeje dalej to samo bedzie

Napisane:
2008-12-22, 17:48
przez Krzyh00
hmmm... czyli tarcze po rozgrzaniu krzywią sie a po ostudzeniu cudownie prostują? cos nie wierze w ta teorie, jak sie tarcza pokrzywi to jest krzywa caly czas moim zdaniem


Napisane:
2008-12-22, 17:51
przez h8r
Krzyh00, Tarcza, która się raz pokrzywiła jest wadliwa, jak ją przetoczysz to jest jeszcze cieńsza i łatwiej się krzywi. Ja miałem założone nowe tarcze i się pokrzywiły w przeciągu miesiąca (nie wiem czy takie tarcze - ATE, czy też były źle zamontowane), były grube to zdecydowałem się na toczenie, ale jak się okazało to strata kasy w moim przypadku. I dodatkowo miałem jak mówisz, jak hamulce zimne to biły, ale mniej niż jak były ciepłe.

Napisane:
2008-12-22, 18:16
przez nemezis
hmmm... czyli tarcze po rozgrzaniu krzywią sie a po ostudzeniu cudownie prostują?
a słyszał kiedy o rozszerzalności cieplnej, he?

Napisane:
2008-12-22, 18:29
przez Kaspol
nemezis napisał(a):tarcze pokazują ze sa krzywe dopiero po rozgrzaniu
no chyba nie.
u nas w robocie ludzie sami sobie tocza tarcze i nikt nie narzeka.ostatnio toczylem kumplowi do bmw i juz smiga dwa miesiace i zero jakiegokolwiek bicia. wiadomo minimalnie slabsze beda ale nie ze od razu lipa albo jakis inny szajs.jak masz mozliwosc po taniu przetoczyc to polecam

Napisane:
2008-12-22, 19:08
przez NAZGUL
kup nowe
to jest twoje zdrowie a może i życie
pęknie ci i kapa
duży wydatek nie jest a masz pewność że bezpiezeństwo będzie zachowane
przetaczać to można bębny...

Napisane:
2008-12-22, 19:18
przez saron22
nie tocz tylko wymieniaj. Ja sprawdzilem to na wlasnej skorze i stracilem tylko kase na tokarza a na drugi dzien pojechalem kupic nowe i jak reka odjal. Poza tym hamulce to kwestia twojego bezpieczenstwa i mysle ze to jest chyba wystarczajacy argument

Napisane:
2008-12-22, 19:21
przez Krzyh00
problem sie chyba sam rozwiązal bo pomierzylem tarcze i wyszlo ze przednie z fabrycznych 21mm maja juz tylko 19mm grubosci a tylne 8,5 takze raczej nie ma z czego zbierac
jakie tarcze polecacie? chodzi mi o cos taniego mimo wszystko zadnych wydumek

Napisane:
2008-12-22, 19:26
przez koniu
speedmax

?

Napisane:
2008-12-22, 19:42
przez M!R@S
a wiec sumując:
na moim przykładzie stoczyłem i ... i tak się pokrzywiły ...
Nowe to koszt około 50zł za sztuke
toczenie to koszt około 20zł za sztuke... wiec chyba lepiej dorzucić grosza i się cieszyć nowymi tarczami
teraz bym tak ja zrobił ...