Strona 1 z 1
Cieknie tłoczkiem

Napisane:
2010-04-07, 21:04
przez Mibars
Witam,
Po odpowietrzeniu tylnego zacisku, przy pierwszej próbie "pedał na max w podłogę" zobaczyłem piękny przeciek spod gumy ochraniajacej tłoczek. Co mogłem źle zrobić podczas regeneracji? Zaczeło tam cieknąć nagle i bardzo intensywnie.... Spotkaliście się z czymś takim?

Napisane:
2010-04-07, 21:23
przez kukus
lepiej napisz co zrobiles podczas tej regeneracji
napewno dales wewnetrzna gumke? jak tak to moze tloczek zabardzo wyczysciles i wzerami plyn ucieka
moze wpychajac tloczek gumka wypadla.
cos zle poskladales i tyle lub jak napisalem za gleboko oczysciles przerdzewialy tloczek.

Napisane:
2010-04-07, 21:33
przez Mibars
Tłoczek nówka sztuka, bez grama rdzy, cylinderek też gładki.
Gumka wewnętrzna jest.
Na razie podejżewam, że to dookoła gumki ucieka, starałem się tam do cna wyczyścić, ale nie jestem pewien, czy na 100% się to udało... Dałem na tą gumkę odrobinę smaru miedziowego, moze to przez to? Chociaż w instrukcji nawet piszą, by dać tam smar...

Napisane:
2010-04-07, 21:42
przez kukus
u siebie tez daje miedziany i jest git choc moze plyn zasyfic
niby powinien byc bialy ATE itd mniejsza z tym
przykre ale pewnie poki ponownie nie rozbierzesz to sie nie dowiesz.

Napisane:
2010-04-07, 22:23
przez Coligen
Jesli podczas wkrecania tłoczka poczułes lekki opór to sciełes ten gumowy uszczelniacz wsrodku ja miałem to samo nie odczesciłem tego worka gdzies został jakis syf i pozamiatane było

Napisane:
2010-04-10, 18:09
przez Mibars
Gumka-uszczelka tłoczka elegancko ścięta, a jej fragment znalazłem w środku zacisku. Najlepsze jest to, że tłoczek wcześniej już wkręcałem (myślałem, że tak będzie łatwiej założyć gumę-osłonę) i nic się nie stało. A wkręcało się nawet ciut ciężej, niż za pierwszym razem.
Tłoczek - zamiennik jest nieco mniej sfazowany od oryginału, więc pewnie łatwiej zahacza o tą gumę i ją ścina...
Swoją drogą - zacisk do ponownego malowania, spływający płyn hamulcowy doszczętnie zmył nowy lakier, za to nawet nie ruszył starego, który miejscami pod spodem pozostał...

Napisane:
2010-04-10, 21:59
przez atom1
Mibars napisał(a):Swoją drogą - zacisk do ponownego malowania, spływający płyn hamulcowy doszczętnie zmył nowy lakier, za to nawet nie ruszył starego, który miejscami pod spodem pozostał...
tak to jest jak sie w kiche wali i sprajem maluje, a ja zawsze powtarzam sprajem to se mozna sciane pomalowac


Napisane:
2010-04-10, 22:30
przez Mibars
ten lakier do zacisków to ogólnie jakaś porażka - kryje gorzej, niz zwykły spray, zmywa go płyn hamulcowy momentalnie, na jeden zacisk milion warstw zeszło pewnie z pól puchy, echh... Nauczka na przyszłosć


Napisane:
2010-04-11, 03:08
przez ppiotrek
Ja zaciski malowałem sprayem do kominków. Trzyma rewelacyjnie, nie schodzi od płynu hamulcowego.

Napisane:
2010-04-18, 23:57
przez Mibars
Szybkie pytanko - czy w zacisku, w części jak ten obrotowy wałeczek od ręcznego (ten zakończony śrubą, co wystaje od góry) powinno być jakieś łożysko? Właśnie rozkręcam sobie na części pierwsze mój stary zacisk i znalazłem 2 kawałki wyglądajace jak wkład od ołówka będące chyba wałeczkami (igiełkami) i bliżej nieokreśloną pokręconą masę, która chyba była koszyczkiem

Poza tym w smarze jest masa metalowych drobinek...
Da się takie łożysko gdzieś dostać? Bo wychodzi na to, że to jedyna uszkodzona część w moim starym zacisku.
Dodam tylko ,ze na schemacie zacisku nie ma tam żadnego łożyska.

Napisane:
2010-04-19, 22:50
przez wrobellos
Mibars, udalo ci sie zlozyc ten zacisk? bo ma ten sam problem, wkrecam i mi gumke tnie;/ tez tloczek zamiennik(frenkit), na jedno kolo dorwalem OEM i wszystko ladnie...