Problem ze sterownością po mini dzwonie...
Przedwczoraj obróciło mi rexa na mokrym i przy 60km/h strzeliłem kołem w krawężnik. Dokładnie to było prawe przednie koło i raczej tą stroną od drzwi pasażera(pewnie nie wiecie o co chodzi
) . Pourywało dokładke zderzaka i plastiki koło haku. Ale teraz najdziwniejsze bo auto jak jedzie prosto przy przyspieszeniach albo dohamowaniach wogole nie skreca ani nic nie stuka, ale jak skręcam na łuku w lewo to kierownice praktycznie mam prostą (tzn. normalnie skręca tak jak wcześniej) ale jak skręcam w prawo po łuku to muszę prawie kierownice o 90 stopni przekręcić. Dzisiaj zwaliłem koło i mam dosc mocne luzy na końcówce drążka i za dolnym sworzniu. Ale to chyba nie od tego jest ta dziwna sterowność pomocy co mogło dostać w dupe?
) . Pourywało dokładke zderzaka i plastiki koło haku. Ale teraz najdziwniejsze bo auto jak jedzie prosto przy przyspieszeniach albo dohamowaniach wogole nie skreca ani nic nie stuka, ale jak skręcam na łuku w lewo to kierownice praktycznie mam prostą (tzn. normalnie skręca tak jak wcześniej) ale jak skręcam w prawo po łuku to muszę prawie kierownice o 90 stopni przekręcić. Dzisiaj zwaliłem koło i mam dosc mocne luzy na końcówce drążka i za dolnym sworzniu. Ale to chyba nie od tego jest ta dziwna sterowność pomocy co mogło dostać w dupe?

