Strona 1 z 3

myszkowanie i bicie przy 120 km/h

PostNapisane: 2009-11-24, 20:51
przez bmk1607
witam , mam czasami taki problem mały: przy 120 w mojej crx odczuwalne na kierownicy jest małe bicie, czasem większe, i dodam że nie zawsze. Czego to może być przyczyna ?? Dodam że kilka miesięcy temu robiony kompletny ES w zawieszeniu + nowy magiel + prostowanie felg. Nie wiem czy to normalne w tym samochodzie ale jest jeszcze taka sprawa że powyżej 120 samochód na prostej wydaje się strasznie nie stabilny (odczuwalne jest takie wrażenie jakby przy większych manewrach auto się jakoś dziwnie obracało, przekręcało,)

PostNapisane: 2009-11-24, 20:56
przez dymek1988
zbieznosc

PostNapisane: 2009-11-24, 21:47
przez synek
cukierki tyl tez zmieniales?

Re: myszkowanie i bicie przy 120 km/h

PostNapisane: 2009-11-24, 23:27
przez Dean
bmk1607 napisał(a): Nie wiem czy to normalne w tym samochodzie ale jest jeszcze taka sprawa że powyżej 120 samochód na prostej wydaje się strasznie nie stabilny (odczuwalne jest takie wrażenie jakby przy większych manewrach auto się jakoś dziwnie obracało, przekręcało,)


na szczęście nie normalne :razz: mało które auto się tak trzyma drogi (z tych lat) 8)
w wakacje na A4 leciałem ponad 180 byłem pod wrażeniem stabilności ;)

tak jak kolega Dymek mówi sprawdź zbieżność

PostNapisane: 2009-11-25, 10:36
przez M!R@S
mi też latał po drodze jak:
- wyjebane były cukierki
- zbierzność źle ustawiona
- krzywa droga :P

po wymianie wszystkiego po nierównej drodze przy 180km/h tnie prosto jak ta lala :)

a bije dlatego że:
- masz krzywe opony i może źle wyważone koła
- przegub (miałem to po wymianie przestało bić, ale to odczówalne było przy przyspieszaniu)
- przejechałeś przez próg zwalniający przy 120km/h ;P :rotfl2:

PostNapisane: 2009-11-25, 10:56
przez bmk1607
cukierki wymieniane, przy wymianie wszystkiego zbieżność też była ustawiana, koła prostowane wyważone. Qrde sam nie wiem co to może być, bo wszystko jest zrobione, chyba że mechanik źle zbieżność ustawił. A co do bicia to jeszcze się chyba przejadę na szarpaki żeby to wszystko jeszcze sprawdzić.

PostNapisane: 2009-11-25, 13:51
przez Jerr
A jak jedziesz tak ok. 60 to nie ciągnie Cię na boki ?

PostNapisane: 2009-11-25, 16:26
przez bmk1607
nie no ogólnie tak do 100 jest git, przy 120 zaczyna się bicie (nie zawsze) a powyżej samochód wydaje się jakiś taki nie pewny, w sensie : ładnie prosto idzie, ale przy większych manewrach odczuwalne jest takie wrażenie jakby samochód leciał i tracił kontakt z glebą, tak dziwnie tańcuje na boki (nie wiem jak to dokładniej opisać)

[ Dodano: 2009-11-25, 15:29 ]
momentami wydaje się tak jakby przy wykonaniu gwałtowniejszego manewru samochód chwile bokiem jechał a potem powracał do swojego toru jazdy - coś jakby mu tyłek za bardzo latał, ale nie tracił przyczepności na tyle że samochód się obraca całkowicie

PostNapisane: 2009-11-25, 16:42
przez klaper
mialem tak jak zalorzyem kiedys inne alu albo byly krzywe albo zle wywazone....

PostNapisane: 2009-11-25, 17:45
przez NAZGUL
źle wyważone koła

PostNapisane: 2009-11-25, 20:03
przez bmk1607
a opony mogą mieć na to wpływ, mam założone 4 kapcie TOYO T1R, i kiedys kazałem bratu jechać slalomem, a ja obserwowałem jak sie auto z tyłu zachowuje i wyglądało tak jakby auto na oponie się przesuwało (na tylnej osi)

PostNapisane: 2009-11-25, 22:38
przez M!R@S
opony i koła wyważa się razem, a że pojeździł bokiem to se sam odpowiedz...
w tym miejscu gdzie leciało auto bokiem bedzie mniej gumy i już masz bicie.

Wyważ koła bo to jest przyczyna albo krzywe felgi, ja osobiście nieufam wulkanizatorom... 2razy źle mi ustawili aż pojechałem do innego i cacy

PostNapisane: 2009-11-25, 23:05
przez kaczorzgr
M!R@S, slalom to nie drift więc nie chodzi o nierówne zuzycie opon na całym obwodzie. A nie coś ze stabilizatorem? nie masz gum od stabilizatora wyrąbanych na tyle że sie samochod poprostu przechyla i sprawia wrażenie uciekajacego tyłu?

PostNapisane: 2009-11-25, 23:34
przez dymek1988
sprawdz tak jak kolega wspomnial stabilizator i jeszcze belke z tylu czy czasem nie powiedziala koniec bo juz taki przypadek widzialem.... :nieok:

PostNapisane: 2009-11-26, 12:16
przez bmk1607
gumy w stabilizatorze tez wymieniane były razem z es, tylko są założone normalne gumy nie es, i jest jeszcze taka sprawa ze dorabiane miałem te uchwyty stabilizatora w kształcie U, czy jest możliwość że te uchwyty są coś nie bardzo, albo że gumy normalne nie wytrzymują obciążenia gdy wszystko jest tak sztywno na energy suspension. A o co chodzi z tą belką ?? bo nie kminie ??